Page 2 of 4

Posted: Sun Oct 22, 2006 8:31 pm
by BZR
*podpisuje sie pod postem Milo*
Mam 8 postaci, z czego 2-3 moglaby sie zalapac na twoje miano golemów.

Jeden z moich ziomków podróżlowal sobie, az spotka ciekawa sytuacje, wtedy sie ozywil, sprowokowal wydarzenia i teraz jest jedna z moich ulubionych postaci.

Anglik, ktorego kompletnie olalem, zaplatal sie z moja drobna pomoca w ciekawa afere.

... ale sytacja w ktorej postac nie reaguje na pytanie o imię jest moim zdaniem conajmniej alarmująca...

Posted: Sun Oct 22, 2006 8:32 pm
by in vitro...
Nie wiem po co wogóle tworzyć takie postacie.
Moim zdaniem to właśnie odgrywanie postaci sprwaia w grze największą przyjemność, a nie wydobywanie surowców.
Tu się nie zgodzę. Sam mam postacie które marzą o spokojnym życiu w pojedynkę, zbudowaniu własnej łodzi itp.
W pojedynkę ożywienie miasta jest niemożliwe.. chyba że stworzyłeś naprawdę osobliwą postać.
tu się niestety zgodzę

Posted: Sun Oct 22, 2006 8:40 pm
by Elm0
bast wrote:Elm0 a nie przyszlo ci do glowy ze ta postac moze gluchoniema byc? :wink:

Pół osady głuchoniemych... jasne...

Milo, jeśli szary Cantryjczyk jest półdebilem który ignoruje szepty do siebie... to ja w tym momencie wysiadam :lol: Nie chodzi mi, żeby grać z superpostaciami. Chodzi mi, żeby ci ludzie ODZYWALI SIĘ!

I nie wydaje mi się, że spotkałeś moich przywódców, bo inaczej nie wysuwałbyś takiego wniosku po jednym zdaniu napisanym przeze mnie.

Posted: Sun Oct 22, 2006 8:44 pm
by in vitro...
dobra, robię Wielki Test (in character, nie ten z wizirem) jak się po tym nie odezwą to tracę wiarę w ludzi...

Posted: Sun Oct 22, 2006 8:49 pm
by bast
moze reszta ma jakies inne uposledzenia :twisted:

mam 3 ulubione postacie, reszte nieco zaniedbuje. nie da sie wszytkimi chyba z takim samym zaagazowaniem grac po prostu. cos tam robia, czasem sie odezywaja. moze cos sie w ich zyciu wydarzy co odmieni ten stan. na razie brak bodzcow je usypia.

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:00 pm
by Milo
Elmo, nie wiem czy spotkalem te Twoje postacie. Na wstepie wyraznie zaznaczylem zebys sie nie obrazal. Zainteresowac, porwac ludzi nie jest latwo, tylko o to mi chodzilo. Znam dwie postacie ktore prowadzisz, jedna wlasciwie od dawna chcialem wpisac do topiku o najbardziej wkurzajacych (mnie a nie ogol) :evil: , druga jest genialna kreacja :D
Nie reagowanie na szepty skierowane do swojej postaci to faktycznie przegiecie.
Zastanawiam sie czy to sie nie bierze z dziwacznie pojmowanego dzialania 'ku ogolnemu dobru' Jest 15 slotow na postacie, prawda? No to robie 15 postaci. Mam czas i pomysly na kilka a reszta pracuje w ciszy. Jesli taki golem urodzi sie w sporym miescie to pewnie graczowi nawet nie chce sie sledzic kilku stron tekstu pomiedzy kolejnymi logowaniami...

W sumie jednak uwazam ze przesadzacie. Golemy moga irytowac ale sa zdecydowanie mniejszym problemem niz kilka innych kategorii postaci

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:05 pm
by KVZ
Jak na ulicy nieznajomy Cię zaczepi pytając o imie to też mu zawsze podasz? Nawet adres zamieszkania i inne duperele? :shock: Pozatym jak jakiś niubiś czy inny potęcjalny jaksięwtograj zaczepia moją postać pytając o imię to wybacz, ale najczęściej olewam takie sytuacje.

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:14 pm
by Milo
Zaraz, o czym my tu rozamawiamy? O golemach (mulach roboczych) czy ogolnie o ignorowaniu jakich postaci?
KeVes, offtopujesz :P

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:16 pm
by ushol
bast wrote:moze reszta ma jakies inne uposledzenia :twisted:

mam 3 ulubione postacie, reszte nieco zaniedbuje. nie da sie wszytkimi chyba z takim samym zaagazowaniem grac po prostu. cos tam robia, czasem sie odezywaja. moze cos sie w ich zyciu wydarzy co odmieni ten stan. na razie brak bodzcow je usypia.


Da się

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:23 pm
by bast
ushol wrote:
bast wrote:moze reszta ma jakies inne uposledzenia :twisted:

mam 3 ulubione postacie, reszte nieco zaniedbuje. nie da sie wszytkimi chyba z takim samym zaagazowaniem grac po prostu. cos tam robia, czasem sie odezywaja. moze cos sie w ich zyciu wydarzy co odmieni ten stan. na razie brak bodzcow je usypia.


Da się


a jakies prywatne/zawodowe zycie poza tym da sie wtedy jeszcze prowadzic?

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:25 pm
by Milo
Nie da sie, przynajmniej niezbyt dlugo

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:25 pm
by in vitro...
ushol ma 56 godzinne doby. on może.

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:27 pm
by Maxthon
Taa i pewnie z 500 minutek do tego.... :lol:

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:27 pm
by ushol
nie znam uszola.. ale jeśli ma to spoko człek z niego musi być...

Ja uwazam, że mam 8 postaci i raczej udaje mi się je wszystkie prowadzić... *nie patrzeć na ostatnie czasy, bo miałem urlop*, szczerze to wolałbym mieć jedną mniej jesli nie znajdowałbym czasu na prowadzenie którejś... pozatym mam życie inn też... czasami... :twisted:

Posted: Sun Oct 22, 2006 9:59 pm
by Elm0
KeVes wrote:Jak na ulicy nieznajomy Cię zaczepi pytając o imie to też mu zawsze podasz?

Keves wracaj na ziemię.
Milo wrote:Na wstepie wyraznie zaznaczylem zebys sie nie obrazal. Zainteresowac, porwac ludzi nie jest latwo, tylko o to mi chodzilo.
[/quote]
Ja się nie gniewam. Żeby dobrze odegrać przywódcę, potrzeba dużo czasu na grę. 2 przywódców - 2 x więcej czasu. A najgorsze jest to uczucie, że bez przywódcy ci 'robole' są jak dzieci we mgle...
Milo wrote:Znam dwie postacie ktore prowadzisz, jedna wlasciwie od dawna chcialem wpisac do topiku o najbardziej wkurzajacych

Ależ proszę bardzo :D

Golemy nie golemy... każdy ma postacie ulubione i te mniej aktywne, ale zwykły robol też może być odgrywany inaczej niż bieganie z łopatą od projektu do projektu. Trochę odejdę może od tematu ale kilka razy miałem sytuację gdy nie chciało mi się odgrywać postaci, albo nie udało się odegrać w satysfakcjonujący sposób. Wtedy symulowałem sen postaci. Mniejsze korzyści osobiste, ale bardziej to przekonujące niż nagłe przegolemienie się albo jak kto woli otępienie robotnicze.

Proszę nie gnoić, bo jest późno i mogłem gdzieś walnąć jakąś wierutną bzdurę :wink: