Page 2 of 3

Posted: Wed Jul 09, 2008 6:58 pm
by Robert_
Skoro już mowa o przestępcach to z reguły są to młode postacie, którym trafiła się okazja i buchnęły co nieco z wioskowego magazynu. "Zawodowych" kryminalistów już nie ma


Uwierz mi, ze są jeszcze na świecie źli ludzie i mają więcej niż 20 lat :)

Re: Jak stworzyc dobra postac w Cantr?

Posted: Wed Jul 09, 2008 7:11 pm
by nemo49
Rusalka wrote:To oczywiście propozycja. Tym samym zapraszam do dyskusji na temat kreowania, ciekawych, oryginalnych, i przede wszystkim dobrze dopasowanych do świata postaci - jest to wspaniała szansa na poprawienie cantryjskiej rzeczywistości. Przypominam również o nie naruszaniu Najważniejszej Zasady podczas przyszłej dyskusji.


Nie zgadzam sie z Tobą według mnie stawiasz sprawę na głowie. Cantr zaczął sie psuć kiedy wszyscy zaczęli :
"kreować, ciekawe, oryginalne, i przede wszystkim dobrze dopasowane do świata postaci "

Powinno być wprost przeciwnie. Gra jest ciekawa wtedy kiedy gracze nie koncentrują się na odgrywaniu swoich postaci i nie dopasowują sie do zastanego świata tylko wpadają albo są wciągani w wir wydarzeń , które wymagają od nich reagowania na następujące nagłe i niespodziewane zwroty akcji. A jak kończyłem swój udział w grze to prawie nie było już graczy ( postaci ), które potrafiły kreować wydarzenia.
Piszę wydarzenia a mam na myśli konflikty i awantury:) One stanowią sól gry, bez zastrzyku adrenaliny gra będzie mdła niezależnie od tego jak dobrze będą odgrywane postaci. Gadające o niczym kukiełki.....

Posted: Wed Jul 09, 2008 7:24 pm
by Avx
Moja jedyna obecnie postać ani demokratą nie jest, ani pacyfistą, ani fanatykiem szanowania życia ludzkiego, chociaż najczęściej szanuje, między innymi dlatego, iż uważa, że to się - wbrew pozorom - zazwyczaj opłaca.

Jedyne, co mam sobie "do zarzucenia", to fakt, że jej ideologia polityczna (postać rządząca, od ponad 25 Cantryjskich lat zresztą) jest bardzo podobna do mojej jako gracza... Ale generalnie w realu jestem bardzo oryginalny, więc w Cantr moja postać prezentując spojrzenie podobne do mojego tez nie zlewa się z tłumem; nie wpływa to źle na fabułę.

Liczę, że jest w miarę ciekawa na tle innych, natomiast szczerze wątpię, by wiele osób znało, bo region to geograficznie i pod względem zaludnienia koniec świata niemalże, chociaż technologicznie już dość dobrze rozwinięty (pojazdy silnikowe są).

Posted: Wed Jul 09, 2008 7:45 pm
by Rusalka
Piszę wydarzenia a mam na myśli konflikty i awantury:) One stanowią sól gry, bez zastrzyku adrenaliny gra będzie mdła niezależnie od tego jak dobrze będą odgrywane postaci. Gadające o niczym kukiełki.....


Zdecydowanie się zgadzam. Gdzie ja pisałem o tym, że ubolewam nad tym iż w żadnej lokacji kobiety nie rozmawiają o nowym kremie z łososia? :D

Wyobraź sobie, że każdy indywidualnie buduje charakter postaci, w taki czy inny sposób - metodologia nie ma znaczenia - postacie stają się bardziej zróżnicowane poglądowo - powstaje w naturalny sposób konflikt interesów, bo każdy ma inne cele i wyobrażenie o świecie. I takie postacie wcale nie muszą być na siłę "wyjątkowe".

Posted: Wed Jul 09, 2008 7:47 pm
by Fieger
Robert_ wrote:
Skoro już mowa o przestępcach to z reguły są to młode postacie, którym trafiła się okazja i buchnęły co nieco z wioskowego magazynu. "Zawodowych" kryminalistów już nie ma


Uwierz mi, ze są jeszcze na świecie źli ludzie i mają więcej niż 20 lat :)


patrz P.S.2!!

jak zobaczę oczyma postaci to uwierzę...

nawet jeśli są to jest ich za mało...dla uproszczenia przyjąłbym, że przynajmniej 10% populacji nie powinno mieć czystego sumienia :P

nemo49 wrote: nie dopasowują sie do zastanego świata tylko wpadają albo są wciągani w wir wydarzeń , które wymagają od nich reagowania na następujące nagłe i niespodziewane zwroty akcji.


można powiedzieć, że część świata preferuje fabuły a'la telenowele latynoskie :P w dzisiejszym odcinku dowiemy się, że postać A lubi postać B i dlatego przywali mu poduszką...a wir wydarzeń ma prędkość ślimaka skrzyżowanego z żółwiem

Avx wrote:Moja jedyna obecnie postać ani demokratą nie jest, ani pacyfistą, ani fanatykiem szanowania życia ludzkiego, chociaż najczęściej szanuje, między innymi dlatego, iż uważa, że to się - wbrew pozorom - zazwyczaj opłaca.

Jedyne, co mam sobie "do zarzucenia", to fakt, że jej ideologia polityczna (postać rządząca, od ponad 25 Cantryjskich lat zresztą) jest bardzo podobna do mojej jako gracza... Ale generalnie w realu jestem bardzo oryginalny, więc w Cantr moja postać prezentując spojrzenie podobne do mojego tez nie zlewa się z tłumem; nie wpływa to źle na fabułę.

Liczę, że jest w miarę ciekawa na tle innych, natomiast szczerze wątpię, by wiele osób znało, bo region to geograficznie i pod względem zaludnienia koniec świata niemalże, chociaż technologicznie już dość dobrze rozwinięty (pojazdy silnikowe są).


oryginalność popłaca ;P jeśli dobrze kojarzę to jest jedna z postaci, które dosyć odstają od reszty...w pozytywnym znaczeniu

Re: Jak stworzyc dobra postac w Cantr?

Posted: Wed Jul 09, 2008 7:49 pm
by Villon
nemo49 wrote:Gra jest ciekawa wtedy kiedy gracze nie koncentrują się na odgrywaniu swoich postaci i nie dopasowują sie do zastanego świata od nich reagowania na następujące nagłe i niespodziewane zwroty akcji. A jak kończyłem swój udział w grze to prawie nie było już graczy ( postaci ), które potrafiły kreować wydarzenia.
Piszę wydarzenia a mam na myśli konflikty i awantury:) One stanowią sól gry, bez zastrzyku adrenaliny gra będzie mdła niezależnie od tego jak dobrze będą odgrywane postaci. Gadające o niczym kukiełki.....


A jaki problem tworzyć i prowadzić postaci, które będą wciągać w wir i kreować wydarzenia? Które Twoje postaci to robiły jak kończyłeś swój udział w grze, Nemo?

To pytanie także do innych, którzy twierdzą, że jest za grzecznie, mdło i w ogóle błeee. Grajcie tak, żeby nie było.

Skarżycie się, że złodziei się nie zabija i nie zamyka w więzieniu? Ja się skarżę, że nie ma już teraz złodziei, których byłoby za co zamykać w więzieniu albo zabijać. Złe postaci też trzeba umieć stworzyć, nie wystarczy popyskować trochę żałośnie i bez sensu, zabrać dwie notatki i płakać potem, że nie gonią i nie zabijają ;)

Każdy tworzy sobie takie postacie, jakie chce i jakie potrafi odgrywać. Mętna papka się nie podoba? Twórzcie zatem owe "konkretne wartości" w grze. Co stoi na przeszkodzie?

I nie narzekajcie tak na istnienie tych "praworządnych". Sami "źli" mają być, bo inaczej nudno? Na jakimś tle ci źli w końcu muszą zabłysnąć...

Nemo pisze, że gra jest ciekawa, kiedy postacie wpadają albo są wciągane w wir wydarzeń... Samo się nie zrobi, ktoś musi wciągnąć, więc zamiast narzekać na forum, bo nikt już nie wciąga, należałoby samemu próbować wciągac?
Mnie się tam od pewnego czasu grać za bardzo już nie chce. I tak sobie myślę, że jeśli komuś się nie chce - grać, jak w moim przypadku, albo tworzyć postacie, które będą działać "na przekór" w przypadku innych - to może nie powinien narzekać, jak fatalnie inni grają, skoro sam odpuszcza sobie? ;)

Ale to tak w zasadzie na marginesie wątku, który rozpoczął Rusalka ;)

Posted: Wed Jul 09, 2008 11:00 pm
by Jinchuuriki
Fieger wrote:Skoro już mowa o przestępcach to z reguły są to młode postacie, którym trafiła się okazja i buchnęły co nieco z wioskowego magazynu. "Zawodowych" kryminalistów już nie ma


Ja się nie zgadzam. Mam postać która od 5 lat (czyli oczywiście 100 dni) żyje z kradzierzy i bardzo dobrze jej to wychodzi :twisted:

nemo49 wrote:Piszę wydarzenia a mam na myśli konflikty i awantury:) One stanowią sól gry, bez zastrzyku adrenaliny gra będzie mdła niezależnie od tego jak dobrze będą odgrywane postaci. Gadające o niczym kukiełki.....


Sól w nadmiarze jest nie zdrowa

Posted: Sat Jul 12, 2008 8:43 am
by Zamia
Fieger wrote:..........Teraz Port jest miastem śpiochów, a w Cechowicach zamiast broni robią basen. ...


Dzięki za reklamę . Teraz kto się obudzi będzie wołał "Gdzie Cechowice! Ja kcem na basen!" i Zacisze zejdzie na dalszy plan.
Wolałabym jednak żeby gracze dowiadywali się o takich rzeczach z gry, a nie z forum. :evil:

Posted: Sat Jul 12, 2008 10:07 am
by Fieger
jeśli tak to będzie NNZ :) postać nie może wiedzieć po narodzinach co jest w danym mieście...

Posted: Sat Jul 12, 2008 10:13 am
by Elm0
Mnie tam nie pociąga odgrywana kąpiel w odgrywanym basenie, tak więc proszę na przyszłość o powściągliwość w uogólnianiu :lol:

Posted: Sat Jul 12, 2008 10:58 am
by Zamia
Fieger wrote:jeśli tak to będzie NNZ :) postać nie może wiedzieć po narodzinach co jest w danym mieście...


Owszem, tak jak nie może wiedzieć, że chce się dostać natychmiast do Zacisza, a jednak są tacy, którzy to robią.

Posted: Sat Jul 12, 2008 1:48 pm
by Besteer
A co takiego jest w tym Zaciszu, że wszyscy o nim gadają? Kupa śpiochów (zresztą nieduża) i tyle. Osada jakich wiele.

A co do złych postaci, to poczekajcie tylko, aż mój postrach mórz skompletuje resztę sprzętu... i wtedy będę nietykalny na oceanie ;P

Ale prawdą jest, że ostatnio brakuje nie tylko złodziei/bandytów, ale nawet jakichkolwiek złych reakcji. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy próbowałem wszcząć rewolucję, wojnę i jak na razie zawsze mnie olewano... pacyfiści się znaleźli, no :/

Kiedyś pamiętam, że problemem był nadmiar złych postaci. A teraz możesz przejść się przez puszczę i nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, by dać ci toporem w łeb... no co za czasów dożyłem...

Postanowiłem więc sam wziąć się do roboty i właśnie predestynowałem jedną z moich nowych, wakacyjnych postaci do nowego zawodu :twisted:

Więc strzeżcie się mrocznych osobowości Besteera!

Posted: Sat Jul 12, 2008 2:47 pm
by gawi
cieszy mnie to bardzo im więcej nieprawych i złych postaci im wiecej banitó i piratów .. tym większa sława dla mojej postaci :)

Posted: Sat Jul 12, 2008 7:48 pm
by Zamia
gawi wrote:cieszy mnie to bardzo im więcej nieprawych i złych postaci im wiecej banitó i piratów .. tym większa sława dla mojej postaci :)


Przy Twojej i moja się ogrzeje :wink:

Posted: Sat Jul 12, 2008 11:01 pm
by Avx
Besteer wrote:A co takiego jest w tym Zaciszu, że wszyscy o nim gadają? Kupa śpiochów (zresztą nieduża) i tyle. Osada jakich wiele.


Być może
za Zaciszem już tylko ciągnie się legenda świetlanej przeszłości.