Page 5 of 6
Posted: Thu Jul 02, 2009 5:22 pm
by kamil1313
Smith wrote:To ja dodam jeszcze jedną propozycję, żeby nie było tylko jednego rodzaju mięsa. Powinno ono się dzielic na takie jak wołowina, konina, wężowina(

). Każde miałoby różną wartośc odżywczą i każde przyżądzac można byłoby na inne sposoby. Tak samo mogłoby byc z jajami i mlekiem. U niektórych osób niektóre jaja i mleko mogłyby wywoływac uczulenie.
Najważniejsze jest, żeby:
1. Albo mięso także dało się jeść na surowo
2. Albo ziemniaki nie mogą być jedzone na surowo
Posted: Thu Jul 02, 2009 5:35 pm
by Mattan
Avx wrote:lacki2000 wrote:zapomniałem dodać że absolutnie ważne byłoby odkrywanie surowców oraz ich eksploatacja (wyczerpywanie).
Bez przesady. W realu, np. na Śląsku węgiel wydobywa się od XIX wieku (chyba nawet wcześniej, ale na małą skalę) i
jakoś się nie wyczerpuje ;p Jeśli już utrudniać grę, to realistycznie, a nie bardziej, niż jest życie utrudnione w realu.
Wyczerpywanie się surowców po np. 200 latach eksploatacji byłoby w sumie logiczne, ale 200 lat Cantra to 10 LAT w realu, więc bezsens !
Wyczerpywanie się surowców w marne 20 lat, nie - logiczne
nie jest.
Jak mieszkasz na Śląsku to powinieneś wiedzieć że to co wydobywano w XIX w. to nie to samo co wydobywają teraz. A raczej nie z tego samego miejsca. Ja kiedyś myślałem aprpos wyczerpywania surowców żeby surowce miały różne pokłady (były na rożnej wysokości) czyli małe złoża dostępne ręcznie (na powierzchni). średnie złoża dostępne za pomocą narzędzi (na głębokości kilku metrów) i największe położone głęboko i osiągalne tylko za pomocą świdrów, wież lub kopalni.
Myślę że złoża powinny być określane wielkością w gramach (tonach, megatonach), a nie czasem eksploatacji.
Posted: Thu Jul 02, 2009 6:04 pm
by B.M.T.
kamil1313 wrote:Najważniejsze jest, żeby:
1. Albo mięso także dało się jeść na surowo
2. Albo ziemniaki nie mogą być jedzone na surowo
Mięso i ziemniaki da radę zjeść na surowo i niektórzy tak robią, choć nie muszą.
Posted: Thu Jul 02, 2009 8:28 pm
by lacki2000
Mattan dobrze prawi, dać mu kredytków :] Ja też proponuję by takich wielopoziomowych pokładów było kilka, każde możliwe do odkrycia w odrębnym projekcie poszukiwawczym. No i w niektórych przypadkach postęp technologiczny zwiększałby sprawność wydobycia surowca (np większy procent żelaza z rudy).
No i w Cantr 3 mogły by być koty

Posted: Thu Jul 02, 2009 9:53 pm
by topornik
a ja chcę czołg i bunkier i super pancernik Bismarck
Posted: Thu Jul 02, 2009 10:58 pm
by w.w.g.d.w
A frytki do tego?
Posted: Fri Jul 03, 2009 8:50 am
by kamil1313
topornik wrote:a ja chcę czołg i bunkier i super pancernik Bismarck
I pancerfausta, i handgranaty (czy jakoś tak)(oglądaliście "ranczo"

)
Posted: Fri Jul 03, 2009 12:55 pm
by pikolo
te wszystkie pokłady i rpojekty badawcze tak by zagmatwały gre, że mało byłoby chętnych by się z nią męczyć.
Lepszym pomysłem byłoby zóżnicowanie wydobycia surowca zależnie od bogactwa źródła. np. w jednej lokacji kopalnia dawałaby 30 kilogramów węgla na osobodzień, w innej już tylko 15 bo pokład jest kiepski. "udawałoby" to rózne rodzaju rud, pokładów i zanieczyszczeń miejsca wydobycia.
Posted: Fri Jul 03, 2009 4:48 pm
by Avx
Mattan wrote:Jak mieszkasz na Śląsku
Nie, nie mieszkam tam

Posted: Fri Jul 03, 2009 7:55 pm
by lacki2000
pikolo wrote:te wszystkie pokłady i rpojekty badawcze tak by zagmatwały gre, że mało byłoby chętnych by się z nią męczyć.
pff ale argument. Zagmatwanie w takich grach głównie zależy od przyjazności interfejsu. Tutaj wystarczyłoby kliknąć na "miejsce" i sprawdzić ile miejsc zostało już odkryte i z nich wydobywać a można by też było kliknąć w puste miejsce rozpoczynając tym samym projekt poszukiwawczy. Im dalsze miejsce tym więcej dni by wymagały poszukiwania, niekoniecznie kończące się sukcesem, tak jak wyłamywanie zamków aktualnie.
Lepszym pomysłem byłoby zóżnicowanie wydobycia surowca zależnie od bogactwa źródła. np. w jednej lokacji kopalnia dawałaby 30 kilogramów węgla na osobodzień, w innej już tylko 15 bo pokład jest kiepski. "udawałoby" to rózne rodzaju rud, pokładów i zanieczyszczeń miejsca wydobycia.
Lepsza jest wersja zdolności wydobycia w zależności od posiadanych maszyn czyli od poziomu technologicznego mieszkańców osady.
Posted: Fri Jul 03, 2009 8:58 pm
by Mars
Z realizmem nie przesadzajmy - gra ma byc na tyle realistyczna, na ile wciaz przyjazna i ciekawa. Moze byc rozbudowana, ale bardziej stawiac trzeba na ilosc "plaszczyzn" do realizowania sie, anizeli w szczegoly tych ostatnich.
Posted: Fri Jul 03, 2009 10:27 pm
by Avx
Uważam, że gra z np. 20 częściami samochodowymi byłaby nadal bardzo przyjazna i ciekawa xD
Wszak jak by ktoś nie chciał, to nie musiałby się w takie szczegóły zagłebiać. Mógłby robić to, co mu szef osady/inny pracodawca każe. Pełna znajomość ekonomicznych (drzewko produkcyjne, etc) mechanizmów gry jest wymagana właściwie tylko dla graczy prowadzących wpływowe postacie, a tacy gracze potrafią sobie poradzić z wieloma szczegółami. Ba, dla takich graczy to raj po prostu byłby (mówię z własnego doświadczenia). Inaczej by nie pchali się na takie stanowisko, tylko olali gospodarkę i np. tropili z toporem piratów.
Posted: Fri Jul 03, 2009 10:31 pm
by BZR
A ja nie - nie życzę nikomu bycia takim szefem osady.
Posted: Fri Jul 03, 2009 10:48 pm
by Avx
topornik wrote:a ja chcę czołg
W sumie fajnie byłoby w czasie wojny wjechać do wrogiej osady czołgiem
Nawet nie musiałby móc strzelać. ot, po prostu zwyczajny pojazd, tylko drogi (ciężki) i z nazwą "czołg". Klimatyczny transporter na czas wojny, bardziej od normalnych samochodów/furgonetek xD Jaki prestiż, że się takiego potwora ma ;p Lepsze to od limuzyny

Posted: Sat Jul 04, 2009 7:05 am
by pikolo
Zagmatwanie w takich grach głównie zależy od przyjazności interfejsu. Tutaj wystarczyłoby kliknąć na "miejsce" i sprawdzić ile miejsc zostało już odkryte i z nich wydobywać a można by też było kliknąć w puste miejsce rozpoczynając tym samym projekt poszukiwawczy.
O ile nowy przeczytałby wcześniej instrukcje do gry i nie wkurzyłby go dwutygodniowy czas oczekiwania na info, czy może ten węgiel wykopywać...
Lepsza jest wersja zdolności wydobycia w zależności od posiadanych maszyn czyli od poziomu technologicznego mieszkańców osady.
Nie jest. W mojej wersji nie opłacałoby się budować kopalń na każdym źródle węgla, tylko tam, gdzie są one wydajniejsze.