Page 11 of 15
Posted: Sun Nov 08, 2009 7:35 pm
by reve
Pyskozaur wrote:O więziach między postaciami a miastem nie wspomnę, bo te gdyby nie interesy poszczególnych postaci, to by po prostu nie istniały.
Się nie zgadzam! Moja postać zupełnie bezinteresownie działa na rzecz Vlotryan. To, że - w natłoku informacji, jakie postacie muszą przeanalizować - ciężko to zauważyć, to już problem tych postaci

Posted: Sun Nov 08, 2009 9:50 pm
by AUTO
W tym momencie najciekawiej jest chyba w Zatoce Urodzaju
Vlotryan wielkie ale tajemnicze, brak życia na mieście (mozna je znaleźć w budynkach).
Ale kto pamięta dawną świetność kilku miast wie, że to nie to samo co było

Posted: Mon Nov 09, 2009 12:06 am
by Pyskozaur
reve wrote:Pyskozaur wrote:O więziach między postaciami a miastem nie wspomnę, bo te gdyby nie interesy poszczególnych postaci, to by po prostu nie istniały.
Się nie zgadzam! Moja postać zupełnie bezinteresownie działa na rzecz Vlotryan. To, że - w natłoku informacji, jakie postacie muszą przeanalizować - ciężko to zauważyć, to już problem tych postaci

Jeżeli jest strażnikiem, albo kimś z władz... *wzdycha cicho i z rezygnacją*
Jest jeszcze postać A*, który chyba jako jedyny pasuje mi do tego, co napisałeś i nie zdziwiłbym się, gdyby to była właśnie Twoja postać.
Posted: Mon Nov 09, 2009 6:53 am
by Fieger
AUTO wrote:W tym momencie najciekawiej jest chyba w Zatoce Urodzaju
Vlotryan wielkie ale tajemnicze, brak życia na mieście (mozna je znaleźć w budynkach).
Ale kto pamięta dawną świetność kilku miast wie, że to nie to samo co było

Jeżeli przez życie w mieście rozumiesz nap***e się poduszkami i pogaduszki przy ognisku to się zgadzam. W Vlotryan tego nie uświadczysz. Ja tam wolę tamtejszą anonimowość w tłumie niż jak już wspomniałem atmosferę odpustu w parafii w Koziej Wólce. A paradoksalnie jak dla mnie ta anonimowość wykształciła się dopiero po rewolucji.
Posted: Mon Nov 09, 2009 10:51 am
by AUTO
Tyle, że takie miasta jak Vlotryan same się proszą o jakieś rewolucje bo tylko takie wydarzenia potrafią zjednoczyć mieszkańców. Co to za miasto gdzie nie ma publicznych rozmów i dyskusji, nie ma nawet kroniki miejskiej, brak wykształconej kultury, ludzie są tam nijacy.
Posted: Mon Nov 09, 2009 11:44 am
by Nefertete
Racja AUTO. To miasto indywidualnych interesów, praktycznie żadnej jedności mieszkańców, więzi z miastem, więzi lokalnej społeczności. Taka nicość.
Co do odpustów

Przecież nie chodzi o to żeby ludzie ganiali z poduchami i łomotali się nimi po ulicach, ale nawet w największych anonimowych metropoliach od czasu do czasu zdarzają się jakieś wydarzenia kulturalne czy muzyczne które w jakiś sposób jednoczą mieszkańców.
No ale podobno o gustach się nie rozmawia, każdy lubi co innego, nie będę rzucała się w ogień w obronie jakiegokolwiek modelu miasta. Pozostanę przy swoim zdaniu. Jeśli ktoś dobrze się tam czuje...
Posted: Mon Nov 09, 2009 3:21 pm
by robin_waw
Nie znam Vlotryan bo moje postacie były tam krótko przejazdem albo z interesami.
I napisze jak to wygląda z zewnątrz na podstawie własnych doświadczeń a czasem opisów przeczytanych na forum.
Jeżeli chodzi o więzi społeczne to w realu inaczej wyglądają więzi spoleczne w małej wiosce gdzie wszyscy się znają i wiedzą sporo o sobie a inaczej w mieście w bloku gdzie czasem znasz lokatora który mieszka obok Ciebie albo lokatorów z piętra.
Inaczej wyglądają też więzi między ludźmi w jednej firmie handlowej a inaczej w miejscu gdzie tworzą się małe grupki firmy.
Ludzie szepczą bo co kogo ma interesować na zewnątrz co się w takiej firmie dzieje. Osoba która trafi do takiego miasta musi samemu spróbować dopytać się gdzie co może załatwić z kim rozmawiać.
Trudno by było mieszkać w dużym mieście jeżeli by wszyscy rozmawiali o wszystkim tak żeby wszyscy słyszeli. Zrobił by się jeden wielki chaos natłok informacji że trudno by to było wyfiltrować.
Posted: Mon Nov 09, 2009 3:55 pm
by AUTO
Racja, ale jednak mnie dobija jak wiekszość postaci w grze skupia się tylko na pracy i interesach, a historia i kultura mało ich interesuje. Nawet największe snoby nie myślą jedynie o kasie, proszę starajcie się lepiej odgrywać swoje postacie, to symulator społeczeństwa, a nie symulator maszynki do bogacenia się.
Posted: Mon Nov 09, 2009 5:28 pm
by reve
Pyskozaur wrote:Jeżeli jest strażnikiem, albo kimś z władz... *wzdycha cicho i z rezygnacją*
Jest jeszcze postać A*, który chyba jako jedyny pasuje mi do tego, co napisałeś i nie zdziwiłbym się, gdyby to była właśnie Twoja postać.
Nie jest strażnikiem i nie jest z władz, choć robi w państwowej firmie. I nie jest to A* - przy okazji całkiem fajnie grana postać.
Posted: Mon Nov 09, 2009 7:32 pm
by B.M.T.
Moja postać jest królem Vlotryan i niedługo odbierze to co jej się należy, a ci którzy mu się przeciwstawią zginą w straszliwych męczarniach z rąk jego okrutnej armii!
Posted: Mon Nov 09, 2009 9:04 pm
by AUTO
Tam nie ma króla

Posted: Mon Nov 09, 2009 9:16 pm
by B.M.T.
Nie doszedł jeszcze, ale jest. Jeden prawdziwy i niepowstrzymany wódz wielkiej armii. Jakbyś się jeszcze nie domyślił to jest królem samozwańczym.
Posted: Mon Nov 09, 2009 9:41 pm
by Myszka Zbyszka
Samozwańczym? To ten co się samozwał królem przez radio?

Słyszałam jeden taki pocieszny komunikat radiowy
Posted: Tue Nov 10, 2009 5:42 am
by gawi
AUTO wrote:Tam nie ma króla

jakto nie ma króla?
Posted: Tue Nov 10, 2009 8:29 am
by Fieger
Jest król..i to podobno nawet dwóch.