Docencie, już Ci uprzejmie odpowiadam.
docent wrote:A od kiedy słychać szepty na statku?
Od kiedy wprowadzono podsłuchiwanie, szepty
mogą być słyszane przez losowo wybraną osobę. Tak zrozumiałem. Jeśli nie, wytłumacz dlaczego.
docent wrote:A kwestie intymne to na rynku się załatwia?
W wielu miastach się załatwia, jako i inne sprawy. Może się ludzie nie chcą odrywać od projektów, ich pytaj. Myślałem, że to wiesz.
docent wrote:Luke wrote:Co do podawania notatek zamiast szeptania. Dodatkowe utrudnianie i zaśmiecanie gry. Ilu osobom będzie się chciało wyczyścić otrzymane notatki? Potem po śmierci takiego cała "prywatność" wyleje się na środek placu. Nawet teraz samo wyjęcie i przeczytanie otrzymanej od kogoś notatki jest irytujące, bo powoduje więcej niepotrzebnego klikania.
A kto ci opowiadał, że spiskowanie to proste, bezpieczne i miłe jest?
Nie pisałem nic o spiskowaniu. Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem o notatkach, które ktoś proponował jako alternatywę rozmów prywatnych, czyli obecnie tzw. szeptów.
docent wrote:krótko mówiąc idź weź się chłopie ogarnij, bo bezsensowne argumenty niezbyt dobrze wpływają na dyskusję
Kiepsko Ci wychodzi czepianie się osobiste. Bo rozumiem, że masz coś do mojej osoby, nie do wypowiedzi.
Proponuję więc rozmowę na temat, popartą argumentami. Poobrażać to się możemy na PM, jak Cię to bardzo kręci.

Mnie średnio.