Jak on/ona mnie wkurza...

Ogólna pozapostaciowa dyskusja pomiędzy graczami Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department

User avatar
Luke
Posts: 410
Joined: Sun Sep 16, 2007 10:05 pm
Location: Wroclaw, Poland

Postby Luke » Mon Jun 16, 2008 4:09 pm

A nie wiem, ja zbieram bardzo stare notatki niektórymi postaciami, znaczy jak są edytowalne. Później wszystko z nich wywalam, zmieniam zawartość i tytuł, i tylko stary papier zostaje, ale treść jest super nówka. No i kładę, że to niby taki antyk. A nuż postać Lemingi to znajdzie i będzie się Leminga chwalić w "najciekawszych notatkach"? :lol:

Udaje się taka podmiana. A chyba nie powinna, bo notatka powinna być chyba jak plik: zmiana treści powinna decydować o nowej "dacie".

Ale co tam, jak da się tak fałszować, to postać fałszuje. Taki szkodnik z mojej postaci. 8) :P
[*]...
Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Mon Jun 16, 2008 7:05 pm

Niestety, w tym przypadku Ty fałszujesz wykorzystując znajomość mechaniki. Postać fałszuje wtedy kiedy na przykład sprzedaje mapy "wysp skarbów" ;)
User avatar
Luke
Posts: 410
Joined: Sun Sep 16, 2007 10:05 pm
Location: Wroclaw, Poland

Postby Luke » Mon Jun 16, 2008 8:38 pm

Ależ to postać fałszuje właśnie! :D
Bierze stary papier, wymazuje, wymazuje, wywabia, a później pisze co tam uważa za stosowne, udając stare litery. I podrzuca.

A nuż postać Lemingi... itd. :D
[*]...
User avatar
robin_waw
Posts: 1532
Joined: Tue Jul 25, 2006 12:30 pm

Postby robin_waw » Mon Jun 16, 2008 9:05 pm

Leming wrote:Tylko całe zamieszanie bierze się z kopiowania. Czy nowa kopia starej notatki powinna być równie stara jak jej źródło?


To przy kopiowaniu notatka powinna jeszcze wyglądać na kopię.
Wtedy taki nieedytowalny oryginał mógłby być cennym nabytkiem.
A edytowalna podróbka genialnym dziełem fałszerza.
User avatar
Fieger
Posts: 512
Joined: Mon Aug 14, 2006 8:16 am
Location: oo..gdzies tam

Postby Fieger » Tue Jun 17, 2008 7:13 am

bo ja wiem czy genialnym? jeśli nie ma tam żadnego skomplikowanego edytowania textu, obrazków czy tabelek to nie trzeba być geniuszem, żeby zrobić podróbkę

ctrl+a, ctrl+c, ctrl+v :P
User avatar
mocny92
Posts: 207
Joined: Fri Sep 22, 2006 4:30 pm
Location: Warszawa - Wesola
Contact:

Postby mocny92 » Tue Jun 17, 2008 7:10 pm

wszystkie bezsensownie mizdrzące się nibypary czyniące ten świat simsami ;/

a zwłaszcza jedna taka, co to nie dość że się mizdrzy to do tego ma strasznie niestałe uczucia.
Wszystko można co nie można - byle z lekka i z ostrożna!
Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Tue Jun 17, 2008 7:22 pm

Jak odróżnić parę mizdrzącą sie bezsensownie od mizdrzącej się z sensem? Pragnę oświecenia
User avatar
mocny92
Posts: 207
Joined: Fri Sep 22, 2006 4:30 pm
Location: Warszawa - Wesola
Contact:

Postby mocny92 » Tue Jun 17, 2008 8:01 pm

"miziu miziu, kochają się po dwóch dniach, po dwudziestu zawał" - here comes the oświecenie!
Wszystko można co nie można - byle z lekka i z ostrożna!
Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Wed Jun 18, 2008 1:07 am

mocny92 wrote:wszystkie bezsensownie mizdrzące się nibypary czyniące ten świat simsami ;/

a zwłaszcza jedna taka, co to nie dość że się mizdrzy to do tego ma strasznie niestałe uczucia.


mocny92 wrote:"miziu miziu, kochają się po dwóch dniach, po dwudziestu zawał" - here comes the oświecenie!


Pierwszy post jest o mizdrzeniu, drugi o mizianiu.

Za PWN:
mizdrzyć się pot. «wdzięczyć się lub przymilać się do kogoś w niestosowny, drażniący sposób»

Z mizianiem się jest gorzej ale www.define.pl:
1.
Miziać
Delikatne, przyjemne, erotyczne łaskotanie po całym ciele. Mizianie można robić ręką bądź różnymi przyrządami np. piórkiem, źdźbłem trawy, kostką lodu

Zakładając nawet że przymiotniki "niestosowny" i "drażniący znaczą to samo co "delikatny" i "przyjemny" oraz "mizdrzyć" = "miziać" to ponowię pytanie:
-Jak odróżnić sensowne od bezsensownego. Rozumiem że decyduje długość projektu mizdrzenia się. Dwadzieścia dni to za dużo? Za mało?
Co z ową niestałością z pierwszego postu?

Jeśli mają umrzeć po roku cantryjskim to chyba dobrze że się śpieszą?
Jeśli Cię wkurzają to chyba dobrze że szybko umierają?

Wciąż czekając na iluminację pozdrawiam.
User avatar
Luke
Posts: 410
Joined: Sun Sep 16, 2007 10:05 pm
Location: Wroclaw, Poland

Postby Luke » Wed Jun 18, 2008 12:14 pm

A ja chyba rozumiem Mocnego, bez "iluminacji".
Czyżby pomogła odrobina intuicji, skromnie podpowiadająca upartemu encyklopedycznemu rozumowi ukryty sens słów? A może jeszcze szczypta empatii? Że umiem sobie wyobrazić te parki, bo nie raz i nie dwa takie widziałem? I na ich widok mniej więcej podobne uczucia się we mnie budzą?

Może i się mylę, że go rozumiem. Ale i tak radzę sobie bez słownika, wyczuwając, o jaką tu chodzi "bezsensowność".

Każde "odgrywanie" w cantrze może być przekonujące, konsekwentne, spójne, porywające widza i słuchacza, interesujące, godne naśladowania - jak dobra książka czy dobry scenariusz. Ujmując to kolokwialnie, może być "sensowne".

Może też być "bezsensowne". Niekonsekwentne, powierzchowne, nudne, płytkie, budzące niesmak, jak przysłowiowe brazylijskie seriale.

Tak samo każde "mizdrzenie", czy jak to nazwiemy, może być mistrzowskie w swojej istocie. Irytujące i drażniące tak celnie, że aż się wzdrygam, patrząc. Ale moim zdaniem przemyślane, "sensowne".
Albo "bezsensowne" - przeciwieństwo powyższego, nieprzemyślane, nieprzekonujące, niedostosowane do sytuacji, a wynikające jedynie z chęci gracza.

Co gorsza, często sam mam wrażenie, że werbalne "mizianie" cantryjskie jest niestety tym najgorszym w swojej kiczowatości. W zamierzeniu gracza pewnie ma być owym "delikatnym, przyjemnym, erotycznym łaskotaniem", tyle że łaskotaniem słowami i "gwiazdkowanymi* zachowaniami.

W rzeczywistości nie jest ani przyjemne, ani delikatne, bo brak w nim wyczucia, subtelności czy tez po prostu elegancji.

Wtedy w rezultacie "mizianie" staje się jedynie "mizdrzeniem", często bezsensownym, bo poza mizianio-mizdrzeniem między postaciami nie widać żadnej psychologicznej więzi bądź innego związku.

To moje odczucia. Wolno mieć inne. :wink:

P.S.

A jak już jesteśmy przy własnych opiniach:

1. Jawne "mizianie się" po dwóch dniach, o ile między postaciami nie ma w grze innych jawnych kontaktów, ciekawego flirtu, interesujących rozmów, a tylko jakieś szepty, jest dla otoczenia irytujące. Postulowałbym równie niewidoczne "mizianie" szeptem. :twisted:
2. Czynienie tego świata simsami to już okropność. :D Ale owszem, trochę graczy tak gra swoimi postaciami. Brakuje tylko jeszcze simsowego chodzenia na siusiu. Brrr...
3. Mizdrzenie się połączone z niestałością w uczuciach może być mocno irytujące, ale jeśli dobrze odegrane ("sensowne"), to punkt dla irytującej mizdrzycielki. 8)
4. Zawał po dwudziestu dniach to w takich okolicznościach wybawienie zesłane wprost zielonych niebios. :twisted:
Bo zabić za mizdrzenie chyba nie jest łatwo w naszych jakże praworządnych miastach i osadach. :lol:
[*]...
User avatar
Fieger
Posts: 512
Joined: Mon Aug 14, 2006 8:16 am
Location: oo..gdzies tam

Postby Fieger » Wed Jun 18, 2008 10:32 pm

a mnie wkurzają (będzie tego dużo)

1.)do bólu "praworządne gnojki" :P co nawet noża kościanego nie podniosą bez pytania o zgodę...

ogólnie w grze jest deficyt postaci z ciemnej strony...jakiekolwiek cwaniactwo, kombinowanie i naginanie praw jest tępione niczym stonka.

2.)idąc dalej...totalnie wk*****ce są kryształowe postacie zarządzające osadami...jakby wszyscy lecieli na tych samych psychotropach.
- ach, och nie łam prawa osady, bo wylądujesz w ach, och więzieniu...gdzie będziesz och, ach siedział aż się oduczysz kraść...

jak już coś kradnę i zostanę złapany to oczekuję jakiegoś cięższego słowa + trochę gróźb uznawanych za karalne + kilka siniaków...a nie kazania o tym jaki jestem niegrzeczny

3.)odkąd wróciłem do gry nie spotkałem się nigdzie z sytuacją gdzie za kradzież od razu by dawano po łbie...a za dużo razy widziałem skruchę i pokutę niedoszłego złodzieja, który 5 dni potem był już szanowanym obywatelem osady i dostawał za free to co wcześniej próbował ukraść

mały apel: cantr to nie jest różowy domek dla lalek...tu ma być brudno, z rozsądną dawką chamstwa, okładania po głowie i różnych przekrętów...wtedy gra nabierze jakiegoś kolorytu...a gracz przestanie naiwnie wierzyć każdej spotkanej postaci

nawiązując do tematu powyżej:
4.)czasami się chce te "miziające się gołąbeczki" potraktować czymś ciężkim stalowym...


P.S. Wiem, że ciężko zrozumieć moje przemyślenia xD
User avatar
Zamia
Posts: 790
Joined: Tue Jan 09, 2007 9:38 pm

Postby Zamia » Wed Jun 18, 2008 10:48 pm

Fieger wrote:...........jak już coś kradnę i zostanę złapany to oczekuję jakiegoś cięższego słowa + trochę gróźb uznawanych za karalne + kilka siniaków...a nie kazania o tym jaki jestem niegrzeczny

3.)odkąd wróciłem do gry nie spotkałem się nigdzie z sytuacją gdzie za kradzież od razu by dawano po łbie.......


Widocznie w złym miejscu kradła Twoja postać :wink:


I żeby pozostać w temacie:
wkurzają mnie śpiące królewny :evil:
User avatar
natene
Posts: 234
Joined: Sat May 17, 2008 11:42 pm
Location: GW/ Landsberg

Postby natene » Thu Jun 19, 2008 3:35 am

I żeby pozostać w temacie:
wkurzają mnie śpiące królewny :evil:[/quote]



I "królewicze" też...:>
User avatar
cald dashew
Posts: 930
Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
Location: Idioglosia

Postby cald dashew » Thu Jun 19, 2008 9:04 am

jezeli wolno zapytac co kryje sie pod "Śpiąca królewna"?
Image
Image
Image
User avatar
mefisto666
Posts: 80
Joined: Sun Nov 11, 2007 2:56 pm
Location: Kobenhavn/Zabrze

Postby mefisto666 » Thu Jun 19, 2008 9:32 am

Fieger wrote:a mnie wkurzają (będzie tego dużo)


2.)idąc dalej...totalnie wk*****ce są kryształowe postacie zarządzające osadami...jakby wszyscy lecieli na tych samych psychotropach.
- ach, och nie łam prawa osady, bo wylądujesz w ach, och więzieniu...gdzie będziesz och, ach siedział aż się oduczysz kraść...

jak już coś kradnę i zostanę złapany to oczekuję jakiegoś cięższego słowa + trochę gróźb uznawanych za karalne + kilka siniaków...a nie kazania o tym jaki jestem niegrzeczny

3.)odkąd wróciłem do gry nie spotkałem się nigdzie z sytuacją gdzie za kradzież od razu by dawano po łbie...a za dużo razy widziałem skruchę i pokutę niedoszłego złodzieja, który 5 dni potem był już szanowanym obywatelem osady i dostawał za free to co wcześniej próbował ukraść

mały apel: cantr to nie jest różowy domek dla lalek...tu ma być brudno, z rozsądną dawką chamstwa, okładania po głowie i różnych przekrętów...wtedy gra nabierze jakiegoś kolorytu...a gracz przestanie naiwnie wierzyć każdej spotkanej postaci

nawiązując do tematu powyżej:
4.)czasami się chce te "miziające się gołąbeczki" potraktować czymś ciężkim stalowym...



Odp ad 2. To z wieznia sie ludzi wypuszcza ???? To mam cos powiedziec zanim kogos palne w leb ????

Odp ad 3. No i poco tu krasc za piec dni dostaniesz za darmo

Odp. ad 4. Nie wolno bo mozesz trafic do Ach och wieznia gdzie będziesz och, ach siedział aż się oduczysz :wink:
Wydaje ci sie ze ummiesz jezdzic ??
http://pl.youtube.com/watch?v=rs-jAImScms

"Boże pohamuj pokusę prędkości..."

Return to “Ogólne dyskusje”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest