Posted: Fri Feb 06, 2009 2:02 pm
A!Widzisz,zapomniałem o wielodniowych "konsultacjach" na temat strategi jeszcze przed samą walką,nie zawsze się zdarzają bo niektóre ataki są dosyć spontaniczne.
Zresztą opisujemy dwie różne rzeczy więc nie ma co się spierać,ty dajesz przykład modelowej sytuacji,scenariusz pt. "atak jednej grupy na drugą" a ja ci z doświadczenia odpisuje że w grze nic nie idzie tak gładko i według owego scenariusza jakby się chciało.
Zwłaszcza że w takiej sytuacji nawet kompletne śpiochy potrafią się ożywić i każdy chce mieć swoje zdanie,własny pomysł na najlepszą strategie,własną ideologię,własne co tylko zechcesz i jeszcze stara się wymusić to na innych.
Każdy chce być po jakiejś stronie i coś ugrać,tworzą się sojusze itp. .
Nawet jak wcześniej postać tylko posłusznie zbierała co jej kazali zbierać.
Zresztą opisujemy dwie różne rzeczy więc nie ma co się spierać,ty dajesz przykład modelowej sytuacji,scenariusz pt. "atak jednej grupy na drugą" a ja ci z doświadczenia odpisuje że w grze nic nie idzie tak gładko i według owego scenariusza jakby się chciało.
Zwłaszcza że w takiej sytuacji nawet kompletne śpiochy potrafią się ożywić i każdy chce mieć swoje zdanie,własny pomysł na najlepszą strategie,własną ideologię,własne co tylko zechcesz i jeszcze stara się wymusić to na innych.
Każdy chce być po jakiejś stronie i coś ugrać,tworzą się sojusze itp. .
Nawet jak wcześniej postać tylko posłusznie zbierała co jej kazali zbierać.