Page 3 of 11
Posted: Wed May 30, 2007 3:22 pm
by Matix
I od sprawności pompy... Zastanówmy się - pompa pompuje wodę przez bardzo małą rurkę, a studnia jest bardzo szeroka i masz wiadro! ^^
Posted: Wed May 30, 2007 4:38 pm
by Elm0
Z fizycznego punktu widzenia wodę ze studni pobiera się kwantami, natomiast w przypadku pompy pobór jest ciągły.
Mraau

(nie ma to jak odchyły od normy)
Posted: Wed May 30, 2007 5:16 pm
by 2rf
W swoim krótkim życiu miałam te przyjemności pompować wiadra wody do podlewania ogrodu oraz wyciągać wodę wiadrami ze studni, i wydaje mi się, że w obu przypadkach trzeba poświęcić mniej-więcej taką samą chwilę na napełnienie wiadra.
Posted: Wed May 30, 2007 5:25 pm
by Regis
Smiem twierdzic, ze to zalezy od glebokosci studni i wydajnosci pompy (ogolna wydajnosc rozumiem jako funkcje srednicy rur, dlugosci 'ramienia' i ogolnego stanu technicznego)

Istnieje pewien punkt '0' dla ktorego ilosc wydobywanej wody w jednostce czasu jest identyczna, jednak jesli ow stan 'rownowagi' zostanie zaburzony i obie wartosci zaczna malec (glebokosc studni i wydajnosc pompy zaczna zmierzac asymptotycznie do zera - zakladam ze nie ma rur o zerowej srednicy, moga byc najwyzej zapchane, i studni o zerowej glebokosci), albo rosnac (odrzucam istnienie perpetuum mobile ktoregokolwiek z rodzajow, a takze nieskonczenie glebokie studnie), to proporcja ta zacznie sie zmieniac. Kiedy wartosci beda rosly, to wydajniejsza okaze sie rzecz jasna pompa, a gdy beda malec - studnia. Oczywiscie dochodzi oczywiscie jeszcze glebokosc z jakiej pompa pobiera wode, jednak z doswiadczenia wiem, ze wystarcza jeden, gora dwa ruchy ramieniem pompy, zeby zaczac czerpac ze zrodla znajdujacego sie na glebokosci 15m, a potem woda plynie juz przy kazdym ruchu, wiec w ostatecznym rozrachunku, przy zalozeniu wzglednie dlugiego okresu korzystania z pompy, mozna ten czynnik pominac.

Posted: Wed May 30, 2007 5:30 pm
by 2rf
ja jestem prosta dziewczyna ze wsi i mówię wam, że na jedno wychodzi.

Posted: Wed May 30, 2007 6:23 pm
by Leming
A przy jednej i drugiej najważniejsze jest znalezienie ludzi, którzy będą ganiać z tymi wiadrami. *uśmiecha się jak leming bardzo doświadczony* Inaczej wody nie zobaczycie.
Posted: Wed May 30, 2007 7:20 pm
by Mattan
Ogólnie Leming ma rację, ale jakby chociaż wyrównali ilości zbieranej wody w pompie to byłoby git. Oczywiście w gorę wyrównali.

Posted: Wed May 30, 2007 9:39 pm
by Marz
Co ma piernik do wiatraka?
Co ma głębokość studni do jej wydajności?
Od głębokości zależy tylko ilość wody jaka się zmieści w studni. To ile wody naczerpiemy zależy od i welkości wiadra i siły muskuł!
Posted: Wed May 30, 2007 9:44 pm
by KVZ
Hmm... Jak studnia jest głębsza to dłużej trzeba wciągać wiaderko z wodą

Posted: Thu May 31, 2007 5:45 am
by Regis
KeVes wrote:Hmm... Jak studnia jest głębsza to dłużej trzeba wciągać wiaderko z wodą

Otoz to.
Posted: Thu May 31, 2007 11:05 am
by Qwertuid
Ja mam koło domu nawet dwie studnie, wcale nie są głębokie bo mają około 5m głębokości, a jak nabrał bym wiaderko wody to nawet by nie było widać że wody ubyło. Bo są postawione na dwóch żyłach wodnych i napływ wody jest bardzo duży, w sumie dwie rodziny korzysta z tych studni i nigdy nie brakowało wody.
Więc jak już dyskutujecie na ten temat to nie poruszyliście kwestii, czy studnia stoi na źródle i jak jest wydajne to źródło.
Posted: Thu May 31, 2007 11:17 am
by Mars
A tak swoja droga to nie wiem, czy pompa do wody nie powinna byc tylko dodatkiem do studni - kiedys mialem w ten sposob zrobiony "wodociag", mianowicie pompa czerpala wode ze studni, bedac zakopana kilka metrow pod ziemia razem z rurą. Wode mozna czerpac bylo odtad na dwa sposoby - wiaderkiem, albo kranem.
Tak wiec: najpierw studnia, nastepnie pompa. Korzystanie z obu natomiast bez zmian.
Posted: Thu May 31, 2007 11:21 am
by Qwertuid
Też popieram
Bo pompy do wody może być na zwykłą studnię jak i głębinową

Posted: Thu May 31, 2007 12:37 pm
by Eresan
A jak sie ktoś natknie na źródło artezyjskie?
Pozdrawiam.
Posted: Wed Jun 06, 2007 2:02 pm
by marol
Największej ze znanych polskim postaciom wysp (nazywanej przez nie również kontynentem) daleko do największych lądów w Cantr. Wyspa ta nie stanowi nawet piątej czy dziesiątej części największych lądów w Cantr.