Posted: Thu Jun 28, 2007 2:15 pm
Twoja postac nie umie mowic po angielsku ale nic nie stoi na przeszkodzie zebys gesty opisal po angielsku...chodzi tu tylko o slowa. 
A forum for discussion about the PBBRPG Cantr II
https://forum.cantr.org:443/
CzerwonyMag wrote:Twoja postać nie wie, że jest przez kogoś prowadzona.
CzerwonyMag wrote:Lacki2000 - wyraźnie widać, że nie zrozumiałeś o co biega w tej grze. Twoja postać nie wie, że jest przez kogoś prowadzona. Ona ma mieć wrażenie, że jest samodzielną istotą. Oczywiście wszyscy wiemy, że tak nie jest. Jednak Cantr opiera się na "odgrywaniu"! Tu odgrywasz życie tej postaci. Ona nie ma pojęcia co Ty na ten temat sądzisz, bo nie wie o Twoim istnieniu.
Ona nie ma pojęcia co Ty na ten temat sądzisz, bo nie wie o Twoim istnieniu.
Tak samo jak w jakiejś lokacji banda morderców zabije mi postać to moja następna postać nie może celowo nie iść do tej lokacji więc idzie i daje się zabić. Tak samo trzecia, czwarta, piećdziesiąta. Kto się nie zgadza że to absurd ten do rozwoju absurdu się przyczynia.
Mars wrote:Ona nie ma pojęcia co Ty na ten temat sądzisz, bo nie wie o Twoim istnieniu.
Jesli jest tak jak mowisz, to naruszeniem NZ bedzie odgrywanie swojej postaci zgodnie z wlasnym charakterem, przekonaniami i wartosciami (bo skad niby postac wziela to wszystko?), a tak nie jest.
"Łoj nie bardzo" jak rzekł ktoś nieznany. Postać wie o istnieniu gracza tak jak gracz wie o istnieniu mózgu. Postać w grze musi udawać że nie zna gracza i jego wiedzy bo taka jest cecha odgrywania. Ja na swój sposób staram się odgrywać moją postać by nie pokazywała że rządzi nią jakiś zewnętrzny mózg, który potrafi gromadzić wiedzę i doświadczenia nie tylko dotyczące danej postaci. Aby zminimalizować napływ aktualnej wiedzy o świecie Cantr z zewnątrz gram tylko jedną postacią więc nie mam problemu o dowiadywaniu się czegoś od innych postaci bo żadna z tych innych nie jest mojaCzerwonyMag wrote: Twoja postać nie wie, że jest przez kogoś prowadzona.