Page 2 of 3

Posted: Mon Aug 27, 2007 7:44 am
by Dilaraya
**nerwowo wygładza szkolną, plisowaną spódniczkę i poprawia białą bluzeczkę, bierze do ręki mikrofon** W tym wspaniałym dniu chciałabym życzyć wszelkiej maści cantryjskim stworzeniom tego i tamtego, a trochę bardziej owego. Dziękuję **przekazuje mikrofon dalej**

Posted: Mon Aug 27, 2007 9:08 am
by suchy
*bierze do ręki mikrofon i ziewa do niego rozdzierająco*
Dziękuję za uwagę. *kłania się i odkłada mikrofon*

Posted: Mon Aug 27, 2007 10:06 am
by Echo
*zasłania dłońmi uszy i wrzeszczy* SUCHY, OSZCZĘDŹ NASZYCH USZU!

Posted: Mon Aug 27, 2007 11:40 am
by gawi
Taaa scisz to cos.. głowa mi zaraz odleci*sięga po nowa butelke tym razem piwka w schronie* Sayuri to masz te karty?

Posted: Mon Aug 27, 2007 12:05 pm
by Sayuri
*siedzi z remem w zagłębieniu w rogu schronu, wypełnionym po brzegi najlepszym francuskim winem*

Mam Gawi.. *hep* A fco chsesz graś?

*zakłada na głowę wielką pikielhaubę*

Nooooo, teras to mosze pczyść nawet 2012..

Posted: Mon Aug 27, 2007 3:02 pm
by Quijo
*usiadł obok nich i wyciągnął butelkę dobrego jabcoka rocznik 2004* No takie życie to jak w Madrycie

Posted: Mon Aug 27, 2007 3:43 pm
by CzerwonyMag
Cantr ma 2000 dni... Ja go znam od 600. Ciekawe jak to było na początku...

Posted: Mon Aug 27, 2007 4:19 pm
by MattKaro
W sumie to możliwa jest apokalipsa w 2012. :P Co prawda, żaden Cantryjski kalendarz się nie kończy na tym dniu, ale jak tak dalej wszyscy będą odchodzić... Otóż, życzę wszystkim mniej odejść dobrych graczy! ^^

Posted: Mon Aug 27, 2007 5:36 pm
by Ula
i dostaliśmy kredytki od Chrisa :D

Posted: Mon Aug 27, 2007 5:41 pm
by Chris Johnson
Ula wrote:i dostaliśmy kredytki od Chrisa :D


:)

Posted: Mon Aug 27, 2007 5:59 pm
by tehanu
No nieeee... Gdybym wiedziała, że będą rozdawać kredytki to bym poczekała z tym krzyżykiem :twisted:

A tak na serio: Wszystkiego najlepszego :wink:

Posted: Mon Aug 27, 2007 6:05 pm
by koliberek
*zerka z pod byka na Tehanu* trzeba było powiedziec to byśmy się zrzucali na kredytki co tydzień.

Wszystkiego najlepszego *idzie z brzdękiem przez puste butelki i naczynia nie wiadomo po czym* ja nie zmywam...

Posted: Mon Aug 27, 2007 6:23 pm
by gawi
a nliby ktioo... pssseciess nie my tylkkkooo g..ggg..goszce...spsantaja ..po sobie*pociaga lyka z flaszki i zasypia wylewajac pozostałość z butelki na siebie*

Posted: Mon Aug 27, 2007 7:14 pm
by Leming
Chris Johnson wrote:
Ula wrote:i dostaliśmy kredytki od Chrisa :D


:)


:D :D :D

Posted: Wed Oct 03, 2007 6:26 pm
by topornik
a czym miał być armagedon?