Page 3 of 4

Posted: Mon Oct 23, 2006 1:05 pm
by Gulczak
Hehe, ja zawsze lubiłem postacie które chcą czegoś dokonać, które pełnią ważną funkcje w osadzie. Takich po prostu ostatnich sprawiedliwych. W końcu doprowadziłem do tego, że 75% moich postaci do czegoś doszła, spełnia jakąś ważną funkcje, ma coś charakterystycznego, w pozytywnym znaczeniu tego stopnia. Pracowałem nad tym w pocie czoła i teraz nie żałuje, jednak nie zawsze mam czas by utrzymać tych 6 dowódców, którzy wszystko organizują, którzy wszystko muszą przemyśleć. Dlatego czasami zdarza mi się "golemować" tymi, dla których czasu już zabraknie. Mam nadzieje, że jak będe miał więcej czasu to zmienie tą sytuacje :P

Posted: Mon Oct 23, 2006 1:39 pm
by WojD
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Lata ;) doświadczenia wykazują, że jeśli ma się głównie bardzo aktywne - a więc i znaczące w grze postaci, to kłopoty gotowe, ponieważ:
- zbyt często można nadepnąć komuś na odcisk i skłonić do odwetowych działań OOC
- łatwiej naruszyć NZ
- zbyt często pojawia się konflikt interesów - zarówno w obrębie jednej 'organizacji' jak i pomiędzy konkurencyjnymi
- minutki, minutki, minutki... :(

Dlatego lepiej rzeczywiście mieć tylko kilka aktywnych postaci. Natomiast te mniej aktywne są również potrzebne - jak w prawdziwym świecie. Szara masa zazwyczaj stanowi co najmniej 80% społeczeństwa - ale czy bez robotników, rolników, pielęgniarek, dozorców itd możliwe by było życie?

A poza tym - witam ponownie wszystkich :)

Posted: Mon Oct 23, 2006 2:01 pm
by Leon
Ja mam tylko 3 postacie i każda ma jakieś konkretne cele.
Nie rozumiem graczy tworzących postacie, których celem jest "żyć"
Ambicje postaci są odzwierciedleniem ambicji gracza.

Posted: Mon Oct 23, 2006 2:26 pm
by Gulczak
Leon wrote:Ja mam tylko 3 postacie i każda ma jakieś konkretne cele.
Nie rozumiem graczy tworzących postacie, których celem jest "żyć"
Ambicje postaci są odzwierciedleniem ambicji gracza.


Powiedz, tylko szczerze, ile już grasz? może miesiąc, może dwa. Zobaczysz, jak twoja osada się rozwinie, dobrzy gracze wyemigrują lub przestaną się odzywać, po prostu będziesz się nudził. To skłoni cię do stworzenia kolejnej postaci. I kolejnej. I kolejnej... i kolejnej... Albo wymyślisz nowy charakter postaci i stworzysz nową osobe. Tyszień będziesz super-aktywny, aż w końcu twoje chęci będą z czasem ustępować... Będziesz wkładał coraz mniej zaangażowania w swą postać... aż w końcu stanie się golemem.

To właśnie przepis na golema! Wystarczy tylko jeszcze wydobyć bezcelowo 100 000 kg. jakiegoś surowca i masz golema jak z bajki! :P

Posted: Mon Oct 23, 2006 3:25 pm
by Artur
Leon wrote:Ja mam tylko 3 postacie i każda ma jakieś konkretne cele.
Nie rozumiem graczy tworzących postacie, których celem jest "żyć"
Ambicje postaci są odzwierciedleniem ambicji gracza.


gdyby wszyscy mieli zbyt wielkie ambicje, to miasta wogole by nie powstawaly, przeciez robole sa potrzebni, kazesz a oni robia, ja mam kilka takich postaci i sie nie wstydze tego... a inaczej to kazdy chcialby byc krolem, bardem, podroznikiem czy bandyta...

Posted: Mon Oct 23, 2006 3:50 pm
by ushol
Mówimy o robolach czy o golemach?? Ambicja jest sferą odgrywania postaci... gracz ma mieć ambicje stworzyć postać ciekawą, a to już postać ma mieć ambicje (lub ich nie mieć) na stanie się kimś ważnym... Można odgrywać postacie mało ważne nie tworząc z nich golemów...

Posted: Mon Oct 23, 2006 4:02 pm
by Artur
golem, robol, niewielka roznica :wink:

Posted: Mon Oct 23, 2006 6:12 pm
by Gozer
Gulczak wrote:Powiedz, tylko szczerze, ile już grasz? może miesiąc, może dwa. Zobaczysz, jak twoja osada się rozwinie, dobrzy gracze wyemigrują lub przestaną się odzywać, po prostu będziesz się nudził. To skłoni cię do stworzenia kolejnej postaci. I kolejnej. I kolejnej... i kolejnej... Albo wymyślisz nowy charakter postaci i stworzysz nową osobe. Tyszień będziesz super-aktywny, aż w końcu twoje chęci będą z czasem ustępować... Będziesz wkładał coraz mniej zaangażowania w swą postać... aż w końcu stanie się golemem.


Zgadzam się
Ja pierwszymi postaciami byłem aktywny przez jakieś 10 lat a teraz to głównie „golemują”

Posted: Mon Oct 23, 2006 6:17 pm
by Elm0
Artur wrote:golem, robol, niewielka roznica :wink:

A gucio. Jak nie widzisz różnicy, to masz problem :P

Posted: Mon Oct 23, 2006 7:12 pm
by Leon
Robole wcale nie muszą być golemami.
Każdy obywatel ma swoje poglądy, nawet górnik, który nie ma tak naprawdę nie ma nic do gadania.
Pozatym celem nie musi być polityka. Niech to będzie wybudowanie własnej łodzi.
I nawet robol może lubić śpiewać, może być ekscentrykiem, lub mieć cokolwiek co wyróżnia go choć trochę z tłumu.

Posted: Mon Oct 23, 2006 9:27 pm
by Rusalka
Ja obserwuje u siebie i u swoich postaci zdecydowany rozwój jeśli chodzi o RP. Teraz wplotywanie kwestii w gwiazdkach w najzwyklejsze wypowiedzi jest dla mnie naturalne i odruchowe. Chyba poprzez ogrom czasu spędzony w Cantrze nauczyłem się czegoś od innych graczy.

Moje postacie stają się coraz bardziej barwne (przynajmniej w mojej jedynej słusznej ocenie :) ) Poza tym, aby postać uzyskała charakter potrzeba czasu. Nad rozwojem każdej z nich trzeba spędzić wiele godzin. To wytwarza się miesiącami. Taki świeżoprzebudzony młokos jest zwykle albo zupełnie zwykły , albo sztuczny. Znacznie łatwiej jest mi odgrywać postacie trzydziestoletnie, bo mam na uwadzę historię ich nie tak znowu krótkiego życia, która okręśliła ich charakter. Założe się, że nawet 30-letnie golemy to odczuwają. Wstydźcie się!

:roll:

Posted: Mon Oct 23, 2006 9:37 pm
by ushol
30-latkowie rulez... :D

Posted: Mon Oct 23, 2006 9:53 pm
by in vitro...
30-latkowie są przereklamowani i passé

Posted: Mon Oct 23, 2006 10:20 pm
by NiKnight
No co Ty? Bycie trzydziestolatkiem, siedzenie w biurze do wieczora i w ogóle pracoholizm jest trendy :wink: Tak jak kiedyś komuniści "wymuszali" przekraczanie norm produkcyjnych tak dzisiaj kapitaliści kreują pracowanie i rozwój gospodarki za ekwiwalent szczęścia. Tylko pracą do późna, wyrzeczeniami i ogólnie super karierą można być szczęśliwym :wink:

A wracając do tematu. Część tych starszych postaci (moich na pewno) przeszła na niby emeryturę, nie odzywają się tak często jak wcześniej i pozwalają młodszym na wykazanie się.

Poza tym tak jak piszę WojD większość społeczeństwa to szaraczki, którzy odzywają się tylko jak czegoś im potrzeba: chleba i igrzysk. Nie widzę w tym nic złego. Poza tym można ich rozruszać, stworzyć klimat, który wymusi na nich uczestniczenie w życiu osady.

Czy naprawdę chciałbyś być w osadzie gdzie codziennie trzydzieści osób wypowiada po pięćdziesiąt zdań? :wink:

Posted: Tue Oct 24, 2006 10:07 am
by w.w.g.d.w
Mojim niektorym postacie dyszy juz za plecami syndrom wieku sredniego czyli 40 niedlugo na karku. I co ja mam powiedziec???

I nie chcial bym byc w takiej osadzie bo zazwyczaj sa to zdania "szeptane".

A nawet golemy sie porusza jesli sie do nich zwrocisz (choc nie wszystkie) i zaproponujesz cos ciekawego.Ba! Nie tylko sie rusza a nawet ci odpowiedza.
W niektorych przypadkach zas golemowanie jest to tylko mimikra czyli upodobnienie do srodowiska a wsrodku ktos rozmysla,tworzy,knuje....