Page 10 of 15

Posted: Fri Nov 06, 2009 11:52 pm
by Pyskozaur
Dla mnie kilka miast jest ciekawych i to nie tylko te, w których mam postacie. Zaś w innych ja jako gracz umierałem od "słodkości".

B*
V*
F*
ZU*
PR*


te są dla mnie chyba najciekawsze...

za słodkie:

PK*
C*
S*
G*
DB*

Posted: Sat Nov 07, 2009 12:28 am
by Fieger
Najciekawsze jest niewątpliwie Vlotryan..z racji, że największe i zawsze coś się dzieje. Z kolei nagrodę za najfajniejszą w moim odczuciu osadę zgarnia CL. Niby spokojnie, niby nie za wiele się dzieje, ale organizacja i sposób w jaki tamtejsze postacie działają sprawia, że chce się tam siedzieć.

Na drugim biegunie są Cechowice, Zatoka Urodzaju i Dom Bojran. Pierwsze dwa za atmosferę odpustu w parafii w Koziej Wólce. A ostatnie za olewactwo każdego przybysza.

Posted: Sat Nov 07, 2009 12:49 am
by B.M.T.
O! Tak zgodzę się z Fiegerem, a Pyskozaurze rozwiniesz skróty, nie wszystkiego idzie się domyślić.

Posted: Sat Nov 07, 2009 2:48 pm
by Nefertete
Mam zupełnieinne wrażenia niż Fieger.
Gram wieloma postaciami w miarę aktywnie, ale Vlotryan nigdy w życiu nie uznałabym za najciekawsze. Wręcz przeciwnie tam przeciez NIC się nie dzieje poza dziesiątkami szeptów co dzień. Jedno z najbardziej nudziarskich miejsc w świecie gdyby nie 2-3 znajmoych to moja postać umarłaby z nudów. No chyba, że "ciekawość miasta" liczymy w ilości mieszkańców...Już nawet nie ma złodziei notatek ;-P ...moja postać zaczyna już pakować walizki ;-)

Momentami fajnie jest w KD, ciekawie jest DB ale trzeba podciągnąć tam kilka rzeczy, ZU też ciekawie, a pozatym to jest wiele małych ale miłych osad. Resztę muszę jeszcze pozwiedzać ;-)

Posted: Sat Nov 07, 2009 3:34 pm
by Pyskozaur
Nefertete wrote:Mam zupełnieinne wrażenia niż Fieger.
Gram wieloma postaciami w miarę aktywnie, ale Vlotryan nigdy w życiu nie uznałabym za najciekawsze. Wręcz przeciwnie tam przeciez NIC się nie dzieje poza dziesiątkami szeptów co dzień. Jedno z najbardziej nudziarskich miejsc w świecie gdyby nie 2-3 znajmoych to moja postać umarłaby z nudów. No chyba, że "ciekawość miasta" liczymy w ilości mieszkańców...Już nawet nie ma złodziei notatek ;-P ...moja postać zaczyna już pakować walizki ;-)

Momentami fajnie jest w KD, ciekawie jest DB ale trzeba podciągnąć tam kilka rzeczy, ZU też ciekawie, a pozatym to jest wiele małych ale miłych osad. Resztę muszę jeszcze pozwiedzać ;-)


Co do Vlotryan mam zupełnie te same wrażenia. Miasto poraża swoim bezmyślnym badziewiastym nudziarstwem. Nie dzieje się tam nic ciekawego, nie ma żadnej społeczności poza grupkami znajomych. O więziach między postaciami a miastem nie wspomnę, bo te gdyby nie interesy poszczególnych postaci, to by po prostu nie istniały. Dzieje się niby sporo, ale większość szeptem i nawet jeśli postać wkręci się jednego dnia w pogadankę ze znajomymi to następnego dnia i tak w oczy zagląda nuda. Zresztą - nigdy mi się Vlotryan nie podobało (znaczy nawet w czasie mojej poprzedniej gry), a to co się teraz z tym miastem stało... jest po prostu przykre.

Skrótów nie rozwinę, bo po co? Zresztą domyślić się bardzo łatwo, a brak pewności... nie wszystko trzeba wiedzieć na pewno.

V* w mojej pierwszej wypowiedzi nie oznacza Vlotryan. Vlotryan nie zostało ujęte w tym moim rankingu. Chociaż mam postać, a nawet teraz dwie we Vlotryan.

Posted: Sat Nov 07, 2009 4:34 pm
by BZR
A ja Vlotryan uważam za ciekawe i unikatowe miasto.

Posted: Sat Nov 07, 2009 4:47 pm
by €e$y
Fieger wrote:Z kolei nagrodę za najfajniejszą w moim odczuciu osadę zgarnia CL.


Jeśli CL oznacza Czerwony Las (a tak pewnie jest) to się zgodzę w zupełności - niby nudy, ale jakoś tak fajnie jest się tam nudzić :)
Btw. nie wiedziałem, że masz tam postać :shock:
Szczegóły na PM :)

Posted: Sat Nov 07, 2009 5:22 pm
by Elm0
Zgadzam się, że Vlotryan jest ciekawym miastem, a dlatego, że jest to jedyne prawdziwe miasto, którego rozmiar pozwala na wykształcanie się wielu małych społeczności w ramach większej wspólnoty. I świetnie.


Okropnie mnie ostatnio uderzyło pojawienie się zadziwiającego zwyczaju, by wszystkie przyjęcia nazywać "ogniskami". To sprowadza osady cantryjskie do postaci małej, celtyckiej wioski albo obozu wypoczynkowego. I o ile w leśnych osadach można to przełknąć, to organizowanie "ognisk" w miejscach pretendujących do miana lokalnych centrów społecznych budzi we mnie konsternację. Czyż nie ma lepszych nazw?

Posted: Sat Nov 07, 2009 7:37 pm
by Nefertete
Okropnie mnie ostatnio uderzyło pojawienie się zadziwiającego zwyczaju, by wszystkie przyjęcia nazywać "ogniskami". To sprowadza osady cantryjskie do postaci małej, celtyckiej wioski albo obozu wypoczynkowego. I o ile w leśnych osadach można to przełknąć, to organizowanie "ognisk" w miejscach pretendujących do miana lokalnych centrów społecznych budzi we mnie konsternację. Czyż nie ma lepszych nazw?



W sumie racja, też myślałam żeby nazwać jakoś inaczej takie imprezy, festyn, zabawa czy coś, tyle, że ognisko chyba najłatwiej sobie wyobraźić i stąd pójście na łatwiznę.
Festyny kojarzą się ze stoiskami, sceną, zespołami...a u nas takich rzeczy nie ma...

Posted: Sat Nov 07, 2009 7:49 pm
by lacki2000
Elm0 wrote:Okropnie mnie ostatnio uderzyło pojawienie się zadziwiającego zwyczaju, by wszystkie przyjęcia nazywać "ogniskami". To sprowadza osady cantryjskie do postaci małej, celtyckiej wioski albo obozu wypoczynkowego. I o ile w leśnych osadach można to przełknąć, to organizowanie "ognisk" w miejscach pretendujących do miana lokalnych centrów społecznych budzi we mnie konsternację. Czyż nie ma lepszych nazw?
Może "barbekju" :P Ja tam nie widzę nic dziwnego w tym że w osadach kilkunastoosobowych organizowane jest ognisko jako impreza towarzyska. Wg mnie cantryjskie społeczności są właśnie na takim etapie. No może do Vlotryan to nie pasuje bo tam tłumy są i kilka ogromnych stosów trza by rozpalić...
A CL faktycznie fajny ma klimat, nawet pomimo tego jednego malkontenta co rozbudza dziwne aspołeczne kłótnie. Zawsze się jakaś czarna owca trafi...

Posted: Sat Nov 07, 2009 7:59 pm
by Laura_
vlotryan, ciagle vlotryan :-)

Posted: Sat Nov 07, 2009 8:23 pm
by Fieger
Żeby Vlo było ciekawe trzeba się nie wkręcić...albo spróbować załatwić jakąś dużą sprawę. Dla mnie ciekawym jest system typowo urzędniczy. Chcesz zrobić jedno to zapytaj o tego, chcesz zrobić tamto to spytaj innego.

Posted: Sat Nov 07, 2009 8:48 pm
by B.M.T.
Festyn będzie, będzie zresztą w okolicach ZU jest masa ulotek.

Posted: Sat Nov 07, 2009 10:23 pm
by Elm0
Festyny kojarzą się ze stoiskami, sceną, zespołami...a u nas takich rzeczy nie ma...


To do roboty! :P

Posted: Sat Nov 07, 2009 11:43 pm
by B.M.T.
Zarzuciłem ZU ulotkami o festynie, a narzekają na brak jakiejkolwiek inicjatywy!