Page 12 of 14

Posted: Sun Jul 19, 2009 2:53 pm
by natene
Czyli "myślą" juz po tym, jak zmiana została wprowadzona.

Pogratulować :?

Posted: Sun Jul 19, 2009 7:48 pm
by Turn
Bardzo fajnie, że programiści nie śpią i próbują wprowadzić nowe funkcje do gry. Szkoda tylko, że zaczęli od czegoś, co wywołało tak spore kontrowersje i negatywne odczucia wśród wielu graczy, szczególnie u Polaków. Na efekty w grze nie trzeba było długo czekać -"notatkowe szeptanie" stało się standardem w ciągu kilku dni.

Tak konkretnie - jestem za. Nie przeszkadza to aż tak bardzo moim postaciom. Wprowadza troszkę więcej realizmu do gry. Mam również nadzieję, że to pierwsza z wielu wprowadzonych zmian i ostatnia tak nietrafiona.

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:03 pm
by Mars
Turn wrote:Wprowadza to troszkę więcej realizmu do gry.


Chcemy realizmu?

Wprowadzmy szalety. Niech nasze postacie zalatwiaja sie. Potrzebny papier, wreszcie cos realnego zrobimy z tymi stosami notatek. Niech nasze postacie tez wymiotuja. A jakze! Od tego ciaglego jedzenia surowych ziemniakow, marchewek czy ryzu, juz dawno powinny rzygac jak koty. Obowiazkowo co godzine. Jesli tego za postac nie zrobimy, to po pewnym czasie nasz bubek sie rozpuknie, i peknie bezpowrotnie.

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:12 pm
by Turn
Mars. Bacznie przyglądam się dyskusji od dnia przedstawienia propozycji zmiany. Uważam, że podchodzisz zbyt emocjonalnie do całej sytuacji, więc nie będę wdawał się z Tobą w polemikę.

Bez urazy i pozdrawiam.

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:20 pm
by pikolo
tak właściwie to co wam w tej zmianie przeszkadza? nikła szansa że ktoś podsłucha za ile spylacie hematyt? że ktoś "podejrzy" jak wasze postacie się pieprzą (moim skromnym zdaniem powinien być całkowity zakaz treści erotycznych w Cantr w jakiejkolwiek postaci)? że trzeba ze "spiskami" kryć się po budynkach (to naprawdę aż tak wielkie utrudnienie)?

czy może jak zwykle-wielka obraza bo nikt "jaśnie szacownie wielkich" graczy polskich o zdanie nie spytał? a może dawno nie było kłótni czy rozróby i czas coś zorganizować by nie było za spokojnie?

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:35 pm
by Miaua
Mysle, ze tu chodzi o najzwyklejszą świadomość tego, ze coś mówie do postaci X i tylko postać X to usłyszy. Na przyklad: "spadamy z tej wioski, nudno jakoś". Bo nie chce czegos takiego mówic na głos wiec mówie szeptem. To jeden przykład, moge jeszcze trochę namnożyć.

[ Obecności treści erotycznych też będę bronić jak niepodległości ale nie w tym wątku :D ]

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:37 pm
by Fieger
pikolo nikt nie spytał graczy polskich, angielskich, holenderskich, portugalskich, niemieckich, litewskich i jakich jeszcze są...zadecydowało 8 osób z departamentów, które regularnie przeglądają angielskie forum z sugestiami...dlatego cały ten burdel...

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:44 pm
by Laura_
czy wasze postaci naprawde tylko pieprza sie, spiskuja i handluja? zadnych smakowitych ploteczek, planowanych niespodzianek, obgadywania? jak sie nad tym zastanowic, jakas polowa moich szeptanych rozmow nie nadaje sie do upublicznienia i to sprawia, ze zycie w zielonym swiecie stalo sie dla mnie ostatno dosc skomplikowane. a ja nie lubie niepotrzebnie komplikowac sobie zycia

Posted: Sun Jul 19, 2009 8:55 pm
by Villon
Laura_ wrote:czy wasze postaci naprawde tylko pieprza sie, spiskuja i handluja? zadnych smakowitych ploteczek, planowanych niespodzianek, obgadywania? jak sie nad tym zastanowic, jakas polowa moich szeptanych rozmow nie nadaje sie do upublicznienia i to sprawia, ze zycie w zielonym swiecie stalo sie dla mnie ostatno dosc skomplikowane. a ja nie lubie niepotrzebnie komplikowac sobie zycia


Właśnie. Poza tym nie trawię myśli, że odgórnie jestem zmuszana do podsłuchiwania cudzych rozmów.

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:07 pm
by pikolo
@Villon: nie jesteś. możesz nie korzystać z tej wiedzy.

@Laura, Miaua: tą pewność się zyska wchodząc do budynku. W co drugiej lokacji stoi masa zbędnych budynków. To naprawdę aż tak komplikuje życie? Jak duża jest szansa że ktoś podsłucha szept? Aż tak wielka chyba nie, nie? A co jak ktoś przypadkiem powiedział na głos coś, co miało pójść szeptem?

@Fieger: właściciel i administracja nie mają najmniejszego obowiązku pytać graczy czy im coś pasuje czy nie...

@Miaua: wiesz, w tą grę to jednak dzieci też grają, a sama gra nie ma żadnych ograniczeń wiekowych (albo nic o tym nie wiem-ale jak się rejestrowałem to nie było)... a w poszczególnych krajach są różne przepisy dot. prezentacji treści erotycznych. Biorąc pod uwagę i jedno i drugie jak też to, ze bez tych treści gra nie zubożałaby zbytnio można z nich spokojnie zrezygnować.

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:09 pm
by Laura_
musialabym non stop siedziec po budynkach. serio pytasz, czy to az tak komplikuje zycie?

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:11 pm
by Villon
pikolo wrote:@Villon: nie jesteś. możesz nie korzystać z tej wiedzy.



Nie żartuj. Jestem. Kwestia, co z tą wiedzą zrobię i czy w ogóle to odrębna sprawa.

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:11 pm
by Miaua
pikolo wrote:
@Laura, Miaua: tą pewność się zyska wchodząc do budynku. W co drugiej lokacji stoi masa zbędnych budynków. To naprawdę aż tak komplikuje życie? Jak duża jest szansa że ktoś podsłucha szept? Aż tak wielka chyba nie, nie? A co jak ktoś przypadkiem powiedział na głos coś, co miało pójść szeptem?


Kilka stron temu pisałam czemu nie chce chodzic do budynku zeby szeptać. :? Nie chce i nie będę. To jest gra z wolnym tempem a to oznacza, ze moge w tym budynku pokwitnąć dzień, dwa albo trzy, zanim mój rozmówca się zbudzi i przyjdzie. Nie kalkuluje mi sie to, zniechęca, jest bez sensu.

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:20 pm
by Fieger
pikolo wrote:@Fieger: właściciel i administracja nie mają najmniejszego obowiązku pytać graczy czy im coś pasuje czy nie...


Gra jest uzależniona od datków graczy tak? więc w interesie właściciela jest pytanie o zdanie graczy, bo nikt nie będzie grać i wykładać forsę na grę, która mu się nie podoba

Posted: Sun Jul 19, 2009 9:23 pm
by pikolo
musialabym non stop siedziec po budynkach. serio pytasz, czy to az tak komplikuje zycie?


tak, serio. Naprawdę twoje postacie calutki dzień rozmawiają o czymś, co nie moze pod żadnym pozorem wypłynąć na światło dzienne? Bo może stopień "tajemniczości" większości tych rozmów nie jest aż tak wielki, by nikt nie mógł z nich niczego podsłuchać?

jak znam życie to 2/3 "tajemnic" aż tak tajemnicza to nie jest...