SUCHY wrote:Nie, nie, Matixie... NZ ponad wszystko...
Nie po to została napisana NZ, żeby można ją było łamać, usprawiedliwiając się potem, że tego wymagała fabuła.
Nie. Najważniejsza Zasada jest tą delikatną granicą, której nie możemy przekraczać.
PD NIGDY, powtarzam NIGDY nie blokuje konta, jeśli nie ma ku temu dobrych powodów. Taką decyzję poprzedza dialog z graczem. Jeśli z tego dialogu nic nie wyniknie - to znaczy gracz nie chce współpracować, jest arogancki, itp., itd. - dopiero wtedy podejmowana jest decyzja o blokadzie.
PD naprawdę nie zaczyna rozpatrywania każdej sprawy od blokady konta. Uwierzcie mi, wtedy w Cantr byłoby naprawdę cicho...
Co do uwzględniania opinii graczy... Powiedz mi, proszę, Matixie, co gracz może wiedzieć o "oskarżonej" postaci? Tylko to, jak byla odgrywana. A to akurat nie ma nic do rzeczy. Nawet gracz, który świetnie odgrywa swoje postacie, może złamać NZ... A to nie jest łatwe do ustalenia przez graczy biorących udział w danych wydarzeniach.
W grze jestem od pazdziernika zeszlego roku, moja pierwsza postać została zablokowana po kilku dniach od przebudzenia. Za co? Za takie samo IP jak jeden z graczy, któremu zablokowano konto. Dostałam komunikat, by wyjaśnić tą zbieżność, natomiast bynajmniej nie czekano na moją odpowiedź. Nie było zatem "dialogu z graczem".
Wtedy jeszcze byłam tak przejęta swoją świeżą przynależnością do ludu Cantr, ze nie miałam odwagi walczyć. Konto zostało odblokowane po jakimś tygodniu, ale żal pozostał.
Wiem, że odgrzewam stare kotlety, że minęło dużo czasu. Teraz zaczytując się na forum trafiłam na post Suchego i przyznam, że coś we mnie zagrało. Nie chcę zostać opluta, nie chcę też walczyć - chciałam tylko spokojnie zasygnalizować, że PD nie zawsze stosuje się do zasad, którym hołduje.