Page 4 of 5

Posted: Sun Sep 03, 2006 5:31 pm
by belin
Sasza wrote:jak chcesz :shock: Nowsi.. Oczywiste chyba jest to, że każdy może się wypowiadać, ale dziwne, że gracz po niecałym tygodniu może powiedzieć, to co powiedział.


Po tygodniu na forum. Ja na ten przyklad nie wiem ile czasu on gra. Swoja droga z jednej strony jest nowy a z drugiej ma sporo racji.
Jak i zreszta inne osoby jej maja troche. Marol jak zwykle odrobine przegina (w sumie ciekawe dlaczego tak sie poderwal... jak to mowia "uderz w stol..." ;-) ). A prawda i tak jest taka, ze iles osob z polskich dep. lamalo zasady. Czesc dostala mocno po lapach czesc mniej. Jak jest teraz? No coz... w sumie ciekawa by byla taka mala lustracja ;-D (ze tak nawiaze do naszej polskiej rzeczywistosci ;-)) ). Kto z dep. mial podwojne konta w grze, kto podwojne konta na forum, kto kombinowal z wspolpraca postaci itp. - wtedy dopiero byloby smiesznie :-) ( *staje na srodku glownego placu i wyciaga transparent "POKAZ PIT'a!* ;-D ). W grze co jakis czas sie spotykam z calkiem ostrym lamaniem zasad (np. przenoszenie "nielubienia" jakiejs postaci miedzy swoimi roznymi postaciami, ktore nigdy sie nie spotkaly - co jest nawet dla amatora latwe do zatuszowania) i niestety moja wiara (albo raczej niewiara) w ludzi (zwlaszcza takich co im sie noga juz powinela w jakis sposob) mowi mi, ze i departamentowcy maja czasem cos na sumieniu.

Sasza wrote:Właściwie to mysleć nieumiem, bo jeszcze dziś niepiłem...


No ja na szczescie pol piwka mam za soba na dobry poczatek :-)


PS - he he - to sobie znowu popisalem :-)

EDIT - cala ta dyskusja powinna wyladowac w zupelnie innym dziale. Jest taki... ten o NZ.

Posted: Sun Sep 03, 2006 5:54 pm
by Elm0
I znowu mamy dowód jak to Polacy kochają lustrować, szukać haków, zaglądać innym do teczek, sypialni, i bóg wie czego jeszcze...

... cholera, ja też jestem ciekaw. Siostro, pomocy...!

Posted: Sun Sep 03, 2006 6:01 pm
by w.w.g.d.w
Ocipieliscie?Mamy jakas jesienna depresja maniakalna?
Jestem juz dosyc dlugo by zauwazyc ze na tym forum juz to przerabialismy(tzn. obrzucanie sie podejzeniami,blotem i wulgaryzmami).

A co do smierci wielu postaci to moge tyko ubolewac nad tym i narzekac.I tak nie mam na to zadnego wplywu(procz moich wlasnych postaci).

Posted: Sun Sep 03, 2006 6:03 pm
by Sasza
belin- wiedziałe, że to ktoś zacytuje. Więc wychodzi, że WAs podpuszczam....

Mi tam nieprzeszkadza, jeżeli ktoś ma podwójne konta :wink: i inne takie sprawy... Byle by nikt niepsuł przez nieuczciwość klimatu gry i będzie git

Posted: Sun Sep 03, 2006 6:18 pm
by Sanguinary
No cóż napisałem tylko co myślałem z punktu widzenia nowego gracza... i starałem sie zrobić to obiektywnie.

Tak mi się wydaje że fajnie by było dla tematu gdyby się wypowiedział ktoś kto posiada bądź posiadał takie postacie i jak to było z ich śmiertelności takie coś napewno by rozwiało wątpliwości.

Wg mnie poprostu zbyt szybko wkrada sie nerwowość, ale rozumiem to wkońcu każdy z nas mozlonie buduje jakąś postać i nie chce aby została ona w sposób nadużycia pozbawiona życia... o nawet się rymło:P

Posted: Sun Sep 03, 2006 6:36 pm
by belin
Ja sie glownie posmialem (jesli ktos tego nie zauwazyl) z calego tematu. Zwlaszcza z lustrowania. Chociaz koles z transparentem na srodku Vlotryan bylby calkiem ciekawy ;-D.
Ale na powaznie uwazam, ze jesli ktos z dep. lamie zasady to powinien zabrac zabawki i sie wymiksowac. Zwlaszcza, jesli rownolegle zajmuje sie tepieniem lamaczy zasad. Chyba proste? I zadne tlumaczenie, ze to nie psuje gry nie jest dla mnie wytlumaczeniem. Bo w takim razie po co by to robil?
Zreszta to jest taka sama dyskusja jak o dwoch postaciach jednego gracza w jednej lokacji. Wspominany wczesniej Marol byl jednym z glownych atakujacych taka sytuacje... a pozniej nagle zmienil zdanie, baa... nagle w ramach odpowiedzi na moj post stwierdzil, ze zawsze bylo to dozwolone. To co ja mam powiedziec? Moge sie tylko smiac :-).
Swoja droga ciekawia mnie ludzie robiacy przekrety - zwlaszcza na wieksza skale. Przeciez to jest gra - full virtual - na dokladke bez wygranych. Czyzby tak jak juz kiedys sugerowalem tacy ludzie nie umieli sie odnalesc w realu?

Posted: Sun Sep 03, 2006 6:46 pm
by marol
belin wrote:taka sama dyskusja jak o dwoch postaciach jednego gracza w jednej lokacji. Wspominany wczesniej Marol byl jednym z glownych atakujacych taka sytuacje... a pozniej nagle zmienil zdanie, baa... nagle w ramach odpowiedzi na moj post stwierdzil, ze zawsze bylo to dozwolone. To co ja mam powiedziec? Moge sie tylko smiac :-).
Konkrety, kolego, konkrety.

Posted: Sun Sep 03, 2006 7:43 pm
by belin
marol wrote:
belin wrote:taka sama dyskusja jak o dwoch postaciach jednego gracza w jednej lokacji. Wspominany wczesniej Marol byl jednym z glownych atakujacych taka sytuacje... a pozniej nagle zmienil zdanie, baa... nagle w ramach odpowiedzi na moj post stwierdzil, ze zawsze bylo to dozwolone. To co ja mam powiedziec? Moge sie tylko smiac :-).
Konkrety, kolego, konkrety.


Marol... Czy Ty naprawde masz pomrocznosc jasna? Bo to juz n-ty raz gdy nie pamietasz tego co sam pisales.

Posted: Sun Sep 03, 2006 7:59 pm
by ActionMutante
Podejzewam, ze marol byl w PZPR i nie powinien piastowac, zadnych funkcji publicznych... :P A tak serio, to przedstawiajcie jakies dowody, bo ja moge np. twierdzic, ze moj sasiad jest dealerem narkotykow...i co z tego...? NIC- ot co.

Posted: Sun Sep 03, 2006 8:02 pm
by marol
belin wrote:Marol... Czy Ty naprawde masz pomrocznosc jasna? Bo to juz n-ty raz gdy nie pamietasz tego co sam pisales.
Konkrety, kolego, konkrety.

Posted: Sun Sep 03, 2006 8:07 pm
by Milo
Przestancie rozmywac temat bo zaczne podejrzewac ze ktos z Nas naprawde jest Maciarewiczem.
Loc rzucil bardzo ogolne ale powazne oskarzenia. Niech do diabla powie wyraznie o co mu chodzi. Bo w insynuacje, aluzje mozemy bawic sie w nieskonczonosc i nic z tego nie przyjdzie poza kolejna awantura na forum.

Posted: Sun Sep 03, 2006 8:14 pm
by belin
Ja sie poddaje.
Mam gdzies sprawdzanie kto gdzie kantuje. Irytuje mnie tylko jak ktos sobie zapomina pewne rzeczy. A zapomina tu pare osob.
Zacietej plyty Marola tez mam dosc - to, ze nie umie myslec jest smiechu warte. Przypomne Ci tylko Marol, ze nie jeden raz nagle zapominales co wczesniej pisales. A raz sie z tego usilowales obszerniej tlumaczyc. Moze jednak powinies zaczac brac cos na pamiec? Jak bardzo chcesz to przeryje forum ale sadze, ze mi sie nie chce bo zachowujesz sie jak dzieciak.
Ciekaw jestem jednak najbardziej jakiejs wypowiedzi kogos innego z departamentowcow. Bo by sie przydala.

Posted: Sun Sep 03, 2006 9:20 pm
by Chatette
Nie bardzo wiem, co tu skomentowac. Loc rzucil sobie w powietrze z glupoty, badz z nudow jakies haselko.
Wszyscy strasznie zywiolowo zareagowali na odpowiedz Marola. A problem w tym, ze takie wypowiedzi, jak owa nieszczesna zagrywka Loca sa dla nas bardzo krzywdzace - czasem ciezko kolejny raz "odpuscic".

Nparawde wszyscy duzo robimy dla gry - Marol jako czlonek dwoch departamentow robi dwa razy wiecej. Uwierzcie, ze to nie jest deptak w parku i fajny spacerek tylko pelnowymiarowe zajecie.

Oczywiscie, ze jestesmy wolontariuszami. Nikt nas nie zmusil. Nikt nas tu nie trzyma. Ale jednoczesnie jestesmy tylko ludzmi i nieobca nam jest frustracja i zlosc w reakcjach na krzywdzace zarzuty. Jako ludzie - popelniamy bledy. Nie jest to jednak rownoznaczne z tym, ze posiadamy podwojne konta i wszyscy sie kryjemy radosnie - sprawa WojDa w zalodze chyba juz pokazala, ze takie sprawy sa traktowane powaznie.

Takie bezpodstawne opluwanie nie jest ani latwe, ani przyjemne dla nas - fajnie by bylo, zeby niektorzy czesciej o tym pamietali po prostu.

Posted: Sun Sep 03, 2006 9:25 pm
by marol
belin wrote:Przypomne Ci tylko Marol, ze nie jeden raz nagle zapominales co wczesniej pisales. A raz sie z tego usilowales obszerniej tlumaczyc. Moze jednak powinies zaczac brac cos na pamiec?
Nie będę się bawił w długaśne dyskusje. Konkrety albo odszczekaj. Proste.

Posted: Sun Sep 03, 2006 9:37 pm
by Forien
wyluzujcie może co? Loc rzucił zdanie, wszyscy zareagowali, jakby spuszczono bombe atomową w cantr :? ja uważam temat za zamknięty...


co do ginących postaci... zauważacie ginące postaci NIE ZNACZACE NIC W GRZE? Nie... bo nic nie znaczą...
Postaci te znane i te nieznane giną w takich samych liczbach, tylko zauwazamy te znane, bo... są znane... proste... a poza tym... na osoby znane mogą być zamachy jak w realu (szkoda, ze nie zrobili zamachu na giertycha). Wiec przestancie oczerniac PD... bez nich byłoby o wiele gorzej...