Page 2 of 4

Posted: Fri Nov 07, 2008 9:01 pm
by Echo
No dooobra... Zgoda. Ostanio nie jest tak, jak powinno.

No ale to dlatego, że nie ma chętnych do gry, bo nie ma chętnych do pracy i kontroli :D

Posted: Fri Nov 07, 2008 9:40 pm
by robin_waw
Ja bym chętnie do jakiegoś departamentu się zgłosił niestety jezeli chodzi o englijski to jestem słabo kumaty a raczej trochę czytaty i to niestety jest przeszkodą :(

Posted: Fri Nov 07, 2008 11:52 pm
by Aravat
Elm0 wrote:Ekhem. Dla mnie to tylko gra, i to dość nudna ostatnimi czasy.

Mhm...najlepiej usiąść i narzekać, że gra się stacza..nic się nie dzieje, po prostu nuda...Nie wiem ...nie rozumiem...ja nie narzekam. Tam gdzie są moje postaci (pomijając te, co samotnie zyją w nikomu nieznanych osadach - ze trzy takie mam. no może cztery) dzieje się bardzo dużo. Na nudę bynajmniej nie narzekam. Więc proponuję Elmo usiąść i zadać sobie pytanie: Czy zrobiłemn wszystko aby ta gra nie była nudna? To tyle z mojej strony. Nie zamierzam wdawać się w żadne dysputy. To było tylko małe spostrzeżenie.

Pozdrawiam
A.

Posted: Sat Nov 08, 2008 9:29 am
by Jinchuuriki
Jeśli gra jest nudna to trzeba coś zrobić a nie się tylko opierdzielać *kiwa inteligentnie głową*

Posted: Sat Nov 08, 2008 10:42 am
by Elm0
Nie mam raczej możliwości nacisków na adminów w celu zmiany systemu i zniesienia ekonomii nieskończoności, która kastruje handel i rozwój gospodarczy.

Posted: Sun Nov 09, 2008 10:25 am
by Moth
Ja mam troszkę inne zdanie. Problemem nie jest to, że surowce są nieskończone, ale to, że są pozyskiwane w dużych ilościach i w stosunkowo krótkim czasie. Przykładowo kombajn do ryżu w ciągu dnia pracy "wykarmi" przez dłuższy czas całkiem ludną osadę. W związku z tym, ci, którzy mogliby się trudnić farmerstwem, po prostu nie mają zajęcia. Cały "przemysł" spożywczy przez to leży. Gdyby pozyskiwanie surowców i produkcja wszelkiej maści broni i narzędzi wymagały większych nakładów ludzkiej pracy, handel miałby znacznie większe znaczenie.
Poza tym, to co czyni z Cntra grę wybijającą się ponad inne to budowa i utrzymywanie relacji "międzyludzkich". Różne przemysły i inne materialne kwestie są dostępne w każdej innej pierwszej lepszej grze.

Posted: Sun Nov 09, 2008 2:21 pm
by lacki2000
Moth wrote:Ja mam troszkę inne zdanie. Problemem nie jest to, że surowce są nieskończone, ale to, że są pozyskiwane w dużych ilościach i w stosunkowo krótkim czasie. Przykładowo kombajn do ryżu w ciągu dnia pracy "wykarmi" przez dłuższy czas całkiem ludną osadę. W związku z tym, ci, którzy mogliby się trudnić farmerstwem, po prostu nie mają zajęcia. Cały "przemysł" spożywczy przez to leży. Gdyby pozyskiwanie surowców i produkcja wszelkiej maści broni i narzędzi wymagały większych nakładów ludzkiej pracy, handel miałby znacznie większe znaczenie.
Poza tym, to co czyni z Cntra grę wybijającą się ponad inne to budowa i utrzymywanie relacji "międzyludzkich". Różne przemysły i inne materialne kwestie są dostępne w każdej innej pierwszej lepszej grze.
A ja myślę że Elm0 ma "bardziejszą" rację. Jestem za tym by Cantr się rozwijał również technologicznie w takim sensie, że rozbudowane bogate osady mogłyby budować skomplikowane maszyny przyspieszające produkcję np. żywności. Dobrze, że można kombajnem zebrać dużo jedzenia bo dzięki temu można się zająć czymś istotniejszym w społeczności. Coraz większa wydajność pracy jest miernikiem postępu. A z drugiej strony surowce powinny być skończone (a nowe możliwe do odnalezienia w projektach poszukiwawczych) i wszystko powinno się psuć i rozpadać z czasem.

Posted: Sun Nov 09, 2008 4:31 pm
by Marcia
ale po co jeszcze przyspieszac produkcje zywnosci? Juz i tak w wiekszosci osad zapasy zywnosci starcza na wiele, wiele lat...

Posted: Sun Nov 09, 2008 5:35 pm
by pikolo
ale po co jeszcze przyspieszac produkcje zywnosci?


Laska, a weź karteczke i policz ile pyr zeżre 30-cio osobowa osada w ciągu cantryjskiego roku... wydajność kombajnu nie jest aż tak wielka, żeby były duże zapasy jedzenia. A wiadomo, czasem trzeba dać jedzenie jakiejś wyprawie morskiej/drogowej/pieszej...

Posted: Sun Nov 09, 2008 6:26 pm
by w.w.g.d.w
Z tym że większość z tej 30 to ludzie którzy nigdy nic nie zjedli i czekają na śmierć.
Jakoś nigdy się nie spotkałem z głodem w mieście,gdyby tak było to powstałyby prowincje czysto rolnicze tak jak teraz powstają w lasach czy górach by zaopatrzyć w strategiczne surowce stolicę.
Nie ma takowych i wątpie żeby powstały,nawet jeśli ludziska mogliby sie przesiąść z kombajnu do samochodu i w kilka godzin dotrzeć do centrum.

Posted: Sun Nov 09, 2008 6:29 pm
by Marcia
Nie mow do mnie "laska" :evil:

Dzien pracy kombajnu to jedzenie dla 40 osob. Ale ziemniaki nie sa jedynym zrodlem zywnosci. Zwykle je sie rowniez miesko na wiele sposobow, czasem ryby, warzywa, zboze... po przetworzeniu zywnosc jest jeszcze bardziej wydajna... a w ktorej rozwinietej osadzie zywienie oparte jest na jedynie nieprzetworzonych ziemniakach?

Posted: Sun Nov 09, 2008 7:00 pm
by Moth
Jestem za tym by Cantr się rozwijał również technologicznie

A z drugiej strony surowce powinny być skończone


I obawiam się, że te stwierdzenia mogą okazać się sprzeczne. Zniknięcie jedynego źródła żelaza, węgla, drewna itp na jakimś znacznym obszarze zatrzyma rozwój techniczny na długi okres czasu, tj do momentu odnalezienia nowego źródła lub znalezienia chętnego do sprzedaży odpowiedniej ilości surowca.

I nie jestem przeciwko rozwojowi technicznemu, tylko za tym, żeby proces produkcji trochę spowolnić lub bardziej skomplikować. W przeciwnym wypadku nie marudźmy, że dana osada osiągnęła już wszystko co mogła osiągnąć i mieszkańcom się nudzi, bo nie mają co robić.

Aha... jeszcze jedna rzecz... Naprawa czegokolwiek też mogłaby wymagać narzędzi i surowców.

Posted: Sun Nov 09, 2008 7:10 pm
by Elm0
I obawiam się, że te stwierdzenia mogą okazać się sprzeczne. Zniknięcie jedynego źródła żelaza, węgla, drewna itp na jakimś znacznym obszarze zatrzyma rozwój techniczny na długi okres czasu, tj do momentu odnalezienia nowego źródła lub znalezienia chętnego do sprzedaży odpowiedniej ilości surowca.


Więc w efekcie zachęci do handlu, który ma szanse rozwinąć się w coś powyżej wymiany barterowej po usztywnionych cenach "dniówkowych".

Posted: Sun Nov 09, 2008 7:16 pm
by Moth
Więc w efekcie zachęci do handlu


Albo handel zabije, bo nikt nie sprzeda strategicznych surowców w obawie przed tym, że zaraz się skończą w jego własnej osadzie.

Posted: Sun Nov 09, 2008 7:43 pm
by Elm0
Jakoś w świecie realnym handel istnieje.