Page 2 of 4
Posted: Tue Oct 10, 2006 11:00 am
by robin_waw
Niestety nie moze tego wykorzystac bo byla by to wiedza OOC twoja postac tego nie wiedziala i sama na to wpadla jezeli chodzi o jedzenie, dlatego uwazam ze takich sugestii na forum nie powinno byc.
Posted: Tue Oct 10, 2006 11:03 am
by KVZ
Już nie przesadzaj Robin

Ja o tym triku wiem od dawna, i chyba nie tylko ja
EDIT: Chyba większość głodujących jest w stanie wpaść na pomysł by jeść mniejsze racje jedzenia???
Posted: Tue Oct 10, 2006 11:04 am
by myszaq
Posted: Tue Oct 10, 2006 11:49 am
by kemesO
http://pl.wikipedia.org/wiki/Torus_(matematyka)
mniej więcej coś takiego
Edit: dział "matematyka" (nie wiem, czemu link nie odnosi się bezpośrednio do artykułu)
Posted: Tue Oct 10, 2006 12:00 pm
by myszaq
dokladnie tak

nie wiedzialem, czy po polsku nazywa sie tak samo

Posted: Tue Oct 10, 2006 12:07 pm
by in vitro...
co do jedzenia co 2 dni to:
1 wydłuża życie o 80% a nie dwukrotnie
2 nie jest OOC, bo postać która walczy o zycie na pewno nie zeżre całych racji w jeden dzień tylko zmniejszy racje np o połowę.
Posted: Wed Oct 11, 2006 1:48 pm
by w.w.g.d.w
kemesO wrote:http://pl.wikipedia.org/wiki/Torus_(matematyka)
mniej więcej coś takiego

Czyli jednak mozna oplynas swiat dookola tylko trzeba wiedziec w ktora strone plynac?
in vitro... wrote:co do jedzenia co 2 dni to:
1 wydłuża życie o 80% a nie dwukrotnie
2 nie jest OOC, bo postać która walczy o zycie na pewno nie zeżre całych racji w jeden dzień tylko zmniejszy racje np o połowę.
Co do jedzenia to podalem tylko tak na oko ile czasu ma sie wiecej no i dodatkowo trzeba uwazac na glod o wiele bardziej(regularnie sie logowac)wiec to sposob dla wielu moze trudny.Nie kazdy potrafi na to wpasc wiec podalem tak by ktos kto sie przekopuje przez te wszystkie posty natrafil na ta informacje.Taka perelka w blocie
Nie ma w tym ani odrobiny OOC.
Posted: Wed Oct 11, 2006 2:33 pm
by myszaq
jak najbardziej - plynac na polnoc, poludnie, wscho, zachod lub po ktorejkolwiek przekatnej oplyniesz swiat i wrocisz do punktu wyjscia. tylko z przekatnymi to nie do konca jestem pewien, czy sa nimi kursy 45 itd - mapa po rozlozeniu torusa do plaszczyzny nie jest kwadratem, wiec nie do konca znaczy to, ze bedzie dobrze...
Posted: Wed Oct 11, 2006 3:08 pm
by Rusalka
Przemyśl to jeszcze raz - skoro współrzędne X i Y zapętlają się, to każdy opisany w dwóch wymiarach wektor, również się zapętla, bez względu na wartość.
A teraz po polsku:
zalozmy hipotetycznie ze swiat opisany jest dwoma wymiarami o wartościach od 0 do 1000. Swiat jest pseudokrągły więc współrzędna 0 jest w rzeczywistości równa 1000. Płynąc w jednym kierunku, wrócimy do punktu wyjścia. Przykład: Wyruszamy z punktu (x,y) o wartości (234, 0) w kierunku y o zwrocie dodatnim. Mijamy kolejno punkty (234,100), (234,500) aż w końcu osiągamy punkt (234,1000) czyli wróciliśmy skąd wypłynęliśmy.
Gdybyśmy natomiast poruszali się w jakimkolwiek kierunku (x,y), obie współrzędne będą rosły (lub malały), miną watość 0/1000 aż wrócą do swych poprzednich wartości.
Ten sposób opisania współrzednych jest właściwy dla świata płaskiego, lub jego graficznego wyobrażenia w postaci torusa (w przypadku torusa jednak odległości nie mają wartości rzeczywistych)
W RL współrzędne geograficzne opisuje się stopniami, które są adekwatne dla kuli, i plynąc po przekątnej mapy nie wrócimy do punktu wyjścia (tylka mapa ma przekątne, kula niestety nie:) )
Wniosek: Odległości na mapach z RL nie są rzeczywiste, ponieważ są płaskie, mimo to, że opisują sferę. W Cantr natomiast mamy szansę tworzyć idealnie rzeczywiste mapy.
Posted: Wed Oct 11, 2006 3:14 pm
by Elm0
Czyli tak naprawdę mapa wcale nie jest torusem, tylko kwadratem (prostokątem?),a po dotarciu do krawędzi podróżnik zostaje 'teleportowany' na przeciwległą krawędź mapy!
Posted: Wed Oct 11, 2006 3:34 pm
by Rusalka
Tak jest

w matematyczno-programistycznej praktyce, tak to wygląda. Torus jest tylko graficznym wyobrażeniem takiego modelu świata.
Nie można wprost powiedzieć, że świat Cantra jest torusem, ponieważ torus w rzucie poziomym ma dwie widoczne średnice, o różnych wartościach. Poruszając sie po tej mniejszej bylibyśmy w stanie okrążyć świat dużo szybciej niż po tej zewnętrznej, co jest z punktu widzenia logiki bez sensu (to tak jak by w jednym miejscu na ziemi metr miał 1 metr, a w innym 1,5

)
Z drugiej strony jednak, wydaje mi się, że gdyby istniało na świecie miejsce, w którym odległości są inne, nie bylibyśmy w stanie tego zaobserwować - gdyby zanieśc tam np. miarkę, również uległaby ona zniekształceniu i w rezultacie mierzyła prawidłowo. Idąc tym torem, poruszanie się po takiej strefie (gdyby ona pomniejszała) byłoby spowolnione.
W podsumowaniu: Wykrzywienie świata (nazwijmy to zakrzywiniem przestrzeni), nie może mieć wpływu na przemieszczanie się, a co za tym idze, nie ma możliwości czerpania jakichkolwiek korzyści z jego istnienia.
Myślę więc, że śmiało można interpretować formę świata, jako torusową.
Posted: Wed Oct 11, 2006 3:51 pm
by marshall
a co z latarniami ktore widac przez lady? Wygląda na to ze jestesmy na wewnetrznej czesci torusa

Posted: Wed Oct 11, 2006 5:03 pm
by Elm0
Rusalka wrote:Tak jest

w matematyczno-programistycznej praktyce, tak to wygląda. Torus jest tylko graficznym wyobrażeniem takiego modelu świata.
Nie można wprost powiedzieć, że świat Cantra jest torusem, ponieważ torus w rzucie poziomym ma dwie widoczne średnice, o różnych wartościach. Poruszając sie po tej mniejszej bylibyśmy w stanie okrążyć świat dużo szybciej niż po tej zewnętrznej, co jest z punktu widzenia logiki bez sensu (to tak jak by w jednym miejscu na ziemi metr miał 1 metr, a w innym 1,5

)
Z drugiej strony jednak, wydaje mi się, że gdyby istniało na świecie miejsce, w którym odległości są inne, nie bylibyśmy w stanie tego zaobserwować - gdyby zanieśc tam np. miarkę, również uległaby ona zniekształceniu i w rezultacie mierzyła prawidłowo. Idąc tym torem, poruszanie się po takiej strefie (gdyby ona pomniejszała) byłoby spowolnione.
W podsumowaniu: Wykrzywienie świata (nazwijmy to zakrzywiniem przestrzeni), nie może mieć wpływu na przemieszczanie się, a co za tym idze, nie ma możliwości czerpania jakichkolwiek korzyści z jego istnienia.
Myślę więc, że śmiało można interpretować formę świata, jako torusową.
Jeśli już zabawiamy się w teoretyczne rozważania Rusałko, to pomyśl jak wyglądałoby pole grawitacyjne takiej 'obwarzankowej' planety. I jaki miałoby wpływ na ludzi przebywających na wewnętrznej części torusa.

Posted: Wed Oct 11, 2006 6:28 pm
by Regis
Jesli promien torusa bylby dostatecznie duzy w stosunku do jego masy (tak zeby przeciwlegle czesci torusa mialy na siebie dostatecznie male dzialanie), to wplyw ten by byl do przezycia

Chociaz funkcjonowanie na takiej planecie byloby ciekawe

Posted: Wed Oct 11, 2006 6:44 pm
by Elm0
Regis wrote:Jesli promien torusa bylby dostatecznie duzy w stosunku do jego masy (tak zeby przeciwlegle czesci torusa mialy na siebie dostatecznie male dzialanie), to wplyw ten by byl do przezycia

Chociaz funkcjonowanie na takiej planecie byloby ciekawe

Ale byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby zwijany prostokąt miałby duży stosunek długości boków, tzn. małą szerokość i duużą długość. A tymczasem powierzchnia świata Cantra jest chyba kwadratem?
Popraw mnie jeśli w czymś się pomyliłem
