Postaram się to wytłumaczyć najłatwiej, jak umiem.
Wasze postacie to nie Wy. Co to znaczy ? Nie mają one takiej samej wiedzy, jaką ma gracz. Gracz wie, że nowopoznana postać należy do znajomego, jednak jego postać tego nie wie !
Nie jest mile widzianym zbieranie do kupy swoich postaci z postaciami znajomych. Dlaczego ? Odpowiedź jest bardzo prosta...
Postać A rodzi się... nie zna nikogo, nie wie, gdzie jest, wszystko musi powoli poznawać. Gdy czyta notatki, rozmawia z ludźmi, dostaje od nich informacje na temat okolicy, panujących tu stosunków - wszystko jest ok.
Co nie jest ok ? Gdy nowonarodzona postać zapieprza na głodnego 4 lokacje dalej, bo wie, że spotka tam postacie znajomych, które dadzą jej jedzenie, broń i zaoferują współprace...
Wyobraźcie sobie samych siebie zrzuconych do jakiejś dżungli czy innego zadupia. Pędzicie prosto w nieznanym kierunku, na głodnego ? Na pewno nie, jeśli nie macie pewności, że coś tam będzie. Wasza postać tej pewności nie ma...
Zebranie postaci do kupy i ich współpraca to pierwsze przewinienie - wątpie, żeby "poznały się" one przypadkiem. Prawdopodobieństwo jest naprawde tak małe, że w zasadzie wyklucza się taką możliwość praktycznie na wstępie. Postacie musiałyby się wyspawnować w tej samej lokacji i spontanicznie polubić, by takie zagranie uznano za uczciwe.
Kolejne przewinienie - atak OOC. Wasze postacie NIE ZNAJĄ SIĘ, DOPÓKI SIĘ NIE SPOTKAJĄ ! Jeśli jedna postać jest więziona, to druga nie może płynąć jej na ratunek, gdyż nie wie o jej istnieniu... a nawet, gdyby wiedziała - wówczas nie wiedziałaby, że ta pierwsza jest w opałach.
Podsumowywując - każda postać jest osobną jednostką i jako taka powinna być uważana. Jakiekolwiek inne podejście do swoich postaci nie jest mile widziane, zaś jawna współpraca i dążenie jedną postacią do korzyści dla drugiej (w tym wypadku uratowanie dupy) jest po prostu karygodne. Wydaje mi się, że wszystko jak dotąd jest jasne...
Najcięższym przewinieniem jest kontakt poza grą i umawianie poza nią dalszego biegu fabuły. Fabuła ma się rozwijać w grze, nie na tlenie. Koniec, kropka. Żadne tłumaczenie tutaj nie przejdzie. Co gorsza - grupowanie swoich postaci z postaciami znajomych może budzić podejrzenia, dlatego należy tego unikać. Przykładowa sytuacja - Ty i Twój znajomy macie razem postacie w jednej lokacji. O danej godzinie zaczniecie atakować ludzi - jakie jest prawdopodobieństwo takiej sytuacji u graczy, którzy się nie znają ? Małe... naprawdę.
Rozumiecie już, o co mi chodzi ? Postać ma w grze zadecydować, o której uderzy... kogo uderzy... CZY go uderzy.
Jakiekolwiek pobudki OOC (czyli spoza gry) nie powinny mieć wpływu na jej zachowanie. W Waszym wypadku cała ta sytuacja była jednym wielkim zagraniem OOC. Rozumiem Waszą frustrację, powinniście w związku z tym jednak tym bardziej zrozumieć frustrację gracza, który cały czas grał uczciwie, a tu nagle traci postać ot tak. I to na dodatek z bardzo chamskim naruszeniem NZ.
Radze Wam przyznać się do winy, spuścić łby i obiecać poprawę.

PD szybko wybacza...

(choć dla tych, którzy trwają w swoim, może być bardzo surowe)
Jeśli wciąż będziecie tkwić w przekonaniu, że wolno Wam złamać NZ, bo PRZYPUSZCZACIE, że ją przeciwko Wam również naruszono... wówczas nie wróżę Wam długiej przygody z Cantr.
Co do topicu - mam nadzieję, że mój nieco przydługawy post skończy niepotrzebne inwektywy. Chyba już wszystko zostało doskonale omówione, teraz wszystko zależy jedynie od PD.
Pozdrawiam