Page 6 of 42

Posted: Fri Oct 26, 2007 7:04 pm
by Regis
Padło, padło... Mniejsza aktywnosc widac nawet tam, gdzie wczesniej tetnilo zycie... Widze to tez po sobie.

Ale w moim akurat przypadku nie zniechęcenie, a brak czasu - chociaz efekt wizualny jest taki sam.

Wyobrazacie sobie, ze w ciagu ostatnich 5 dni logowalem sie do Cantra DWA razy? Za kazdym razem na jakies 10 minut :( Dla porownania jeszcze 3-4 miesiace temu mialem dzien w dzien problem, zeby zmiescic sie w 200 minutach...

Opcja, ktora dlugi czas wykluczalem z kazdym dniem staje sie co raz bardziej realna... :?

Do dupy, panie i panowie... Do dupy...

Posted: Fri Oct 26, 2007 7:14 pm
by Gin
A ja powiem bardzo króciutko:

Moje nowe "ludki" radzą sobie całkiem dobrze i bardzo mi się podoba. Nie przeszkadzają im "senne" lokacje itd.

Także do dzieła Panowie maruderzy. 8)

Posted: Fri Oct 26, 2007 7:30 pm
by cald dashew
Regis wrote:Padło, padło... Mniejsza aktywnosc widac nawet tam, gdzie wczesniej tetnilo zycie... Widze to tez po sobie.

Ale w moim akurat przypadku nie zniechęcenie, a brak czasu - chociaz efekt wizualny jest taki sam.

Wyobrazacie sobie, ze w ciagu ostatnich 5 dni logowalem sie do Cantra DWA razy? Za kazdym razem na jakies 10 minut :( Dla porownania jeszcze 3-4 miesiace temu mialem dzien w dzien problem, zeby zmiescic sie w 200 minutach...

Opcja, ktora dlugi czas wykluczalem z kazdym dniem staje sie co raz bardziej realna... :?

Do dupy, panie i panowie... Do dupy...


Wiadomo ze raz sie ma czas a innym razem nie... ja tez mam takie dni ze nie moge sie zmiescic w 200 min a i takie ze loguje sie raz na dwa dni bo czasu brak.. NORMA .. po co tu panie Regisie narzekac chcesz sie wykrzyzykowac to sie wykrzyzykuj a nie psuj mi humor bezsensownym PAPLANIEM bo jak inaczej mozna cos takiego nazwac.. wchodzisz na forum a tu Ci pieciu userow w kolko narzeka i narzeka.. az samemu odchodzi chec na granie..

Posted: Fri Oct 26, 2007 8:14 pm
by Villon
cald dashew wrote:Wiadomo ze raz sie ma czas a innym razem nie... ja tez mam takie dni ze nie moge sie zmiescic w 200 min a i takie ze loguje sie raz na dwa dni bo czasu brak.. NORMA .. po co tu panie Regisie narzekac chcesz sie wykrzyzykowac to sie wykrzyzykuj a nie psuj mi humor bezsensownym PAPLANIEM bo jak inaczej mozna cos takiego nazwac.. wchodzisz na forum a tu Ci pieciu userow w kolko narzeka i narzeka.. az samemu odchodzi chec na granie..


:shock: No, to dopiero jest paplanie...

Posted: Fri Oct 26, 2007 8:19 pm
by cald dashew
dlaczego..? to tylko krytyka, zreszta o polowe mniej tekstu w tym moim paplaniu niz mego poprzednika...

Posted: Fri Oct 26, 2007 8:23 pm
by robin_waw
Nie wiem jak to nazwać przesyt, znudzenie ale moje postacie też ostatnio zapadły w jakąś apatię może to zaraźliwe, jakaś choroba która przenosi się z postaci na postać :(.

Jak lokację powoli pogrążają się w apatii to przenosi się na kolejne postacie.

Posted: Fri Oct 26, 2007 8:40 pm
by Ula
Mam takie wrażenie. Może dlatego, że coraz mniej mnie w Cantr, raczej z przyczyn niezniechęceniowych.

Ale, odkąd gram, miewałam już kilkukrotnie takie wrażenie. Jednak zawsze przechodziło i znów Cantr stawał się bardziej wciągający. :)
Ważne, żeby mieć swoje ulubione miejsca i krąg postaci, z którymi najbardziej lubi się grać. I jakoś gra się toczy... szybciej czy wolniej, ale jednak. I bywa przyjemnie.

Posted: Sat Oct 27, 2007 9:38 am
by Regis
cald dashew wrote:wchodzisz na forum a tu Ci pieciu userow w kolko narzeka i narzeka..


Przeczytaj jeszcze raz nazwe tego tematu :P Oczekujesz ze bedziemy tu opowiadac dowcipy? :lol:

Posted: Sat Oct 27, 2007 2:32 pm
by Sayuri
Tra-gie-dia.

To co dzieje się tu, na forum oraz w grze, przechodzi ludzkie pojęcie.

Wszędzie awantury.
Czy wszyscy się tak śmiertelnie nudzą?
Czy może uważają to za doskonałą formę rozrywki?

Zadziwiająca większość daje się wciągać w dziwne dysputy, w których po kilku postach rozmówcy zaczynają się na siebie rzucać jak głodzone psy. Zero kultury, zero próby porozumienia. Przecież wszystko się da na spokojnie, trzeba tylko chcieć.

Ludzie, zastanówcie się nad sobą.

Ogarnijcie się.

Jesteście przecież myślącymi ludźmi.(?)

Posted: Sat Oct 27, 2007 2:54 pm
by Eresan
Sayuri wrote:
Ludzie, zastanówcie się nad sobą.

Ogarnijcie się.

Jesteście przecież myślącymi ludźmi.(?)



Pięknie powiedziane. Zgadzam się w 100% o ile owo zastanawianie się i myślenie będzie ogarniało tak szerokie pojęcie jak "MY" a nie tak wąskie jakim jest "JA" co najczęściej sie niestety ostatnio zdarza.


Pozdrawiam.

Posted: Sat Oct 27, 2007 3:35 pm
by KVZ
A mnie wkurza jak ktoś wiecznie na forum pozdrawia. Jakby myślał, że ludzie mają opóźniony refleks czy coś. Post na forum to nie list prywatny w którym na końcu podpisujesz się i pozdrawiasz.

Nie pozdrawiam :)

Posted: Sat Oct 27, 2007 3:55 pm
by Sayuri
Eresan, ciebie to też dotyczy.

Siejesz ferment swoimi postami.

Posted: Sat Oct 27, 2007 4:11 pm
by Eresan
Żeby nie zanieczyszczać fermentami wątku, proszę Sayuri o wytłumaczenie powyższego zdania na PW. O ile masz jakieś argumenty poza tym że jest to oczywista oczywistość (modne ostatni sformuowanie :) ).

A ja i tak:

Pozdrawiam.

Ponieważ uważam iż to kulturalnie i miło być pozdrawianym a także pozdrawiającym :)

Edycja do postu poniżej. Nie mogłem ponieważ chciałem i Tobie przy okazji odpowiedzieć. Acha, mam pytanie, czy Ty nie mogłeś tego poniżej napisać na PW? I jeszcze jedno. Czuję się uzdrowiony ;)

Posted: Sat Oct 27, 2007 4:21 pm
by KVZ
Nie mogłeś jej tego napisać na PW, skoro prosisz o to samo? Musiałeś znów się tu pokazać i ... pozdrowić?

Uzdrawiam, a co!

EDIT: nie mogłem, ponieważ chciałem Cie uzdrowić tak przy wszystkich.

Posted: Sat Oct 27, 2007 6:31 pm
by tehanu
*wybucha śmiechem*

Pozdrawiam, ściskam i życzę miłego wieczoru.
Wszystkim.
:wink:

Głowy do góry.. To tylko jesień. :P