Page 4 of 4

Posted: Tue Oct 16, 2007 7:06 pm
by WojD
...uderz w stół, a nożyce się odezwą ;)

Nie - ta dyskusja nie ma sensu i niczego dobrego nie przyniesie. EOT

Przywrócenie cantr.pl w takim celu też nie. Poza tym zaraz by jakiś Ziobrol albo Kamtryjczyk zorganizował konferencję prasową, ujawinił korupcyjne afery oligarchów z cantr.pl i oświadczył, że ich postaci już nigdy nikogo nie zabiją ;)

A archeologia i historiografia - chciałbym więcej jej zobaczyć w grze. Chyba już dojrzewamy do tego - coraz częściej widze polskie postaci w wieku 50 i więcej lat - może powinny się właśnie dziejopisaniem zająć?

Posted: Tue Oct 16, 2007 8:22 pm
by nemo49
Swego czasu próbowałem w grze ale efekty były mizerne. Słomiany zapał u kandydatów na historyków szybko sie wypalił.... Nawet im się specjalnie nie dziwię bo klimat temu nie specjalnie sprzyja. Postacie nowych graczy są coraz częściej rozgadane i lepiej odgrywane, ale jakieś takie nieprzemyślane, bez długofalowego celu , odgrywane dla samego odgrywania i porzucane jak sie koncept wyczerpie. Nikt się już tak nie kłóci w grze o poważne sprawy czy politykę jak my się kłóciliśmy Wojd :) Polityczna poprawność panująca ostatnio na forum jest przenoszona do gry , nikt nie chce nikogo urazić i sprawy drażliwe są zagłaskiwane. Nie ma klimatu dla historyków, ot co .....

Posted: Tue Oct 16, 2007 8:36 pm
by Villon
Nemo, gadasz głupoty niestety. I niestety ze szkodą dla gry. A szkoda, ale rozumiem, że już Ci nie zależy, bo zrezygnowałeś? Bez odbioru.

Posted: Tue Oct 16, 2007 8:37 pm
by tehanu
*bierze czerwoną farbkę i cienki pędzelek i dorysowuje uszka i ryjek do Lemingowego O*
Jak już świnić w wątku to na całego.. :twisted:

Posted: Wed Oct 17, 2007 8:04 am
by WojD
A jeśli chodzi o konflikt - bo trudno to nazwać wojną - cehowicki, to było to mniej więcej tak:

1. Dawno, dawno temu na wyspie D. powstały Cechowice. Miasto o ustroju parasocjalistycznym, zarządzane przez tak zwanych mistrzów, bez istotnej własności prywatnej, dosyć prężne i nowoczesne.

2. Ponieważ mistrzowie głównie zajmowali się praca w budynkach, istotną - de facto przywódczą rolę pełnił niejaki Berenik, który stał na placu, wydawał dyspozycje i zbierał (oraz spisywał) informacje.

3. Cechowice podporzadkowały sobie sąsiednie lokacje - Czarnogórę, Leśną Osadę a na koniec późniejszy Port Rzemiosł.

4. O ile jednak w samych Cechowicach ludność była dosyc zadowolona i miała mozliwości rozwoju, o tyle w podległych lokacjach było nudno, a ciągłe wydobywanie tych samych surowców i wysyłanie ich w zamian za głodowe racje żywnościowe przestało sie niektórym podobać.

5. Port Rzemiosł miał o tyle dobrą sytuację, że stał się centrum handlu i dosyć szybko przejął większość obrotu od Cechowic. Ponieważ nie było sensu wszystkiego wozić tam i z powrotem, część surowców była przerabiana na miejscu - a to spowodowało dalszy rozwój i wzrost znaczenia.

6. Rozwój Portu i brak zainteresowania (poza dostawami wegla) sprawił, ze Bjota z Czarnogóry zaczęła się domagac lepszego traktowania dla swoich współmieszkańców, grożąc ograniczeniem dostaw węgla.

7. Próba rozwiazania sporu przez Yarpena (pokaz siły i tak dalej) zakończyła się fiaskiem. Bjota została oskarżona o bunt i macenie... Wtedy w sprawę zaangazował sie Abrasax - jako mediator doszedł do wniosku, że z punktu widzenia interesów Cechowic i związanych z nimi osad postawa Bjoty jest szkodliwa - aczkolwiek niektóre jej żadania są uzasadnione. Zaproponował zmianę przywódcy Czarnogóry - a Bjotę zaprosił do Portu. Czarnogórze zaoferował też bezpośredni handel z Portem Rzemiosł.

8. Istotnym punktem była też sprawa Angeliki - bardzo agresywnej postaci, skonfliktowanej z Bjotą i całym swiatem. Opinia Abrasaxa w jej sprawie spowodowała bardzo dziwne reakcje ze strony mistrzów w Cechowicach.

9. Przez jakis czas panował jednak spokój. Bjota przybyła do Portu Rzemiosł, w Czarnogórze nastały nowe władze - zdaje się Cahir.
Port Rzemiosł się rozwijał, Cechowice podupadały. Abrasax wpadł na pomysł dogadania się z innymi miastami-państwami z D. w sparwie współnoty handlowej i obronnej - Federacji.

10. To rozwścieczyło mistrzów w Cechowicach, ponieważ poczuli, ze tracą już nawet teoretyczna władzę i - nie rozumiejąc traktatu federacyjnego - sądzili, ze zostana wchłonięci przez Port.

11. Gdy Abrasax przyjechał do Cechowic wyjasniac kolene problemy, został podstępnie uwiżeziony i zmasakrowany.

12. W ostatniej chwili Abrasax zdążył nadac komunikat radiowy, który spowodował powszechną mobilizację w sąsiednich osadach. W samych Cechowicach wprowadzono blokade informacyjną a spoleczność wprowadzano w błąc fałszywymi wiadomościami.

13. W strone Cechowic posypały się żadania uwolnienia Abrasaxa a następnie wyruszyły wyprawy zbrojnych z Portu Rzemiosł, Wschodnich Wzgórz i Czarnogóry.

14. Jednak błedy w organizacji akcji, ingerencja sił wyższych oraz spryt i znajomość mechaniki świata Cantr sprawiły, że mistrzowie z Cechowic zamordowali Abrasaxa i odparli, czy tez uczynili bezsensowną próbę jego odbicia.

15. Stronnicy Abrasaxa wycofali sie do Portu Rzemiosł i przez długi czas stosunki miedzy Cechowicami i pozostałymi osadami na D. były chłodne. Federacja powstała - ale nie do końca w takim kształcie jaki chciał Abrasax. Bjota współzarządzała Portem, póki nie została zamordowana przez Angelikę (chyba się nie mylę?)...

To jest historia konfliktu spisana z pubktu widzenia moich postaci, które się z nim zetkneły - osobiście lub poprzez czytane później notatki.

-------

I w ten sposób proponowałbym takie historie opisywac na forum - bez wycieczek osobistych, obiektywnie - choć z zachowaniem subiektywnych cech opisu, takich jak znajomość intencji postaci własnych :)

Posted: Wed Oct 17, 2007 12:24 pm
by Laura_
czy do ciebie nie dociera, wojd? ile osob napisalo tutaj, ze sobie nie zyczy poruszania tego tematu? ilez mozna prosic i tlumaczyc? przerabialismy to juz ladne kilka razy, ale ciebie jak sie wyrzuci drzwiami, to wrocisz oknem

Posted: Wed Oct 17, 2007 12:28 pm
by Cantryjczyk
nemo49 wrote: 1. czy już nadszedł czas żeby ją spokojnie omówić ?

Villon wrote: 1. Niekoniecznie

Regis wrote: Odniose sie wiec tylko do punktu nr 1: Nie :P

Leming wrote:Obawiam się, że dyskusja tutaj mogłaby rzutować na postawy postaci. Pozwólcie nam dociekać prawdy w Cantr, a nie na forum.

Zamia wrote:Święte słowa! Święte słowa!

gawi wrote: intryguja mnie tamte wydarzenia ale jestem za tym by rozmowy takiej nie było na forum.
..moim zdaniem nie powinno się wracać do tego na forum i tyle..

Maxthon wrote: Po co na forum komentować takie rzeczy? Przecież wiadomo jak to się skończy, zaraz się zaczną oskarżenia, kłótnie i niemiła atmosfera. Po co to nam? Jeśli któraś z waszych postaci ma nieodpartą chęć opowiedzenia swojej wersji nie ma problemu niech pisze i wysyła notatki w świat, a może niech bierze nadajnik w łapy i wysyła swoje opowieści w eter przez radio? Wtedy duża część cantryjskiej społeczności się o tym dowie.....
Po co do tego mieszać forum?

Luke wrote:... Pogódź się z tym, że Twoja ciekawość ooc nie zostanie zaspokojona i tyle. :P

Ula wrote: nie widzę chętnych do rozmowy na ten temat ... wielu graczy biorących udział w tamtych wydarzeniach ma odruch wymiotny... sprawa była i jest kontrowersyjna, została wielokrotnie poruszona na forum i to w mało elegancki sposób ... część graczy woli się dowiadywać prawdy (o ile obiektywna w ogóle istnieje) w grze.

Izabela wrote: ...samo wspomnienie nie budzi we mnie milych odruchow ... niedobrze chyba byloby to odgrzewac. .... Po co do tego wracac?

nemo49 wrote:...uznałem swoje pytanie za niebyłe i zamilkłem.

Arucard wrote: ja wole nie wiedziec na temat tej sprawy nic......chociaz na forum nie szukalem o tych wydarzeniach nic ale moze to i lepiej.

Laura_ wrote:zenada :? prosilabym o zamkniecie tematu. nie mam najmniejszej ochoty czytac po raz kolejny wypocin wojda

Milo wrote:Nemo, Wojd idźcie gdzieś sobie w cholerę o tym gadać. Nikogo poza kilkoma tetrykami "PRAWDA" nie interesuje a samą historię w grze można poznać.

Leming wrote:*uroczystym gestem przywala ostatnią cegłę, otrzepuje łapki, wyciąga puszkę sprayu i maluje na murze*
E O T


A panu Wojdowi po tym wszystkim mozemy podziekowac za uszanowanie zdania innych graczy i za ambitne dzieło bedące czystą manipulacja faktami i próbą manipulacji opinią graczy, pełną zakłamań i świństw naprawdę wywołujących odruch wymiotny. A było tak miło jak pan Wojd siedział cicho. To kolejne forsowanie opinii gracza - strony konfliktu jako oficjalnej wersji publicznie poza grą. Inne strony konfliktu nie czuły takiej potrzeby i zadowalały się zawsze odgrywaniem swoich postaci, nie wdawały się w przepychanki na forum dotyczących wydarzeń IG, co się chwali. Mam wrażenie że nic się nie zmieniło, a taka propaganda jak Wojd zaprezentował jest przez ogół graczy niemile widziana i nie na miejscu.

Posted: Wed Oct 17, 2007 12:41 pm
by WojD
A się odezwał ten, co powinien trzymać klawiaturę pod kłódką... ;) Byłeś wieloma stronami w tym konflikcie, więc się nie wypowiadaj. Jedni chcą wiedzieć, inni nie... Kto nie chce czytac nie musi - a kto chce - ten może. Chyba, że ma mózg zbyt mały, by dokonać takiego wyboru ;)

Posted: Wed Oct 17, 2007 1:41 pm
by Zamia
WojD wrote:A się odezwał ten, co powinien trzymać klawiaturę pod kłódką... ;) Byłeś wieloma stronami w tym konflikcie, więc się nie wypowiadaj. Jedni chcą wiedzieć, inni nie... Kto nie chce czytac nie musi - a kto chce - ten może. Chyba, że ma mózg zbyt mały, by dokonać takiego wyboru ;)


WojD

zupełnie nie interesuje mnie Twój prywatny stosunek do Cantryjczyka.
To jest temat o wojnach w grze a nie na forum.

Siedziałam cicho bo nie chcę ujawniać swojej postaci.
Ale po tym co zrobiłeś to nóż mi się w kieszeni otwiera.
Dlaczego nie pozwolisz aby postacie żyjące w obu miastach SAME wyjaśniły przyczyny i przebieg konfliktu? Jeśli mają taką potrzebę?

I nie musisz obrażać innych graczy posiadających mózg mniejszy od Twojego. Nie każdy rodzi się geniuszem. :evil:

Posted: Wed Oct 17, 2007 2:31 pm
by Villon
No to rozmawiajcie sobie do woli, panowie. Ja jedną postać w grze mogę chyba spokojnie zlikwidować, wszystko załatwicie sobie na forum, nie tylko sprawę Waszych prywatnych animozji, ale i fabułę przy okazji. Ale to pewnie dlatego, ze mały mózg mam. Dzięki i żegnam *kłania się nisko i wychodzi z wątku*

Posted: Wed Oct 17, 2007 3:28 pm
by Quijo
WojD wrote:Jedni chcą wiedzieć, inni nie...


Pokaz mi tutaj jedna osobę Wojd, która napisała, że chce o tym poczytać na forum oprócz Nemo?

Posted: Wed Oct 17, 2007 3:36 pm
by Milo
WojD wrote:Kto nie chce czytac nie musi - a kto chce - ten może. Chyba, że ma mózg zbyt mały, by dokonać takiego wyboru ;)


Dziękuję za szczere wyrażenie opinii o współgraczach.

Posted: Wed Oct 17, 2007 3:45 pm
by CzerwonyMag
Wojd... Z całym szacunkiem dla Twoich postaci, z całym szacunkiem dla A, który przecież był ubóstwiany przez mojego G do końca życia (G nigdy się nie pogodził z tym, że sprawy A nie pociągnięto do końca i do końca życia nienawidził X i Y) to pisanie o tym na forum uważam za czystą oznakę debilizmu i chamstwa. Bo nie można tego nazwać inaczej. Wiesz ilu ludzi w Porcie chciałoby usłyszeć to co ty właśnie powiedziałeś? Dzięki Tobie fabuła się sypnie, bo Ci co przypadkiem się na to natkną będą mieli jasno określone spojrzenie na sprawę tego konfliktu - dodam, że będą mieli TWOJE i to cholernie subiektywne spojrzenie.

Wnoszę o edycję tego posta. Jeżeli ktoś chce poczytać o tym konflikcie to niech to robi na własną odpowiedzialność. Od tego są prywatne wiadomości.

edit: zmieniono imiona

Posted: Wed Oct 17, 2007 4:23 pm
by Elf
Mój mały móżdżek wysłał mi sygnał: M.,przyjdź i przyłącz się do prośby Laury: czy można zamknąć ten temat?




Pozdrawia się graczy. Tych kulturalnych i tych nie :-)

Posted: Wed Oct 17, 2007 4:47 pm
by Ula
Ależ się zrobiło miło i swojsko...

Wydzielam wątek z dyskusji o wojnach i zamykam zgodnie z życzeniem. Chyba wszystko zostało już powiedziane, a nawet aż za dużo. Jeśli ktoś uważa inaczej, to wszelkie reklamacje można zgłaszać do mnie na pm lub do wyższych instancji.