nemo49 wrote:Gra jest ciekawa wtedy kiedy gracze nie koncentrują się na odgrywaniu swoich postaci i nie dopasowują sie do zastanego świata od nich reagowania na następujące nagłe i niespodziewane zwroty akcji. A jak kończyłem swój udział w grze to prawie nie było już graczy ( postaci ), które potrafiły kreować wydarzenia.
Piszę wydarzenia a mam na myśli konflikty i awantury:) One stanowią sól gry, bez zastrzyku adrenaliny gra będzie mdła niezależnie od tego jak dobrze będą odgrywane postaci. Gadające o niczym kukiełki.....
A jaki problem tworzyć i prowadzić postaci, które będą wciągać w wir i kreować wydarzenia? Które Twoje postaci to robiły jak kończyłeś swój udział w grze, Nemo?
To pytanie także do innych, którzy twierdzą, że jest za grzecznie, mdło i w ogóle błeee. Grajcie tak, żeby nie było.
Skarżycie się, że złodziei się nie zabija i nie zamyka w więzieniu? Ja się skarżę, że nie ma już teraz złodziei, których byłoby za co zamykać w więzieniu albo zabijać. Złe postaci też trzeba umieć stworzyć, nie wystarczy popyskować trochę żałośnie i bez sensu, zabrać dwie notatki i płakać potem, że nie gonią i nie zabijają
Każdy tworzy sobie takie postacie, jakie chce i jakie potrafi odgrywać. Mętna papka się nie podoba? Twórzcie zatem owe "konkretne wartości" w grze. Co stoi na przeszkodzie?
I nie narzekajcie tak na istnienie tych "praworządnych". Sami "źli" mają być, bo inaczej nudno? Na jakimś tle ci źli w końcu muszą zabłysnąć...
Nemo pisze, że gra jest ciekawa, kiedy postacie wpadają albo są wciągane w wir wydarzeń... Samo się nie zrobi, ktoś musi wciągnąć, więc zamiast narzekać na forum, bo nikt już nie wciąga, należałoby samemu próbować wciągac?
Mnie się tam od pewnego czasu grać za bardzo już nie chce. I tak sobie myślę, że jeśli komuś się nie chce - grać, jak w moim przypadku, albo tworzyć postacie, które będą działać "na przekór" w przypadku innych - to może nie powinien narzekać, jak fatalnie inni grają, skoro sam odpuszcza sobie?
Ale to tak w zasadzie na marginesie wątku, który rozpoczął Rusalka
