Odeszli... [*]
Moderators: Public Relations Department, Players Department
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
Re: Odeszli... [*]
a ja na złość w eLeL warzywko trzymam, ale w Szczurku to mnie irytowało to zdjęcie co je udostępniał, już lepiej jakby nic nie było.
- gawi
- Posts: 1045
- Joined: Thu Mar 08, 2007 2:42 pm
- Location: Poland, Poznan
Re: Odeszli... [*]
Sigri - nie będe opisywał jej historii bo nie znam jej aż tak dobrze jak sam gracz. Jednak wielka strata dla postaci w cantrze. Wiele osób straciło przyjaciela, kompana a przede wszystkim cudowną io dobrą osobę. Szkoda że zostawiła wszystkich łącznie ze swym mężem, ale takie jest życie
. Do osoby prowadzącej ja : dziękuje za grę i pozdrawiam 


[img]http://img338.imageshack.us/img338/3060/swiniajj0.gif[/img]
http://gawi.posadzdrzewo.pl
http://gawi.posadzdrzewo.pl
- Aravat
- Posts: 415
- Joined: Tue Jun 27, 2006 9:26 pm
- Location: Ennis, Ireland
Re: Odeszli... [*]
gawi wrote:Sigri - nie będe opisywał jej historii bo nie znam jej aż tak dobrze jak sam gracz. Jednak wielka strata dla postaci w cantrze. Wiele osób straciło przyjaciela, kompana a przede wszystkim cudowną io dobrą osobę. Szkoda że zostawiła wszystkich łącznie ze swym mężem, ale takie jest życie. Do osoby prowadzącej ja : dziękuje za grę i pozdrawiam
Naprawdę szkoda Sigri. Znało ją kilka moich postaci a najbardziej chyba Tristan, który odszedł już wiele lat temu. Bardzo miło wspominam wspólne podróże po morzu Tristana, Sigri i Granga podczas rewolucji. Dzięki za grę.
Wszystko nalezy robic w sposob tak prosty jak to tylko mozliwe i ani troche prosciej....
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
Re: Odeszli... [*]
Ooo, ledwo co zauważyłem, że Julia z załogi Wiktorii zmarła. O.o
-
- Posts: 544
- Joined: Tue Jul 25, 2006 8:51 am
Re: Odeszli... [*]
B.M.T. wrote:Ooo, ledwo co zauważyłem, że Julia z załogi Wiktorii zmarła. O.o
To była głupia śmierć.
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
Re: Odeszli... [*]
Strasznie głupia i bez pożegnania, no moja postać mocno się zdziwi jak się o tym dowie.
- Mars
- Posts: 852
- Joined: Sat Apr 28, 2007 2:44 pm
- Location: Poland
Re: Odeszli... [*]
Pimpuś Dżdżownica (3063 – 3435)
Robotnik, który w wielkiej pracowni zaharował się na śmierć. Praca była jego życiem. Szef wyrocznią, wytop celem, własne miechy szczytem materialnych ambicji. Liczyła się tylko ilość wytopionej surówki. Nawet jedzenie nie było ważne. Szkoda, że go tak rzadko dokarmiali...
Robotnik, który w wielkiej pracowni zaharował się na śmierć. Praca była jego życiem. Szef wyrocznią, wytop celem, własne miechy szczytem materialnych ambicji. Liczyła się tylko ilość wytopionej surówki. Nawet jedzenie nie było ważne. Szkoda, że go tak rzadko dokarmiali...
- Greek
- Programming Dept. Member/Translator-Polish
- Posts: 4726
- Joined: Mon Feb 13, 2006 5:41 pm
- Location: Kraków, Poland
- Contact:
Re: Odeszli... [*]
Ligia - [3148-3437]
Nie za bardzo wiem co napisać, nadal mi głupio, że stało się jak się stało.
Moim zdaniem najlepsza i najciekawiej prowadzona postać dziecięca jaką poznałem w Cantr. (nie jakieś rozpaćkane dziwadło tylko prawdziwie charakterna dziewczynka
)
Grało mi się z Ligią wspaniale, szkoda, że z jej śmiercią runęło tak wiele planów na przyszłość i stracone zostało tyle możliwości interesującego odgrywania.
Moja postać na pewno będzie pamiętać o niej do końca życia.
Nie za bardzo wiem co napisać, nadal mi głupio, że stało się jak się stało.

Moim zdaniem najlepsza i najciekawiej prowadzona postać dziecięca jaką poznałem w Cantr. (nie jakieś rozpaćkane dziwadło tylko prawdziwie charakterna dziewczynka

Grało mi się z Ligią wspaniale, szkoda, że z jej śmiercią runęło tak wiele planów na przyszłość i stracone zostało tyle możliwości interesującego odgrywania.
Moja postać na pewno będzie pamiętać o niej do końca życia.
‘Never! Run before you walk! Fly before you crawl! Keep moving forward! You think we should try to get a decent mail service in the city. I think we should try to send letters anywhere in the world! Because if we fail, I’d rather fail really hugely’
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
Re: Odeszli... [*]
Greek wrote:Ligia - [3148-3437]
Nie za bardzo wiem co napisać, nadal mi głupio, że stało się jak się stało.
Moim zdaniem najlepsza i najciekawiej prowadzona postać dziecięca jaką poznałem w Cantr. (nie jakieś rozpaćkane dziwadło tylko prawdziwie charakterna dziewczynka)
Grało mi się z Ligią wspaniale, szkoda, że z jej śmiercią runęło tak wiele planów na przyszłość i stracone zostało tyle możliwości interesującego odgrywania.
Moja postać na pewno będzie pamiętać o niej do końca życia.
No niestety, śmierć głupia, a matka wyrodna, ale też bywa na skraju śmierci.
Śmierć głupia i niespodziewana- Anatoni Masiarewicz. Zgubił go mój brak czasu i móje nagła zainteresowanie uczeniem się.
- Koralat
- Posts: 268
- Joined: Thu Jul 10, 2008 12:14 pm
Re: Odeszli... [*]
Pozor - dziękuję za grę. Moja postać, jak się w końcu dowie, będzie rozpaczała długo...
There's a light at each end of this tunnel,
You shout 'cause you're just as far in as you'll ever be out
And these mistakes you've made, you'll just make them again
If you only try turning around.
You shout 'cause you're just as far in as you'll ever be out
And these mistakes you've made, you'll just make them again
If you only try turning around.
- BZR
- Posts: 1483
- Joined: Wed Aug 02, 2006 5:44 pm
- Location: Poland
Re: Odeszli... [*]
Przyszła kostusia po starego Pozora...
- skotos
- Posts: 198
- Joined: Sun Jan 17, 2010 7:02 pm
- Location: Trójmiasto i okolice
Re: Odeszli... [*]
W wieku pięćdziesięciu kilku lat odeszła Amesta. Przebudzona w Dom Bojran, bardzo aktywna przez pierwsze kilkanaście lat życia. Przez jakiś czas Kapitan Straży w tym mieście. Rozpaczliwie zakochana w Borze jemu podporządkowała swoje życie. Rezygnując ze stanowiska w dramatycznych okolicznościach opuściła miasto, które kochała i wraz z grupką osób osiedliła się w Zatoce Dzikiej Róży. Do Dom Bojran powróciła jeszcze tylko raz, na wielki festyn. Później budziła się już coraz rzadziej ...
... I'm pulling your strings
twisting your mind and smashing your dreams
Blinded by me, you can't see a thing
Just call my name, `cause I'll hear you scream
skotoooooooos
twisting your mind and smashing your dreams
Blinded by me, you can't see a thing
Just call my name, `cause I'll hear you scream
skotoooooooos
- cald dashew
- Posts: 930
- Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
- Location: Idioglosia
Re: Odeszli... [*]
skotos wrote:W wieku pięćdziesięciu kilku lat odeszła Amesta. Przebudzona w Dom Bojran, bardzo aktywna przez pierwsze kilkanaście lat życia. Przez jakiś czas Kapitan Straży w tym mieście. Rozpaczliwie zakochana w Borze jemu podporządkowała swoje życie. Rezygnując ze stanowiska w dramatycznych okolicznościach opuściła miasto, które kochała i wraz z grupką osób osiedliła się w Zatoce Dzikiej Róży. Do Dom Bojran powróciła jeszcze tylko raz, na wielki festyn. Później budziła się już coraz rzadziej ...
RIP, ciekawa jak tam Bor sie trzyma, Arda i Zatoka.
- Zamia
- Posts: 790
- Joined: Tue Jan 09, 2007 9:38 pm
Re: Odeszli... [*]
Cztery dni minęły to teraz proszę się przyznać....kto walnął krzyża??????????
-
- Posts: 24
- Joined: Wed Nov 29, 2006 7:29 am
Re: Odeszli... [*]
Zamia wrote:Cztery dni minęły to teraz proszę się przyznać....kto walnął krzyża??????????
Ja......

Czy ktoś wspomni moje postacie, czy sam mam to zrobić?
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest