Page 4 of 14

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:35 pm
by Echo
POszeptajcie trochę, nie milczcie. Chciałabym też zobaczyć o co chodzi. :wink: A tu cisza... Nikt, przynajmniej u mnie, słówka do drugiej osoby nie szepnie. :roll:

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:35 pm
by Miaua
Bo sie wszyscy boją :D

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:37 pm
by Fieger
wiecie co...taką głupotę potrafią wprowadzić w ciągu 3 dni tylko dlatego, że kogoś irytowały strony zapełnione szeptami...i dlatego postanowili zmusić wszystkich graczy do zaprzestania szeptania w Cantrze...a rzeczy poważne leżą i dojrzewają miesiącami...

na "angliku" już padła sugestia, że lepszy byłby filtr wyłączający widzenie wszystkich szeptów...

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:37 pm
by natene
Sprawdzone - cała wypowiedź.

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:41 pm
by Marcia
szepty sa potrzebne.
nie kazdy musi wysluchiwac negocjacji handlowych czy po prostu prywatnych rozmow... zarowno milosnych, jak i bardziej oficjalnych.

osada to nie jest placyk wielkosci 20 metrow kwadratowych. dwie rozmawiajace ze soba osoby moga stac za budynkiem, za drzewem czy skala, pojsc w jakies ustronne miejsce na skraju lasu, nad rzeka czy na plazy... moga takze isc poplywac i tam rozmawiac ze soba...
i niby jak ktos stojacy na skraju lasu mialby slyszec kogos szepczacego za budynkiem czy plywajacego w morzu? przeciez to glupie...

jestem zdecydowanie PRZECIW

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:43 pm
by Villon
Chimaira_00 wrote:
Argument ogólny o szeptających miastach mi się podoba - już nie raz zdarzało się, że postać świeci się na biało i okazuje się że ostatnie osiemdziesiąt linijek to szepty w całym mieście. O tak, to sprawia że gra jest naprawdę zajebista. Zaiste. ;]



Zaiste trafiony argument. Bo pewnie lepiej, żeby się w dużych miastach okazywało, że postać świeci się na biało, po czym okaże się, że ostatnie osiemdziesiąt linijek to radosna paplanina na głos. I żeby znaleźć coś, co dotyczy Twojej postaci, trzeba będzie choćby pobieżnie z tą paplaniną się zapoznać. O tak, to dopiero sprawi, że grać się będzie rewelacyjnie...

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:46 pm
by Laura_
moja dosc zapracowana postac odebrala juz 6 notatek chyba, na wszystkie trzeba odpowiedziec - na pismie. rewelacja :evil:

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:51 pm
by Marcia
mialo byc
very small chance
a tymczasem moja szepczaca postac ciagle ktos podsluchuje...

moze zbudowac jakis zamkniety budynek i nazwac go konfensjonal... tam mozna by bylo wchodzic na prywatne pogaduszki... :/

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:52 pm
by B.M.T.
A może by zamiast tego zrobili możliwość podsłuchiwania rozmów w budynkach? Ew. jakiś sprzęt do podsłuchu i projekty podsłuchiwania rozmów? Może tak byłoby lepiej?

Posted: Thu Jul 16, 2009 7:58 pm
by natene
Marcia wrote:mialo byc
very small chance
a tymczasem moja szepczaca postac ciagle ktos podsluchuje...

moze zbudowac jakis zamkniety budynek i nazwac go konfensjonal... tam mozna by bylo wchodzic na prywatne pogaduszki... :/



* Wchodzisz z XYX do konfesjonał. Widzisz 5 osób*

Posted: Thu Jul 16, 2009 8:00 pm
by docent
imho generalnie histeryzujecie, jedyny sensowny argument to ten, że plac to miejsce rozległe i można pójść gdzieś dalej, tylko że jeśli to jest duże miasto sto osób się po nim kręci, to w celu zachowania intymności trzeba pójść gdzieś dalej, czyli poza nie. I żeby nie było mam postać we Vlo i nic jeszcze nie usłyszałem

Posted: Thu Jul 16, 2009 8:00 pm
by Villon
Taaaa... Rewelacja... W dużym mieście w bardzo krótkim czasie kilka osób słyszało szepty innych. Do mnie też kartki zaczynają napływać a słuchać muszę rzeczy, które mnie w ogóle nie interesują. No świetna zabawa. I jak śmiesznie! :?

Posted: Thu Jul 16, 2009 8:01 pm
by Chimaira_00
Laura_ wrote:szepty zwykle nie przeszkadzaja tym, ktorzy maja z kim szeptac. ergo postaraj sie troche bardziej, a nie marudz chimara. caly ten pomysl wydaje mi sie wykatkowo upierdliwy :-(


LOL!
Też mi argument.
Akurat mam z kim szeptać, ale robię to w sytuacjach krytycznych. I nie będę pokazywał palcem, gdzie i kto, uwielbia każdą pierdołę, w tym np. podrywanie mojej postaci przez "cześć" walić szeptem. ;]

Villon wrote:Zaiste trafiony argument. Bo pewnie lepiej, żeby się w dużych miastach okazywało, że postać świeci się na biało, po czym okaże się, że ostatnie osiemdziesiąt linijek to radosna paplanina na głos. I żeby znaleźć coś, co dotyczy Twojej postaci, trzeba będzie choćby pobieżnie z tą paplaniną się zapoznać. O tak, to dopiero sprawi, że grać się będzie rewelacyjnie...


Przynajmniej wiesz o czym mówią w mieście. :P

Posted: Thu Jul 16, 2009 8:08 pm
by Mars
Chimaira_00 wrote:LOL!
Też mi argument.
Akurat mam z kim szeptać, ale robię to w sytuacjach krytycznych. I nie będę pokazywał palcem, gdzie i kto, uwielbia każdą pierdołę, w tym np. podrywanie mojej postaci przez "cześć" walić szeptem. ;]


Cantr nie narzuca fabuly.

Nie narzucaj moim postaciom, ze szeptanie jest niemoralne/naganne/szkodliwe/niepotrzebne (dopisz brzydki przymiotnik), i na pewno nie karaj ich przez mechanizmy gry. Jesli stwierdzisz, ze to nie Ty to wymysliles, to przynajmniej nie popieraj tego poronionego pomyslu.

Dla mnie to jest jedna wielka bzdura, farsa, i gwałt... na Cantryjczykach.

Posted: Thu Jul 16, 2009 8:08 pm
by Miri
Ot uroki życia w wielkim mieście :D Chcesz ciszy - zaszyj się na wsi (tylko nie zaponij wszystkich kogutów w okolicy powystrzelać)

A mi dziś pod oknem pracy znowu jakaś demonstracja maszerowała. I nie szeptali, wcale a wcale.
Branoc.