Page 2 of 5

Posted: Wed Feb 13, 2008 8:55 am
by cald dashew
w.w.g.d.w wrote:Niestety z natury bywam wredny :evil: :twisted:


ja też :evil:


w.w.g.d.w wrote:wasze reakcje tylko mnie nakręcają by dalej popadać w mój ponury nastrój i przekazywać go dalej.


a to już żal

Posted: Wed Feb 13, 2008 11:59 am
by matt_
hmm... *sam nie wiem o mylec o tym temacie*

Posted: Wed Feb 13, 2008 12:11 pm
by Luke
w.w.g.d.w wrote:To obiektywna prawda i mówie to za wszystkich (a co!) a mój staż się liczy bo ten trend ma tendencje wzrostową i był widoczny od dawna (ha!).
Obiektywna? To raczej postawa godna nadętego egocentrycznego bufona. :? I to ten właśnie trend ma tendencje wzrostową, niestety.
w.w.g.d.w wrote:Aha,strasznie wrażliwi jesteście że moje marudzenie psuje wam gre,nastrój czy co tam jeszcze macie i bronicie,tego kruchego skrawka który łapiecie się by utrzymać na powierzchni.
Niestety z natury bywam wredny i przekorny więc wasze reakcje tylko mnie nakręcają
Nie przekorny tylko chamski, przynajmniej w tym poście, nazwijmy rzecz po imieniu. Nie oceniam osoby, ale wypowiedź, z której wynika, że sprawia Ci przyjemność psucie cudzej gry. Cóż, może wykrzyżykujesz się także z forum? :wink:

A na temat:
Uważam wręcz odwrotnie. W ostatnim czasie Cantr znów się poprawił. I to we wszystkich miejscach, gdzie mam wgląd. Znacząco poprawiły grę zwłaszcza postacie malownicze i ciekawe, i znowu chce mi się grać, dla tych właśnie postaci.

Przypuszczam, że to wynik (odpukać!) poskromienia lagów. Wielkie dzięki dla wszystkich zasłużonych Prog. Naprawdę gra nabiera rozpędu.
Kiedy były lagi, wielu graczom nie chciało się ani grać, ani rozmawiać ani odgrywać, bo sie właściwie nie dało. No i ta frustracja i złość graczy nie sprzyjała wówczas dobrej grze.

Teraz postacie aktywne znów rozwijają skrzydła. A umierają na zawał ci sami, co zawsze. Głównie młodzi, co kończą grę, jeszcze zanim ją zaczęli. Widocznie spróbowali i uznali, że to po prostu gra nie dla nich.
Lepiej chyba, że umierają na zawał, niż gdyby zaczęli szaleć niszcząc wszystko w zasięgu.

Posted: Wed Feb 13, 2008 12:28 pm
by cald dashew
Luke wrote:
A na temat:
Uważam wręcz odwrotnie. W ostatnim czasie Cantr znów się poprawił. I to we wszystkich miejscach, gdzie mam wgląd. Znacząco poprawiły grę zwłaszcza postacie malownicze i ciekawe, i znowu chce mi się grać, dla tych właśnie postaci.




same here. Regards

Posted: Wed Feb 13, 2008 2:22 pm
by Zamia
w.w.g.d.w wrote:Śpiączkowców zawsze było sporo i byli nawet użyteczni,np. można było poćwiczyć na nich,czasem coś zbierali a taki zawałowiec weźmie i perfidnie umrze pozostawijąc po sobie ciało i nieuprzątnięte śmieci. :lol:


Poćwiczyć CO? Na śpiących? :shock:

w.w.g.d.w wrote:Powtórze:coś stracił,tak,przede wszystkim najważniejszy surowiec czyli graczy.


Gracza z takim podejściem to akurat mi nie żal.

w.w.g.d.w wrote:.
Aha,strasznie wrażliwi jesteście że moje marudzenie psuje wam gre,nastrój czy co tam jeszcze macie ......


Zamia wrote:Nie damy sobie popsuć :wink:


cald dashew wrote:Nie damy *uśmiecha się*


Czytanie ze zrozumienim jest Ci obce jak widać.

w.w.g.d.w wrote:Niestety z natury bywam wredny i przekorny więc wasze reakcje tylko mnie nakręcają by dalej popadać w mój ponury nastrój i przekazywać go dalej. :evil: :twisted:


I dobrze Ci tak. :P
Tylko dlaczego "niestety"? Czyżby to Tobie samemu przeszkadzało? Bo mnie nie. Przekazać podły nastrój możesz tylko i wyłącznie osobie, która chce go przyjąć. Ja nie chcę i nie przyjmuję.
Mogę Ci za to współczuć bo ja dobra kobieta jestem. :mrgreen:

Posted: Wed Feb 13, 2008 3:00 pm
by Susel
Luke wrote:Uważam wręcz odwrotnie. W ostatnim czasie Cantr znów się poprawił. I to we wszystkich miejscach, gdzie mam wgląd. Znacząco poprawiły grę zwłaszcza postacie malownicze i ciekawe, i znowu chce mi się grać, dla tych właśnie postaci.

Przypuszczam, że to wynik (odpukać!) poskromienia lagów. Wielkie dzięki dla wszystkich zasłużonych Prog. Naprawdę gra nabiera rozpędu.
Kiedy były lagi, wielu graczom nie chciało się ani grać, ani rozmawiać ani odgrywać, bo sie właściwie nie dało. No i ta frustracja i złość graczy nie sprzyjała wówczas dobrej grze.


Na pewno po części jest to wynik zmniejszenia lagów, bo o ile na starych wyjadaczy nie miało to pewnie głębszego wpływu (Jakoś to przeczekali siedząc na IRC-u lub spamiąc na forum. :wink: ) to nowych musiało to odstraszać niemiłosiernie.
Gdybym był nowym graczem to pewnie nawet najlepsze towarzystwo nie wciągnęłoby mnie do gry przy takich lagach jakie miały kiedyś miejsce. Ostatnio, powiem szczerze, zauważyłem jakby więcej newspawnów, być może będzie jakiś ostrzejszy napływ nowych graczy skoro już serwer jest od pewnego czasu spokojny.

Zamia wrote:A żeby było w temacie...to napiszę, że lepiej kiedy osoby, którym się nudzi gra kasują swoje postacie niż utrzymują je na siłę.
Plaga zawałów jest według mnie lepsza niż plaga totalnej śpiączki.


Tutaj już taki zgodny nie będę, ponieważ sam mam postać którą długo trzymałem przy życiu na siłę, a teraz aktywnie nią gram i nie żałuję, że straciła pare cantryjskich lat. Wręcz powiem, że gdybym się wykrzyżykował to straciłbym bardzo wiele. Zmierzam do tego, że spiąca postać może się obudzić i dać jeszcze wiele przedstawień, a po zawale to można tylko do piachu...


A teraz sprawa w.w.g.d.w, bo jej też bez komentarza nie pozostawię, a chcę to zrobić zanim Comm. Dept. się za to zabierze.
W.w.g.d.w się zbytnio nie popisał, ale trzeba mu przyznać trochę racji w tym, że dobrych graczy wciąż tracimy, przybywają wprawdzie nowi, ale ostatnimi czasy rzeczywiście nie wyglądało to dobrze.
Z drugiej strony Cald, jak wiele racji nie miałby broniąc 'magii' cantra, to niepotrzebnie naskoczył na w.w.g.d.w. (Jak napisała Zamia - "każdy ma prawo do własnego zdania." Jeśli nie zgadzamy się z czyimś zdaniem to należy o tym dyskutować, a nie atakować tę osobę.) Otóż teraz właśnie bardzo mnie dziwi, że Luke zauważył i wytknął 'chamstwo' w.w.g.d.w, ale zupełnie pominął fakt, że np. Cald nazwał go 'zdziadziałym', co wcale o nim (caldzie) dobrze nie świadczy. (A dodanie :D , :) , czy :wink: , wcale nie zmienia znaczenia tego słowa.)

Nie zrozucie mnie źle - nie pochwalam zachowania w.w.g.d.w które jest trochę nie na miejscu, ale strasznie mnie denerwuje postawa jaką zaprezentował Cald i fakt że to akurat pozostało niezauważone.

Posted: Wed Feb 13, 2008 3:12 pm
by pikolo
A wiesz dlaczego? Bo Cald jakby "wpisał się" w dziwny huraoptymizm...

Liczba gracz nadal spada... Co chyba dobitnie świadczy o tendencjach "magiczności" Cantra :((

Posted: Thu Feb 14, 2008 10:10 am
by w.w.g.d.w
I co wy bez mnie byście zrobili?
Nawet forum zamiera prócz jałowych dyskusji "poza Cantrem" a tak możecie się wygadać na temat,ponapadać na kogoś słownie... 8)
Wybacz Cald,nie wykrzyżykuje się z forum bo tu płynie woda na mój młyn. :wink:

Posted: Thu Feb 14, 2008 10:18 am
by cald dashew
w.w.g.d.w wrote:Wybacz Cald,nie wykrzyżykuje się z forum bo tu płynie woda na mój młyn. :wink:


To nie ja Cie o to prosiłem :twisted:

Susel wrote:Luke zauważył i wytknął 'chamstwo' w.w.g.d.w, ale zupełnie pominął fakt, że np. Cald nazwał go 'zdziadziałym', co wcale o nim (caldzie) dobrze nie świadczy. (A dodanie :D , :) , czy :wink: , wcale nie zmienia znaczenia tego słowa.)

Nie zrozucie mnie źle - nie pochwalam zachowania w.w.g.d.w które jest trochę nie na miejscu, ale strasznie mnie denerwuje postawa jaką zaprezentował Cald i fakt że to akurat pozostało niezauważone.


Pójdziesz za to do piekła :twisted: , zreszta patrz na mojego awatara nie mogę być milutki i slodziutki :evil:

Tak na poważnie.. "zdziadzienie w Cantrze" co oznacza? Jest to aż tak straszne slowo ze nawet " :wink: " nie umniejsza jego znaczenia?? A wszystkie przeklenstwa swiata to przy nim nic? Zastanow sie co piszesz kolego

Zdziadzienie to wcale nie obraza, dla mnie w tym przypadku to tylko okreslenie czlowieka ktory jest juz za stary na pewnego rodzaju rozrywki jak np. gry, a znaczek :wink: mial podkreslic ze nie mowie tego do konca powaznie, przeciez nie znam w.w.g.d.w. . To taka podkreślam MOJA hipoteza dla czego gada takie rzeczy w co drugim swoim poscie

Posted: Thu Feb 14, 2008 2:04 pm
by Besteer
A ja właśnie wróciłem po 3-tygodniowej przerwie. Bez Cantra nie da rady na dłuższą metę ;)

Posted: Thu Feb 14, 2008 3:07 pm
by Susel
cald dashew wrote:Tak na poważnie.. "zdziadzienie w Cantrze" co oznacza? Jest to aż tak straszne slowo ze nawet " :wink: " nie umniejsza jego znaczenia?? A wszystkie przeklenstwa swiata to przy nim nic? Zastanow sie co piszesz kolego


Przeczytaj sobie mojego posta jeszcze raz. Na spokojnie. Nigdzie nie napisałem, że to taka obraza jakbyś go nazwał conajmniej ****** *******, niemniej gdyby mnie ktoś nazwał zdziadziałym, nie odebrałbym tego pozytywnie. Nie chcę popadać ze skrajności w skrajność, ale mówisz (piszesz) jakby twoim zdaniem obrazić inną osobę można było tylko za pomocą przekleństw.

A "Zdziadzienie w Cantrze"? Myślałem że wiesz przynajmniej co sam napisałeś...

cald dashew wrote:Starzejesz się zaczyna nudzić życie, Cantr nie sprawia radości już, zdziadzienie to się nazywa :D:D, staż grania tu nie ma nic do rzeczy,


Pogrubiłem słowo 'życie', bo dzięki temu widać, że odnosiłeś się także do rzeczywistości, (EDIT: Albo wysłowiłeś się źle, ale wtedy to nie moja wina, że cię źle odebrałem.) a skoro staż grania nie ma nic do rzeczy to też raczej nie odnosiło się tylko do gry... A o emotach pisałem, ponieważ, jeszcze w tym samym zdaniu od próby żartu (Czy był udany, czy też nie, rozważać teraz nie będę.) przeskoczyłeś do poważnych 'zarzutów'.

A skoro, jak sam przyznałeś, nie znasz w.w.g.d.w to tym bardziej powinieneś uważać co mówisz. Widzisz, kiedy człowiek mówi o rzeczach na których się nie zna, to naraża się na ripostę.
A co do tego, że to tylko twoje zdanie, czy też hipoteza, jak to ładnie ująłeś, to nic nie zmienia, bo właśnie z takiego założenia wychodzimy. Jeśli cię dres na ulicy wyklnie, to przecież też tylko jego całkowicie subiektywne zdanie o twojej osobie, a jednak sądzę, że nie przyjąłbyś tego pozytywnie... (Skrajny przykład, ale takie najlepiej obrazują)

Poza tym mowa nie była tylko o tym jednym słowie. Jeśli przeczytasz końcówkę mojego posta to powinieneś zauważyć, że irytuje mnie całokształt twojej postawy. Nazwanie w.w.g.d.w w obraźliwy, przynajmniej w moim mniemaniu, sposób było tylko przykładem. (Jeśli przyjrzysz się mojemu poprzedniemu postowi zauważysz taki skrót "np".)

Posted: Thu Feb 14, 2008 3:26 pm
by cald dashew
Nic nie poradzę na to że irytuje Ciebie moje postawa.

"życie" to był tylko taki przykład, rzeczywiście niepotrzebnie użyłem tego słowa.

Cokolwiek wysnujesz z moich innych słów nadal nie uważam żebym w żadnym stopniu kogoś obraził.. Nie lubie ludzi którzy ciągle marudzą, Ty lubisz... Lub sobie i broń dziadów :twisted: masz do tego pełne prawo, tak samo jak masz pełne prawo do uważania mnie za chama powiedzenia co myślisz o mojej skromnej osobie. tylko proszę, nie staraj się zrobić ze mnie imbecyla który nie potrafi czytać bo rozumiem Ciebie doskonale

Na koniec dodam że nie jesteś osamotniony w swojej irytacji, ponieważ mnie Twoja postawa też irytuje.

PS. Podkreślam ze mowie celowo iż bronisz marudy nie dlatego że nie czytam Twoich postów i ich nie rozuimem ;] wiem że tego nie napisałeś, (ba napisałeś nawet że nie pochwalasz pana w.) ale na to wychodzi że bronisz :twisted: w ogólnym rozrachunku cokolwiek byś nie powiedział i jakkolwiek mylnie nie przedstawił byś moich słów

Posted: Thu Feb 14, 2008 5:55 pm
by Susel
Cóż, skoro wiesz swoje to nie widzę sensu w ciągnięciu tej polemiki, bo to tylko strata czasu dla nas obu. Imbecyla nigdy nie próbowałem z ciebie robić. Owszem, dość ostro wytknąłem ci luki w argumentacji, ale między innymi na tym polega dyskusja.

cald dashew wrote:"życie" to był tylko taki przykład, rzeczywiście niepotrzebnie użyłem tego słowa.


No, co prawda nie to było najważniejsze, ale przynajmniej potrafisz się przyznać do błędu, a to się chwali. :wink:

W.w.g.d.w nie broniłem, ja raczej walczyłem z tobą, ale jeśli się bardzo chce to chyba można to uznać za pewną formę obrony...

Na tym bym zakończył, bo jak powiedziałem, nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Ewentualnie jeśli bardzo chcesz, to zapraszam na PW. Dość syfu tutaj już zrobiliśmy. :)

Posted: Fri Feb 15, 2008 6:33 pm
by KVZ
pomogłem tej pladze ostatnio naciskając X. następnego dnia rano aktywowałem ponownie konto no i wróciłem do gry. już mam 8 postaci ale na tym raczej przystopuję, bo taka ilość to już więcej niż powinnem mieć. nie mam czasu na gre tyloma, liczyłem, że któraś trafi w jedno miejsce, a tworzyć więcej po to by je uśmiercić to mija się z celem

Posted: Fri Feb 15, 2008 6:55 pm
by Chimaira_00
w.w.g.d.w wrote:(...)nie wykrzyżykuje się z forum bo tu płynie woda na mój młyn. :wink:


Znaczy trollem jesteś? :)