Page 5 of 5

Posted: Sun Dec 24, 2006 2:04 pm
by Jameson
a okoliczności rysuja sie ciekawie ;)

Posted: Sun Dec 24, 2006 2:38 pm
by magicek
CzerwonyMag wrote:Minął miesiąc casu d-d-d-d-dlatego chciałbym ogłosić śmielć swojej p-p-p-postaci wywodzącej się z Malchwiowego Lanca... To Lobelt D-d-d-d-d-d-d.. *czerwieni się z wysiłku próbując wymówić tę literę* Danvy *oddycha z wyraźną ulgą*
Znaczy się Robert Danvy.
Nekrologu nie zamieszczam, bo to głupie pisać nekrolog dla własnej postaci. Jeżeli go ktoś znał to może się o takowy twór pokusić ;)


I rod Danvy wymarl caly ... :(

Posted: Fri Dec 29, 2006 2:38 pm
by zzz
Artur wrote:
Jameson wrote:to wez sie do nauki :]


znalazlem inne wyjscie... olalem szkole :D ale i tak wiekszosc moich postaci udziela sie tylko w pracy... ale Cougarem jeszcze pogram zwarzywszy na okolicznosci :twisted:


hehe no niestety kijowo się ułożyło, ale super odgrywałeś tą postać... Teraz cała nasza grupa, a raczej jej pozostałości się sypią... Ale niech bojvingowie mają się na baczności.
Ujawnie jedną postać: Hans *szczerzy zęby ze zmarszczonymi brwiamy*

Posted: Sat Dec 30, 2006 10:41 am
by ActionMutante
zzz wrote: *szczerzy zęby ze zmarszczonymi brwiamy*


:roll: Kufa, tez chcialbym miec zeby z brwiami... Szczegolnie pomarszczonymi...*wdycha*

Posted: Sat Dec 30, 2006 11:18 am
by OktawiaN :)
Ujawnie swoja jedna postac ktora nikt nie zna :P A chciala by ja poznac nie jedna postac :P
Zna informacje ktore chcialby poznac kazdy z Was, ale macie pecha bo on nie mowi ;)
-Bosede

Jedynie jedna postac wie oco konkretnie chodzi i pozdrowienia dla niej ;)

Posted: Sat Jan 13, 2007 1:11 pm
by Sasza
Cenzura. Nie używamy wulgaryzmów.

Posted: Sat Jan 13, 2007 1:19 pm
by Eresan
to lepiej zrobić grupę hipisów. Można by pić jabole, palić jointy czasem coś pośpiewać, zrobić jakiś zlot w wielkim mieście i walczyć o pokój na świecie :D W końcu konopie są.....

Przykład:

Hej! ale fajna miejscowość! widzisz brachu ile tu drzew?
Ej! dlaczego wycinacie drzewa? No przecież to nasi bracia... Siadajcie tu, zostawcie te drzewa, spalimy jakąś faje i pośpiewamy!
:D

PS. Pamiętam jak z kumplem na pewnym serwerku NWN siedzieliśmy non stop przy ognisku obok wyjścia/wejścia do miasta paliliśmy blanty i zapraszali wszystkich na poczęstunek i rozmowę o tym że tak naprawdę to troli, orków i takich tam innych nie wolno bić bo to nie ludzkie :) i że leoiej posiedzieć przy ogniu, pośpiewać regge i popatrzeć w chmury :D

Edith w dół: CD


Pozdrawiam.

Posted: Sat Jan 13, 2007 10:23 pm
by Averus Wolfmaster
Co to był za serveeer Eresan? :P

A, zeby nie było offa:

H.


:P

Posted: Thu Jan 18, 2007 2:10 am
by Besteer
Jak na razie miałem 9 postaci... trzy wąchają już serwer od spodu ;)
Oto spis tych martwych:


Vaster 1639 - 1725

Jedna z pierwszych moich postaci, stworzona chyba pierwszego dnia gry. Urodzony w Olipfirovash, w strefie angielskiej. Marzyło mu się zostać przedsiębiorcą budującym radia :) W tym celu chciał udać się w głąb wyspy, by zdobyć konieczne surowce. Miał już kilka niezbędnych narzędzi i szedł po drewno na obudowy, gdy zastała go śmierć głodowa w jakimś lesie między Blojt a Olipfirovash...
Szczerze mówiąc, zmarł dlatego, gdyż później dowiedziałem się, że radia nie są przenośne i nie będę wędrownym kupcem ;) A że pomysłu innego na jego żywot nie miałem, to i postaci się zmarło... W sumie to nawet zdziwiłem się, gdy umarł...


Dominik Verschner 1662 - 1746

Stworzony w strefie niemieckiej. W rodzinnej osadzie nie miał nic do roboty, choć też niczego mu nie brakowało. Chciał zostać żeglarzem i udał się do lokacji, gdzie według mapy miało być drewno. I rzeczywiście, drewno było, ale miejsc przy wydobyciu - nie. Do tego wszyscy mówili tam po hiszpańsku, więc pohandlować nie było jak.... Uciekł stamtąd po jakimś roku wyczekiwania, wcześniej bezskutecznie błagając o śmierć i próbując popełnić samobójstwo. Sam już nie pamiętam - zmarł z głodu, czy jednak udało mu się zaszlachtować na amen własną pięścią dwie lokacje dalej ;)


Darlamor Vongerade 1711 - 1731

Z założenia miał być moją złą postacią... ale ja się chyba do tworzenia takich nie nadaję :/ Urodzony w polskiej strefie, wśród Bojvingów. Mógł pędzić wśród nich żywot spokojny i dostatni, ale jednak uciekł i sroga go za to spotkała kara. Jedyne, co udało mu się "ukraść", to ubrania i proste narzędzia z jakiegoś trupa. Padł martwy śmiercią z tego co pamiętam głodową na jakimś pustkowiu, kilka osad dalej.


Reszta moich postaci żyje nadal i jak na razie mają się dobrze. Są na różnych poziomach, niektórzy przez 6 lat zdążyli się już dorobić całkiem niezłego majątku, inni nie mają nawet własnych gaci... Ale ogólnie chyba nikomu jak na razie nie grozi śmierć :)

Posted: Sun Jan 28, 2007 10:51 am
by ST.George
Grałem w Cantr ponad 2 lata i przez świat przewinęło się dużo moich postaci.
Oto kilka moich ulubionych:

Talsh - Moja pierwsza postać. Prawdopodobnie jedna z najbogatszych postaci na świecie - dorobił się jako kowal w Vlotryan.
Cernd - Kapłan Baltusa, zatwardziały wróg Vlyryanczyków. Jako jeden z pierwszych ludzi (jeżeli nie pierwszy) postawił stopę na kontynencie Radiran. Po powrocie do domu oszukany, zdradzony i osamotniony.
Zehir
(znany też jako Korad) - Bandyta i pirat. Okradł Cechowice z 7kg żelaza, po czym próbował ukraść łódź, co mu nie wyszło na zdrowie.
Wilhelm (z wschodniego krańca wyspy Radiran) - Założyciel małej nadmorskiej osady. Miałem co do niego wielkie plany, ale nie doczekały się realizacji.

Bawcie się dobrze. Mnie ta gra już przestała bawić.