Page 4 of 7
Posted: Mon Jan 21, 2008 10:00 pm
by Arucard
Ja bym chcial by pewna postac
wrocila do zycia ponownie...mowie tu o
Lucku z Vlotryan

Posted: Mon Jan 21, 2008 10:24 pm
by Elf
Lucek,mówisz... Ze słyszenia znam. *patrzy wymownie na pewnego pana* I jeszcze bym chciała,skoro tu taki koncert życzeń, żeby ktoś na pewnej plaży, o której się nie pamięta, się obudził i znów narzekał na gołębie ...

Posted: Mon Jan 21, 2008 11:32 pm
by Maxthon
Joneleth.... brakuje go strasznie.
Posted: Tue Jan 22, 2008 10:21 am
by Luke
Tak, Joneletha i kilkoro innych znamienitych Bojvingów.
Arucard wrote:Ja bym chcial by pewna postac
wrocila do zycia ponownie...mowie tu o
Lucku z Vlotryan

Aru, to już jest wpływanie ooc na postać z gry.

Bana dostaniesz!
W ten sposób, to ja bym chciał, żeby ***** i ******* wrócili do gry! A razem z nimi ******* i ******. Choćby po to, żeby moja postać mogła ich zabić. Ale uważam, że nie mogę tak sobie wprost napisać im o tym na forum.
A teraz offtoppowa prywata:
Aru, poprę Twoje stringi na PM
, jezeli Ty poprzesz moje (i jeszcze czyjeś) wołanie, żeby wreszcie w Cantr wprowadzić jeansy !!!
Przecież jest wszędzie tyle bawełny... a jeansów wciąż nie ma.

Posted: Wed Jan 23, 2008 12:44 am
by Villon
To proszę mnie dopisać do jeansów
A ta postać to... Elmo... albo Wiesio... albo... Cisza... albo... Bar... albo... nie wiem...

Posted: Wed Jan 23, 2008 8:42 am
by Chimaira_00
Maxthon wrote:Joneleth.... brakuje go strasznie.
Bleh. Niech gnije i źrą go robaki.
Krótka historia bufona, który umarł wtedy, kiedy był Bojvingom najbardziej potrzebny... :/
A ja - cóż za niespodzianka -
Fruuu. Moja postać jest już na torze kolizyjnym, a i ja przyznaję, że poza Bojvingami, najprzyjemniej mi się grało z bast :/
Aha...
No i może
Arvense. Wieśniak pewnie żyje, ale mógłby się pojawić, żeby moja postać kopnęła go w dupsko

Posted: Wed Jan 23, 2008 4:11 pm
by topornik
Ajot albo Melchior(ten z tartaru)
Posted: Wed Jan 23, 2008 8:02 pm
by nemo49
topornik wrote:Ajot albo Melchior(ten z tartaru)
Ja Was Topornik przywołuję do porządku...Wy mi tu wicie, rozumicie nie próbujcie zawracać kijem Wisły i przywoływać pamięć wypędzonych...
Wy sobie zapamiętajcie raz na zawsze , że Ajot, Bjota, Berenik i Berny to była jedna postać. Została zlustrowana i słusznie skasowana przez IPN .. wróć.. przez PD. Jak to określił Milo -"Strefa 222" - to chyba jakiś kryptonim oznaczający zagrożenie państwa:). Więc Wy mi tu uważajcie z takimi rewizjonistycznymi ciągotkami bo Was wykasujemy tyż
PS
Melchior mówicie ... tyż się przyjrzymy

Posted: Thu Jan 24, 2008 1:50 am
by Sasza
Powiedzmy że to były multikonta na jednym koncie.
ps. Spotkałem na pewnym forum cantryjczyka, który był właścicielem:
Finra oraz Aeria Torres,
hm
/edit: Okazało się, że Rusałka spotkałem

Posted: Thu Jan 24, 2008 9:29 am
by cald dashew
A ja bym chciał aby Euro i Innana wrócili.. Quijo nie lubię Cie i mój Narell też

Posted: Thu Jan 24, 2008 1:45 pm
by topornik
ale bez Melchiora są w tartarze teraz problemy
Posted: Thu Jan 24, 2008 2:18 pm
by Sasza
hmm
Niedawno spróbowałem znów zacząć.
Zrobiłem sobie postać, jak obiecałem- geja. Bajki nawet zaczął pisać. Zaczęło mi się dobrze nim grać, ale umarł z głodu. Ot, właśnie w tym Tartarze.
Topornik mnie zagłodził, cholera
Chciałbym wskrzesić Inannkę oraz Buderka

Posted: Thu Jan 24, 2008 2:32 pm
by Leming
A ja sobie myślę, że zmartwychwstanie którejkolwiek ze zmarłych postaci wprowadziłoby za dużo zamieszania. Niech już sobie lepiej w spokoju zostaną na cmentarzach i w grobowcach. I tak dostarczają nam sporo atrakcji.
Chociaż zdarza się, że któraś z moich postaci zatęskni.
Sasza wrote:Zaczęło mi się dobrze nim grać, ale umarł z głodu. Ot, właśnie w tym Tartarze.
Topornik mnie zagłodził, cholera
Jak to? Zamknął twoją postać bez jedzenia w jakimś lochu? Klimatyczne! Ale trudno mi sobie wyobrazić Topornika w roli Sinobrodego.

Posted: Thu Jan 24, 2008 3:09 pm
by topornik
dajcie nemowi nowe konto tylko z ajotem i nkim więcej. czegoś w Kinderwardzie brakuje.
Posted: Mon Jan 28, 2008 6:53 pm
by Sztywna
Sasza wrote:hmm
Chciałbym wskrzesić Inannkę oraz Buderka

Ech, to były czasy... Kiedy jeszcze grać się chciało... *prawie się popłakała*