Page 3 of 5

Posted: Tue Aug 07, 2007 12:28 pm
by w.w.g.d.w
Rozbudowa jednej drogi do piaszczystej bo to zwykle wystarcza przez taką liczbę osób może potrwać kilka godzin a miasteczko do której opłacałoby się budować drogę nie cieszyloby się długo z owej drogi. :twisted:
Pewnie pojawiały by się sugestie by dodać możliwość zniszcze nia drogi. :lol:

Posted: Tue Aug 07, 2007 12:38 pm
by pipok
Niby prawda....
Tylko jakie zyski miałoby 25 osób ze zrobienia drogi i ograbienia kilkuosobowej osady? Prościej na piechotę. Nawet metropolii pewnie daliby radę, bez potrzeby konstruowania autobusu (gdzie?!?) i budowania dróg.

Posted: Tue Aug 07, 2007 12:57 pm
by w.w.g.d.w
Może i prościej ale o ile wygodnie i bezpieczniej udać się takim autobusem!Zresztą na początek może być o wiele skromniejszy pojazd,na kilka osób.Można taki ukraść,piasek też.
Widzę że nie doceniasz naszych postaci Pipok. :D

Posted: Tue Aug 07, 2007 1:02 pm
by pipok
No, może i nie doceniam. Jeszcze nie spotkałem zespołu nawet 10 postaci, a co dopiero mówić o 25, które wspólnie realizowałyby jeden cel. Jeden. W życiu tez nie widziałem, żeby gdzieś udało się zebrać choćby 8 osób do budowy drogi. Około 6-7 widziałem - miejscowi to byli, w dużej części podsypiający, więc całkiem inny przypadek.

Posted: Tue Aug 07, 2007 4:23 pm
by MattKaro
Na pewno niejedna moja postać chciałaby uczestniczyć w czymś takim. ;P

Posted: Tue Aug 07, 2007 5:12 pm
by Ula
Różnie bywa. Swego czasu w Bojholmie nad naprawą jednego młotka pociło się 8 osób.

Posted: Tue Aug 07, 2007 9:26 pm
by Maxthon
A budowy szabrowników podczas Thingu? Tam to dopiero było ludzi...

Posted: Tue Aug 07, 2007 11:16 pm
by Besteer
Ale i tak w większości trafia się, że drogę buduje jeden, góra dwóch młodzieńców, którym zajmuje to dobre kilka lat...

A co do rozbudowy infrastruktury, może powrócić do dawno zapomnianego pomysłu z walcem jako drogim, ruchomym pojazdem do budowy dróg?

Posted: Wed Aug 08, 2007 6:08 am
by pipok
Tu nie chodzi o sprzęt, Besteerze. Da sie zebrać kilka osób do budowy dróg. Nawet do prac poza metropolią. Kilka. Natomiast nie da się zebrać 25 luda, faktycznie pracujących nad jednym. Tak jak Ula powiedziała - 8 osób nad młotkiem - owszem, to możliwe. Ale nie 25.
Z ćwierci setki takich "piratów" co najmniej połowa będzie spać. Albo i lepiej. Nie wspominając o tym, jakim kłopotem byłoby wyposażenie tych osób w łopaty (25 sztuk, prawda?), tarcze (25 sztuk) i broń (25 sztuk). Oraz autobus. Po to, żeby wygodnie napadać kilkuosobowe osiedla?
Amateur generals talk strategy, professional generals talk logistics

Posted: Wed Aug 08, 2007 9:46 am
by Besteer
Faktycznie, koszty początkowe byłyby niewyobrażalnie ogromne... i to właśnie między innymi powodowałoby, że taka grupa byłaby nie do pokonania.

Inna sprawa, że muszę Ci przyznać rację z tymi ludźmi - nie da się zgromadzić 25 w jednym projekcie... ciężko nawet tylu w jednej osadzie znaleźć, wszak mówimy o populacji dość dużego cantryjskiego miasta.
Ale może kiedyś, jak nam graczy przybędzie... ;)

Posted: Wed Aug 08, 2007 11:49 am
by Mars
Besteer wrote:nie da się zgromadzić 25 w jednym projekcie... ciężko nawet tylu w jednej osadzie znaleźć, wszak mówimy o populacji dość dużego cantryjskiego miasta.
Ale może kiedyś, jak nam graczy przybędzie... ;)


Nawet jesli przybeda, to rozejda sie po wszystkich mozliwych lokacjach, zakladajac wlasne mini-osady, lub pedzac zywot wedrowcow. Taki proces obserwujemy i dzis. Niegdys graczy bylo znacznie mniej, a mimo to, naprawde duzych miast i osad na niewielkiej przestrzeni sporo. Bez zmian w systemie spawningu nic nie zrobimy - lecz to juz nie temat chyba, na dyskusje o tym...

Posted: Wed Aug 08, 2007 5:24 pm
by Elm0
Hehe a moją sugestię zmieszali z błotem :P

Posted: Thu Aug 09, 2007 3:22 pm
by Besteer
Wydaje mi się jednak, że nawet jeśli spawning ograniczymy tylko do największych lokacji (20 osób i więcej), to i tak znaczna część nowych postaci zaraz poleci gdzieś indziej, by pędzić żywot wędrowca.

Jeśli łazić będą dostatecznie długo, ostatecznie trafią na jakieś zadupie, w którym będą usiłowali proklamować Królestwo Aż Jednej, Max Dwóch Postaci.

W końcu, przyznać się, kto z nas nie miał nigdy aspiracji, by gdzieś rządzić, choćby na końcu cantryjskiego świata?

Posted: Thu Aug 09, 2007 3:31 pm
by pipok
Besteer wrote:W końcu, przyznać się, kto z nas nie miał nigdy aspiracji, by gdzieś rządzić, choćby na końcu cantryjskiego świata?
Żadna z moich postaci nigdy nie miała.

Posted: Thu Aug 09, 2007 3:34 pm
by pipok
Besteer wrote:W końcu, przyznać się, kto z nas nie miał nigdy aspiracji, by gdzieś rządzić, choćby na końcu cantryjskiego świata?
Żadna z moich postaci nigdy nie miała.