Ten temat uświadomił mi, że Cantr to po prostu strata czasu...
a tak! za bardzo wciąga żeby tak sobie pykać od czasu do czasu.
Tu się nie da grać na pół gwizdka.
Mając aktywne postacie siedzące w mieście, ba... nawet uczciwego robola... automatycznie są 'wykorzystywane' przez władze, które zrzucają na nie część, a często większość swoich obowiązków (kto prowadził większą osadę, a nawet kilkuosobową to wie jaki to uciążliwe).
To z kolei czyni te postacie bardziej odpowiedzialnymi za innych i to co się dzieje w lokacji, lub nawet kilku.
Miałem już wiele razy chęć skończyć z Cantrem odkąd gram ponownie, ale coś zawsze powstrzymuje... ktoś Ci zaufał, ktoś coś powierzył, itp.
Miałbym wyrzuty sumienia potem rzucając grę tak po prostu
Ale zrobię to, prędzej czy później, zrobię...
Echo trafiła w samo sedno.
Gra już nie jest taka jak kiedyś i nie będzie.
Chyba czas na Cantr III, na dobrym serwerze i bez łagów. Do tego z możliwą jedną postacią.