temat: Co powinno znalezc sie w watku wspomnieniowym?
WojD wrote:Nie przesadzajmy ani w jedną ani w drugą stronę.
Ludzie, bądźcie odpowiedzialni. Przeciez wiecie, co jest naruszeniem NZ a co nie. Jak nie jesteście pewni, to albo nie piszcie albo zapytajcie najpierw...
Nie chodzi o to, by cenzurować każdą wypowiedź. Pisząc o sprawach, których ujawnienie ma wpływ na fabułę szkodzicie sami sobie, gdyż gra staje się mniej ciekawa - zamienia się albo w obserwowanie bezwolnych rybek w akwarium, albo w sterowane OOC intrygi - a nie to jest ideą gry.
Wspomnienia są potrzebne - w końcu postaci, których już nie ma nie powinny zostać zapomniane, szczególnie gdy wniosły jakiś wkład do fabuły - ale tu chodzi o ICH dokonania, opinie o NICH a nie zdalne sterowanie grą...
Zgodnie z oczekiwaniami, i pragnąc być konsekwentnym, uparcie wracam do ważnego tematu.
Jedną z domyślnych, slusznych i niezaprzeczalnych zasad jest taka, ze cantr jako gra i jej dobro, są nadrzedne wobec calej otoczki którą stanowią stony o cantr, forum, czat itp. To sa tylko dodatki, istotne lub nie, jak kto woli i lubi o nich mysleć.
Grająć w cantr wcale nie trzeba czytać forum, udzielać sie w takich pozapostaciwych mediach, jest to mozliwosc, ale nie obowiązek. Nie wszyscy z tej mozliwości korzystają, a nawet pojawiały sie opinie (calkiem sensowne) że śledzenie plotek, dyskusji, przecieków informacji i afer na forum tylko psują rozrykę jaką jest granie w cantr.
A już chyba dla każdego powinno być jasne, że niedopuszczalna jest sytuacja gdy dla dobra swoich postaci trzeba bronić ich racji, spraw, opinii lub reputacji wlaśnie na forach i stronach internetowych. Albo poprzez nie angażowanie sie w taką działalność cierpieć z powodu konsekwencji wpływu forum na gre i swoje postacie. Były takie sytuacje, a departamenty staraja sie (z reguły) do nich nie dopuszczać, ponieważ nie słuzy to grze, a wrecz przeciwnie.
Z taką sytuacją mamy do czynienia odnośnie biografii Abrasaxa na stronie cantr.pl. Zawiera ona pod pretekstem słów o zmarłej postaci taką dawkę propagandy, fałszu, prowokacji, zakłamania i perfidii, że szkoda gadać. Nie nadaje się nawet do poprawek, gdyż jest tak przesiaknieta tym wszystkim że niewiele da się naprawić i szkoda zachodu. Moim zdaniem (i nie tylko moim) takie coś nie powinno mieć miejsca, a zwłaszcza jako pozycja na stronie w dumnym dziale WIEDZA O CANTRII. I z tym zdaniem sie nie kryje i umiem je uzasadnić.
Czego dowiedziałem sie w odpowiedzi?
1). Że zainteresowani zostali poinformowani i mieli szanse temu przeciwdziałać. A ja nigdy nie kryłem swojego zdania i jakoś nie udało mi sie skorzystać z tej szansy. Nie dowiedziałem się też kim byli ci tajemniczy zainteresowani. Wydaje mi sie, że wszyscy zainteresowani, to postacie mieszkające w miastach związanych z tymi wydarzeniami. Sa ich dziesiątki, aktualnie tam mieszkających, i nieznana liczba postaci które mogą tam mieszkać w przyszłości. Ewentualny wpyw propagady i przemycania-wciskania poglądów dotyczących wydarzeń w grze ich własnie będzie dotyczył. A każdy dzień publikacji zwiększa szanse na psucie gry. Czy te postacie, które nic nie wiedzą o internecie, zostały poinformowane i miały szanse coś na to poradzić? Wątpie. One zresztą nie mogą się wypowiadać na forum, mają swoje życia i zmartwienia. Tylko taki jeden Abrasax nawet po śmieci umie nadal sie wypowiadać, przekonywać, kłamać i robić to samo co by robił w grze, gdyby jeszcze zył. Brawa dla tej postaci.
2). Jak sie komuś nie podoba to może napisać własną wersję lub komentarz. To wybitnie zły pomysł. Jak ci sie nie podoba że kradną, to sam kradnij? Tego typu logika. Po pierwsze to byłoby rozciagnięcie gry na strone internetową, może i z korzyścia dla popularności strony, ale ze stratą dla gry i uczciwości. Po drugie, jak wspomniałem wcześniej gracze nie powinni być zmuszani do obrony interesów i opinii swoich postaci w innych miejscach niż w samej grze.
3). To służy wyższym celom, choć bliżej nieokreślonym. Bez komentarza.
Cała ta publikacja to jakaś pomyłka. No ale pomyłki sie zdażają każdemu, nikt nie jest doskonały. Z tym, że ważną sprawą jest to, jak sie odnosimy do pomyłek, zwłaszcza własnych.
Zaprezentuje dwa sposoby radzenia sobie w konfliktowej sytuacji dmiennych poglądów.
(sposób który ja preferuje i szanuje)
1. Ktoś ma argumenty, zdanie z którym się nie zgadzam.
2. Przedstawiam własne zdanie, argumenty.
3. Dyskusja, porównanie argumentów
- wzajemne wyjaśnianie
- potencjalny kompromis lub zmiana zdania przez jedną ze stron.
(sposób który mnie drażni i którego nie lubie)
1. Ktoś ma argumenty, zdanie z którym sie nie zgadzam.
2. Nie mam argumentów, są one kiepskie, lub nie chcę ich uzywać.
3. Nadaje temu komuś złe intencje, robie z niego wstretnego agresora.
4. Nadaje sobie dobre intencje, robie z siebie biedną ofiarę.
5. Porównuje nie argumenty, lecz wyimaginowane intencje
- to świadczy na moja korzyść, a więc zwycięstow bez względu na to co ktoś ma do powiedzenia
- domyślnie przeniesienie zwycięstwa z wymyślonych kwesti na grunt argumentów (manipulacja)
- ignorowanie cudzych argumentów (w końcu nie trzeba sie tłumaczyć przed wstretnym agresorem)
- nie wchodzenie, nie podejmowanie niewygodnych tematów
- nie zaszkodzi też pograć pod publikę i przekonywać do swojej wizji innych ludzi prywatnie (manipulacja)
Dwoje ludzi którzy posługują się tymi metodami, nie mają szans sie dogadać, każdy będzie mówił swoje i nie słuchał drugiego. Dlatego nie mogłem zając się tym na privie.
Chatetko, nie wiem czemu sobie wymyśliłaś że chcę niszczyć ciebie lub twoją strone. Nie podoba mi sie jeden artukuł, reszta jest w porządku. Artykuł, który dzielnie publikujesz, mimo przytoczenia wielu argumentów by tego nie robić. Nawet sam Wojd sie wycofał i napisał by go usunąć. A Ty nie, postawisz na swoim. "na złość mamie odmroże sobie uszy". Jak tak można? Prowokujesz do wyrażenia sprzeciwu, dajesz powody by sie sprzeciwiać, a potem żalisz się że pojawia się krytyka? No jasne, jeśli jest krytyka to musi to być dzieło jakiegoś okropnego drania, innego wyjaśnienia nie ma. (podpowiedź: a może krytyka jest słuszna?)
I do tego w nieładny sposób ignorujesz (żadna to nowość) wszelkie pytania i wątpliwości z tym związane, odcinasz sie tylko złośliwościami i stosujesz manipulacje emocjami, zamiast sie odnieść jakoś do tematu. Przepraszanie za to, że uzywasz serwera jakiego uzywasz, to perfidia. "przepraszam za to na co nie mam wpływu, ale musze przepraszać bo jestem biedna ofiarą". Ja się czepiam o Abrasaxa, za niego przeprosić to nie łaska i coś z tym zrobić?
A dlaczego robie taki smród? Bo już sie zangażowałem, bo uwazam że warto bronić (rzetelnie) tego co uważa sie za ważne i słuszne, bo nie chce dopuszczać do precederów które mogą sie zemścić w przyszłości (żeby nie mówili że Abrasax mógł wieć inni też mogą), i żeby nie podsycać w paru osobach przekonania że manipulacja, cierpliwościa i wykrętami można postawić na swoim. Zresztą to nie ja robie smród, to ta strona na razie robi smród a mi się to nie podoba. Jak są wątpliwości, lepiej nie publikować nic niż publikować co popadnie.