Page 8 of 13

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Thu Mar 31, 2011 3:50 pm
by Laura_
no i teraz sie zacznie dyskusja :twisted:

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Thu Mar 31, 2011 4:12 pm
by B.M.T.
Pewna moja postać pracująca we Vlotryan postanowiła zakończyć pracę. Było to spowodowane brakiem czasu gracza, ale teraz nie jest źle, mniej czasu potrzeba, a zabawa taka sama(no i jest bogatsza).

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Wed Apr 06, 2011 1:20 pm
by kamil1313
Jeżeli przyjmujemy, że postać podczas nieobecności gracza śpi, to skąd wszyscy wiedzą, o czym się na placu czy w danym budynku rozmawiało? Jest to co najmniej dziwne. Czy podczas snu masz szansę usłyszeć rozmowę o marchewkach? Moje postacie raczej starają się nie słyszeć przez sen, zwykle po przebudzeniu są śpiące, ziewaja i pytają, co się stało....

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Wed Apr 06, 2011 2:22 pm
by wadko
Nie wiem jak ty, ale ja gram cantrczykami (?). Humanoidami o doskonałym wzroku i słuchu, nawet podczas snu.

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Wed Apr 06, 2011 2:42 pm
by Sasza
kamil1313: bo jesteś po prostu leniem i nie chce ci się przeskanować tekstu.

W realu przykładowo możesz nauczyć się świadomego snu, a tutaj dodatkowo masz grę i wszystko jest możliwe.

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Thu Apr 07, 2011 1:19 pm
by kamil1313
Sasza wrote:kamil1313: bo jesteś po prostu leniem i nie chce ci się przeskanować tekstu.

W realu przykładowo możesz nauczyć się świadomego snu, a tutaj dodatkowo masz grę i wszystko jest możliwe.


Pudło, zawsze czytam.

A świadomy sen to sen, w którym możesz kierować swoim ciałem w marzeniach, a nie słyszysz i widzisz...

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Sat Jul 16, 2011 6:21 pm
by re4der
A ja mam taką rozterkę ostatnio:
Niestety mam (mimo upartych prób pozostania przy jednej postaci) już kilka postaci i moja jedna stara postać (A) ma pewną firmę, której funkcjonowanie spodobało się innej postaci (B - innego gracza) z innego miasta i zaproponowała współpracę. W takim sensie że założy u niej w mieście podobnie funkcjonującą firmę i będą te firmy pracować razem na zyski i nawet ewentualnie zaopatrywać się wspólnie w surowce czy pracowników. No i do tego drugiego miasta trafiła moja nowa młoda postać (C) której B zaproponowała objęcie stanowiska zarządcy firmy.
Pytanie brzmi: czy C może się zgodzić na to stanowisko skoro moja postać A działa w tej branży dość ściśle współpracując? Postacie A i C raczej nie będą się widywać bo transport zapewniają inne osoby. No ale jakiś taki konflikt wiedzy, OOC, NZ, KGB, SLD, LSD występuje... chyba... Co robić?


Jak dla mnie jeżeli przyjęcie tej propozycji jest dla postaci C korzystne to powinna przyjąć ofertę. Dopóki nie będziesz wykorzystywał postaci C do zwiększania zysków postaci A nie powinno być problemów z najważniejszą zasadą.

A przy okazji to mój pierwszy post (ten sprawdzający czy nie jestem botem się nie liczy" na forum. Witam wszystkich :)

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Sat Jul 16, 2011 8:33 pm
by lacki2000
re4der wrote:Jak dla mnie jeżeli przyjęcie tej propozycji jest dla postaci C korzystne to powinna przyjąć ofertę. Dopóki nie będziesz wykorzystywał postaci C do zwiększania zysków postaci A nie powinno być problemów z najważniejszą zasadą.

A przy okazji to mój pierwszy post (ten sprawdzający czy nie jestem botem się nie liczy" na forum. Witam wszystkich :)

Na szczęście problem sam się rozwiązał po moja postać C ruszyła w podróż z jakąś tam załogą handlową.

Zatem przy okazji witam cię na forum, życzę wielu owocnych dyskusji.

A przy okazji tematu to miałem wiele dni a może już lat cantryjskich temu sytuację, gdy moja postać F, trochę czarny charakter, uciekała przed jakimiś lokalnymi stróżami prawa i owi stróże poprosili mą inną postać B by ruszyła kombiakiem w pościg za F. Podali tylko mniej więcej kierunek ucieczki a zaszła ona chyba ze dwa dni wcześniej, rikszą. Więc musiałem ja, gracz, tak udawać, że nie wiem dokąd uciekł F i jeździć postacią B wokoło na oślep. No i postać B nie odnalazła F bo wyspa była spora i dość zdziczała, wyludniona.

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Mon Jul 18, 2011 5:11 pm
by poziomek90
Odnośnie zakazu używania obcych języków przez postać, która się ich nie nauczyła - tak myśląc logicznie, jeśli nasza postać nie wie, że jest kierowana, nie może korzystać z wiedzy OOC, to skąd kurna ona w ogóle potrafi mówić?
Jeśli odpowiecie, że "no ma już 20 lat, musiała się nauczyć" to dlaczego ma mówić w język strefy i tylko strefy? Przecież równie dobrze mogła w ciągu tych 20 lat nauczyć się obcego języka.
Co myślicie?

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Mon Jul 18, 2011 7:13 pm
by suchy
Myślimy tyle, że każda gra rpg ma jakieś podstawy.
W Cantrze jedną z takich podstaw jest to, że postać w wieku dwudziestu lat nigdzie nie podróżowała i nie uczyła się innych języków ;)
I tyle, nie ma tu za bardzo nad czym dywagować.

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Mon Jul 18, 2011 9:55 pm
by Aravat
suchy wrote:że postać w wieku dwudziestu lat nigdzie nie podróżowała.

Z tym stwierdzeniem śmiem się nie zgodzić. Nowa postać nagle się pojawia w danym miejscu. Wcześniej jej nie było i nagle jest...Czyli..skoro jej nie było i nagle się pojawiła to znaczy, że musiała tu skądś przywędrować...Skąd? Tego pewnie nawet sama góra w osobie Josa nie wie. Doktryna mówi, że z miejsca gdzie mówią tym samym językiem. Tylko kto to może potwierdzić? Dowodów żadnych nie ma. Nikt nie widział, nikt nie dotknął.. Więc pozostaje tylko wiara...A że wiara została nam narzucona odgórnie i to siłą stąd opór ludu... 8)

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Mon Jul 18, 2011 11:44 pm
by witia1
Cantryjczycy po prostu rodzą się w wieku 20 lat i mają dośtęp do cześciowej pamięci genetycznej :P Jako, że nie rodzą ich inni Cantryjczycy, tylko rosną sobie gdzieś... np na drzewach to mówią tylko taką mową jaką drzewo mogło podsłuchać :P

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Tue Jul 19, 2011 7:27 am
by Raki
A w sumie szkoda, że nowi cantryjczycy nie mają "rodziców" wśród postaci z zielonego świata. Stworzyłoby to niejedną ciekawą, zabawną a może i tragiczną fabułę w grze bo w końcu rodziny się nie wybiera ;)
Wymagałoby to pewnie zaimplementowania jakiegoś guziczka odpowiedzialnego za zasianie nasionka :D

A co do wiedzy postaci to są różne sporne przypadki. Na przykład czy postacie powinny znać jakieś pojęcia z realnego świata jak specyficzne nazwy, nazwy medyczne, naukowe, jakiś mechanizmów, jednostek długości, miar (bo tylko jednostka masy została wtłoczona w system). Jedne postaci nie wiedzą co to metr czy centymetr inne używają na co dzień tych znaczeń. Jedna nie wie co to jest "skręt" by zaraz posługiwać się pojęciami "filozofia" czy "cenzura".
Wydaje mi się, że dobrze byłoby jednak wziąć realne nazwy z dobrodziejstwem inwentarza, oprócz może jedynie nazw własnych.

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Tue Jul 19, 2011 7:50 am
by Ola
Raki wrote:A w sumie szkoda, że nowi cantryjczycy nie mają "rodziców" wśród postaci z zielonego świata. Stworzyłoby to niejedną ciekawą, zabawną a może i tragiczną fabułę w grze bo w końcu rodziny się nie wybiera ;)
Wymagałoby to pewnie zaimplementowania jakiegoś guziczka odpowiedzialnego za zasianie nasionka :D


Tak, tak. Ja jestem za! Od początku takiej możliwości mi brakowało. Przecież pojawiają się postaci odgrywane jako dzieci i zabawa z takim maluchem jest przednia. :D Wymagałoby to jednak, przy tworzeniu postaci, określenia "dorosły" czy "dziecko", tak jak określamy płeć. Wyskakiwałby na przykład dziesięciolatek. No i takie dziecko musiałoby się pojawiać w lokacjach, gdzie jest oczekiwane, że tak powiem. :) Czyli chcąc malucha, trzeba by było coś odznaczyć. :mrgreen: ;)

Re: Wiedza a odgrywanie czyli rozterki graczy i ich postaci

Posted: Tue Jul 19, 2011 8:20 am
by Sasza
Aby nie zalała nas fala dzieci, proponuje dodatkowo wdrożyć:
- czyli dziecko miałoby 1/3 paska życia normalnej postaci, czym można to zabić jednym ruchem
- rzeczy któremu damy dziecku psułyby się 3 razy szybciej
- dziecko jadłoby tylko super przetworzone rzeczy, ale tylko część, która będzie się losowo zmieniać (czyli nie każdy będzie mógł sobie na nie pozwolić)