Posted: Sun Jul 19, 2009 9:28 pm
Za miesiąc dwa, pewnie to już nikomu nie będzie przeszkadzać, bo i szanse na podsłuchanie rozmowy przez inną postać będą znikome, a i my się przyzwyczaimy do tego.
A forum for discussion about the PBBRPG Cantr II
https://forum.cantr.org:443/
Fieger wrote:pikolo nikt nie spytał graczy polskich, angielskich, holenderskich, portugalskich, niemieckich, litewskich i jakich jeszcze są...zadecydowało 8 osób z departamentów, które regularnie przeglądają angielskie forum z sugestiami...dlatego cały ten burdel...
Elm0 wrote:Nie macie żadnych dobrych argumentów przeciwko tej implementacji (zaś Mars swoimi wypowiedziami tylko się kompromituje), więc teraz będziecie trzy lata przeżywać, jak nas znowu okrutnie oszukano.
Od kilku dni powtarzam: chcecie walczyć o to, to idźcie na forum angielskie. Ile od tego czasu pojawiło się w tamtejszej dyskusji postów od polskich graczy? ZERO. Wolicie tutaj sejmować, wiedząc, że to i tak nic nie da, albo czynić niewybredne żarty z ludzi, którzy jakby nie patrzeć poświęcają swój czas, aby czynić tą grę lepszą. A że czasem mają inny pogląd na sprawy niż większość graczy... zdarza się.
I do tej pory moje postacie, z których co najmniej połowa jest w miastach powyżej 20 ludzi, podsłuchały łącznie JEDNĄ kwestię. To nie jest dużo.
Dla mnie dobrym argumentem jest to że się to że się to komuś nie podoba i to wystarczy.
Podaj, proszę, wymierne źródło, na podstawie którego wyliczyłeś swoją "znajomość życia" i "tajemniczość" czy też "nietajemniczość" tajemnic akurat na 2/3. Jak prowadziłeś obliczenia i skąd wziąłeś dane do analizy? Bo jeśli mówimy wyłącznie o wrażeniach, o danych wyssanych z palca, wziętych z przeczucia i "widzimisia", to nie ujmujmy ich liczbowo, proszę. Równie dobrze możesz powiedzieć 2/3 jak 7/8 albo 1/37, prawda? Chyba że masz dowody na te 2/3. Wtedy przepraszam.pikolo wrote:Naprawdę twoje postacie calutki dzień rozmawiają o czymś, co nie moze pod żadnym pozorem wypłynąć na światło dzienne? Bo może stopień "tajemniczości" większości tych rozmów nie jest aż tak wielki, by nikt nie mógł z nich niczego podsłuchać?
jak znam życie to 2/3 "tajemnic" aż tak tajemnicza to nie jest...
Podaj, proszę, wymierne źródło, na podstawie którego wyliczyłeś swoją "znajomość życia" i "tajemniczość" czy też "nietajemniczość" tajemnic akurat na 2/3. Jak prowadziłeś obliczenia i skąd wziąłeś dane do analizy? Bo jeśli mówimy wyłącznie o wrażeniach, o danych wyssanych z palca, wziętych z przeczucia i "widzimisia", to nie ujmujmy ich liczbowo, proszę. Równie dobrze możesz powiedzieć 2/3 jak 7/8 albo 1/37, prawda? Chyba że masz dowody na te 2/3. Wtedy przepraszam.
I nie przytaczajmy uparcie argumentu, że "można do budynku". Otóż nie można. Bo to nie ma sensu. Bo w tym budynku wcale nie ma tych osób, do których chcę się zwrócić. Mam więc prosić każdego po kolei: chodź ze mną do "domu rozmów"? Przecież większość tych postaci śpi!
Człowiek ma prawo do prywatności
W życiu nie potrzeba do tego posiadać własnego pustego budynku ani statku. Wystarczy odejść kawałek od wścibskich. W cantrze nie można.
Ciekawe, jak czulibyście się w prawdziwym świecie, gdyby Wam prezydent Doug na wniosek ministra Seko (albo odwrotnie) wszczepił na stałe chip podsłuchowy pod skórę.
Ograniczyć "szepty", czy umożliwić postronnym, nazwijmy to - "interwencję"?
Elm0 wrote:W życiu nie potrzeba do tego posiadać własnego pustego budynku ani statku. Wystarczy odejść kawałek od wścibskich. W cantrze nie można.
Prawdopodobnie będzie można w takiej czy innej formie.
Laura_ wrote:widze, ze jak wygodnie, to uzywa sie argumentu, ze podsluchiwanie szeptow zbliza nas do realizmu, a jak przestaje byc wygodnie, to wracamy do twierdzenia, ze cantr jest tylko gra?
a jesli chodzi o to, ze to nie jest szeptanie tylko "prywatna rozmowa" to argument lekko chybiony, bo w takim razie oprocz prywatnej rozmowy powinna byc opcja szeptania na ucho, bez podsluchiwania