Page 5 of 7
Posted: Tue Jan 29, 2008 10:17 pm
by Agent 0007
Aeria
Magnus
Diara
Elawethia
Ciekawe, czy ktoś te postacie jeszcze pamięta... ale ja z chęcią znów bym je widział wśród żywych...
Posted: Tue Jan 29, 2008 10:35 pm
by Ula
Elavethia, nie Elawethia! Shame on you.
PS. Już odpisuję

Posted: Tue Jan 29, 2008 10:41 pm
by Agent 0007
Ula wrote:Elavethia, nie Elawethia! Shame on you.

PS. Już odpisuję

A właśnie że Elawethia. Scorup pod postacią Elawethii wiele się natłumaczył pewnemu staremu tłukowi jak się prawidłowo wymawia to imię.

A stary tłuk długo nie mógł zrozumieć, że to jest "w", a nie "v"

Posted: Tue Jan 29, 2008 10:44 pm
by Ula
Owszem, wymawia, a nie pisze. No chyba że w kronikach i wszędzie są błędy, no ale nie będę się kłócić.
Wybacz, ale nie mogłam sobie tego darować za słynną kwestię: "mówi się Jonelethcie, nie Jonelecie, barany"
Piątka do wskrzeszenia:
- VOYT [dużymi literami na wypadek, gdyby ktoś nie mógł zauważyć

]
- Shaera/Freydhys [zresztą ogólnie wszystkie postacie Zimt, której sposób odgrywania uwielbiałam]
- Joneleth [bo takich propagandzistów w Cantr już nie ma

]
- Akar [dobrze łajno suszył i nie tylko]
- Melgaer [bo tak]
Posted: Tue Jan 29, 2008 10:52 pm
by Milo
Ja sie nigdy nie nauczyłem jak sie mówi
Zawsze wolałem bezpieczne "bracie" albo "ty uparty czarowniku"
Ps.
Żeby ni było OT:
Lotria - nie znałem, niechcący spowodowałem jej śmierć. Jakieś dwa lata temu...
Posted: Wed Jan 30, 2008 10:38 am
by Agent 0007
Ula wrote:Owszem, wymawia, a nie pisze. No chyba że w kronikach i wszędzie są błędy, no ale nie będę się kłócić.

Hmmm... sprawdziłem nawet w nekrologach. I oczywiście głupi zapomniałem. Było na odwrót. Ech..
Ula wrote:Wybacz, ale nie mogłam sobie tego darować za słynną kwestię: "mówi się Jonelethcie, nie Jonelecie, barany"

Hihi.. tego to nigdy nie zapomnę. Ale za każdym razem miałem ubaw.

Posted: Fri Feb 01, 2008 4:40 pm
by Sztywna
Agent 0007 wrote:[
Hihi.. tego to nigdy nie zapomnę. Ale za każdym razem miałem ubaw.

Jeśli dobrze mi się wydaje, ze to pamiętam, to fajnie było...
a nawiązując do tematu(nie wiem, czy już nie pisałam aby):
Ulf... Smutno bez niego, oj smutno...

Posted: Sat Feb 02, 2008 5:31 pm
by Elm0
Kto? Zegrzysław, mój naive puppet master. No i może postać tytułową też

Posted: Sat Feb 02, 2008 5:53 pm
by CzerwonyMag
Ach Zegrzysław... Ach Mesmero... Ach dawne wydarzenia na cyplu...
Ja bym wskrzesił Abrasaxa i wszystkich, którzy żyli w jego czasach. Z moim Garethem włącznie

Posted: Thu Feb 07, 2008 8:12 pm
by Legalus
Diara
Bjota
Chyba tyle.
hmm, Magnusa nie spotkała żadna moja postać, żadna tez nawet o nim nie słyszała... Ciekawe.
Posted: Sat Feb 23, 2008 9:22 pm
by Snake
Cisza damn it... nie ma po co wracać do gry

Posted: Sun Mar 09, 2008 3:01 am
by PRUT
Egwene (pierwsza krolowa Vlotryan) - choć dla wielu to pewnie już starożytność
Posted: Sun Mar 09, 2008 3:43 am
by Milo
Snake wrote:Cisza damn it... nie ma po co wracać do gry

Kom, Liero - było się krzyżykować?
Posted: Tue Mar 11, 2008 4:11 pm
by Gulczak
napiszę post w formie dokończenia nazwy tematu.
... byłby to właśnie Pom Arańcz. Z tą postacią najmilej wspominam czas gry w Cantra. Ktokolwiek w ogóle go pamięta? Kosztował mnie sporo wysiłku...
A propo, ktoś wie może (prosiłbym o PM-a) , co się stało z jego opowieścią o Złym Czarnoksieżniku Camunasie, który żył w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Czy jakoś tak

To był mój pierwszy tekst pisany wierszem i złapałem bakcyla. Teraz poematy piszę jeden przez drugi

Posted: Tue Mar 11, 2008 7:33 pm
by Sztywna
Gulczak wrote:napiszę post w formie dokończenia nazwy tematu.
... byłby to właśnie Pom Arańcz. Z tą postacią najmilej wspominam czas gry w Cantra. Ktokolwiek w ogóle go pamięta? Kosztował mnie sporo wysiłku...
Ja! Pamiętam Poma i z rozrzewnieniem wspominam jego wypowiedzi... to były czasy... *chlip*