Odeszli... [*]

Ogólna pozapostaciowa dyskusja pomiędzy graczami Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department

User avatar
tehanu
Posts: 872
Joined: Thu Sep 21, 2006 9:00 pm
Location: 3city

Re: Odeszli... [*]

Postby tehanu » Sun May 08, 2011 5:56 pm

Urena nie wspominam jako upierdliwego, wręcz przeciwnie. Dzięki Niemu wiele razy rozwijała się akcja w na codzień sennym A.
Moja Lotta Urena szczerze lubiła.
Pozdrowienia dla gracza i gratki za konsekwencję w odgrywaniu (przynajmniej tyle ile widziałam ;) ).
AUTO
Posts: 755
Joined: Mon Feb 06, 2006 9:19 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby AUTO » Mon May 09, 2011 9:37 pm

Też uważam, że szkoda Urena. Zastanawiałem się przez pewien czas czy ten jego język to spontan gracza czy gdyby się chciało dałoby się go przetłumaczyć ;)
User avatar
Pies
Programming Dept. Member
Posts: 383
Joined: Sat Nov 29, 2008 1:32 pm
Location: https://314es.pl/irc
Contact:

Re: Odeszli... [*]

Postby Pies » Tue May 10, 2011 7:46 pm

kaloryfer wrote:Uren - HA! postać która została idiotą/ludojadem przez przypadek, bo to były moje pierwsze dni, i podniosłem free items :D Anyways, jakoś się wykaraskałem. Po tym, jak zaatakował go Wielki Gruby Pan (Vigo z Arschburga) przestał się odzywać, a potem wypłynął na własnym slupie. Opłynął całą Aldureę, odwiedził Fortholm (ogarnijcie się tam, atakować za to, że zbiera się konopie?); Uren mówił tak, że nie dało się go zrozumieć :(


I ja muszę pogratulować. Zrobić dzikusa to nie jest wielki problem, ale zrobić dzikusa który jest sensownie i konsekwentnie odgrywany to już coś.
dwudziestoletni mężczyzna wrote:"OOC: Jak ci się nie podoba, to nie graj. Ta gra nie szuka więcej graczy."

kaloryfer wrote:This game already has a lot of problems, new players would only bring new ones.
User avatar
kaloryfer
Posts: 370
Joined: Fri May 21, 2010 9:44 am

Re: Odeszli... [*]

Postby kaloryfer » Tue May 10, 2011 8:14 pm

Język Urena:
podmiot + dopełnienie + "rzeczownik mający znaczenie czasownika" lub czasownik

jeden rzeczownik może mieć wiele znaczeń

Uren woda ruch
Uren płynie po morzu / będzie płynął / płynął

Uren dzida ból
Uren rani dzidą / będzie ranić / ranił

i trudniejsze
Uren Głodząca woda ruch oczy Uren ból wiele
Uren widział jak Głodząca popłynęła statkiem, Uren z tego powodu zmartwił się wielce

Zły Uren ból Uren Zły ból Uren ból Uren ból Zły wiele!
Zły zranił Urena, Uren zranił Złego, Uren zadał ból, Uren zadał wiele bólu Złemu!
User avatar
Mars
Posts: 852
Joined: Sat Apr 28, 2007 2:44 pm
Location: Poland

Re: Odeszli... [*]

Postby Mars » Wed May 11, 2011 6:36 pm

Gryzelda

Odeszła wspaniała towarzyszka broni i serca... postać moja dla której była wszystkim i jedynym co ludzkie do tej pory pozbierać się nie może.
User avatar
GreenMoon
Posts: 26
Joined: Sat Oct 09, 2010 9:26 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby GreenMoon » Thu May 12, 2011 2:00 pm

O żesz..Chyba kogoś zamorduję :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
User avatar
GreenMoon
Posts: 26
Joined: Sat Oct 09, 2010 9:26 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby GreenMoon » Sat May 14, 2011 4:19 pm

No to kto się przyzna do Hieronima? Hę?!
Legalus
Posts: 270
Joined: Sun Feb 19, 2006 10:23 am

Re: Odeszli... [*]

Postby Legalus » Sat May 14, 2011 8:40 pm

Zdarzyło mi się poznać Króla Spoko jedną postacią. Był... spoko. Pozytywne wspomnienie postaci przyjaznej młodym. Przynajmniej we własnej młodości.

Żal mi też, że zmarła kolejna znana mi postać z okolic S*****, Serusan. Chociaż wykrzyżykowałem się już niemal rok temu, to wciąż z uśmiechem wspominam festyny, różnorakie negocjacje i takie tam inne, w których współuczestniczyliśmy.
Lepiej spłonąć niż dać się rozwiać przez wiatr...
User avatar
GreenMoon
Posts: 26
Joined: Sat Oct 09, 2010 9:26 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby GreenMoon » Sat May 14, 2011 9:04 pm

Legalus wrote:Chociaż wykrzyżykowałem się już niemal rok temu


Najwyższa pora wracać :wink:
User avatar
B.M.T.
Posts: 871
Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
Location: W okolicy nóżek Buki.

Re: Odeszli... [*]

Postby B.M.T. » Sun May 15, 2011 8:29 am

W śmierci Króla Spoko, ja miałem udział :3
User avatar
cald dashew
Posts: 930
Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
Location: Idioglosia

Re: Odeszli... [*]

Postby cald dashew » Sun May 15, 2011 12:50 pm

Odeszła Idalia . Cała Arda jest w rozsypce.
Image
Image
Image
User avatar
koliberek
Posts: 237
Joined: Thu Mar 15, 2007 8:28 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby koliberek » Sun May 15, 2011 3:22 pm

lacki2000 wrote:Caris - czerwonoleska krawcowa. Po śmierci Zbena sprawnie organizowała życie w CzL, aż pewnego dnia zdenerwował ją lekkoduch Trak i postanowiła pójść sobie na urlop gdzieś nad morze. Wróciło już tylko jej zagłodzone ciało... Co się teraz dzieje w CzL to nie powiem. Oj ty niedobra Caris ty! I ty Traku okropny ty!



Dziękuję... już kilka razy pisałam, że Czerwony Las był dla mnie miejscem magicznym. Czerwonoleska orkiestra wycieczkowa... :D. Wiele wspaniałych wspomnień :)
Niestety Caris nie wytrzymała napięcia :D.
Dziękuję wszystkim za wspaniałą grę.
User avatar
GreenMoon
Posts: 26
Joined: Sat Oct 09, 2010 9:26 pm

Re: Odeszli... [*]

Postby GreenMoon » Mon May 16, 2011 3:01 pm

Gracz się nie kwapi, to ja sobie pogadam;/

Odszedł Hieronim Sacer - wieloletni obywatel a przy okazji strażnik Kannabi.
Jedna z tych postaci, bez których miasto nie może być takie, jak do tej pory.
Strażnikiem został jeszcze za czasów Edwarda. Przetrwał związek z Meridą, przetrwał pseudo rewolucję, w której zginął nieodżałowany Vladislavus.
Przetrwał marazm i złe, chude lata Kannabi.
Na koniec dał się uwieść i rozkochać takiej jednej młodej i strasznie w nim zakochanej pannie.

Śmierć durna, głupia i nie do ogarnięcia.


Graczowi serdecznie dziękuję za kilka lat (z małymi przerwami) fajnej, ciekawej gry.
Ale jednocześnie jakbym dorwała, to obawiam się, że pourywałabym ręce i nogi za to, że Hieronima zabrał i to w tak..głupi sposób. :evil:

Dla mnie gracza i dla mojej postaci to ogromna strata :cry:
User avatar
Sopel_1
Posts: 770
Joined: Thu Nov 13, 2008 5:12 pm
Location: Kostrzyn nad Odrą / Kraków - Poland

Re: Odeszli... [*]

Postby Sopel_1 » Mon May 16, 2011 9:12 pm

Żal mi tej śmierci Hieronima. Znałem.
User avatar
Ultim8
Posts: 61
Joined: Thu Jul 09, 2009 9:45 am

Re: Odeszli... [*]

Postby Ultim8 » Thu Jun 30, 2011 9:31 pm

4 dni chyba minely wiec... Juice!

Bartek
Wiek: 59 years
Przebudzenie: w Wschodnie Wzgórza dnia 2502
Zmarł: dnia 3294

Bartek... Bartek krawiec z Cechowic. Marzenia o garderobie legly w gruzach, zbyt wstydliwy i glupi zeby zadawac sie z kobietami, mimo wszystko elegancki, opanowany. Malo barwna postac, robil swoje, staral sie... A przynajmniej do jakiegos czasu. Moze ktos kiedys uroni lezke ;-)



Endriu
Wiek: 59 years
Przebudzenie: w Dom Hematic dnia 2503
Zmarł: dnia 3294

Urodzony len. 30 lat swojego zycia spedzil zbierajac kokony jedwabnika. Marzyl o bujanym fotelu, fajce i tanczacych pol nago syrenach morskich. Jak spokojnie zyl, tak i spokojnie zakonczyl swoj zywot.


Lidia
Wiek: 59 years
Przebudzenie: w BOJHOLM dnia 2507
Zmarła: dnia 3294

Zalozycielka Konopnych Pol razem z Rickiem i Dako. Przez xx lat starala sie jakos utrzymac to miejsce w ryzach, dlugo z powodzeniem. Chwilami udalo sie osiagnac prawie 20 mieszkancow - ale co z tego, jak tylko sie Lidia przyspala, tak cale miasto padlo... Stopniowo, stopniowo - az ostatni mieszkaniec popelnil samobojstwo. Zmarla na swojej wyprawie w nieznane... Ehhh...


Mirek
Wiek: 59 years
Przebudzenie: w Zatoka Urodzaju dnia 2505
Zmarł: dnia 3294

No ten to mial życie. Zaczal od ucieczki z ZU, bo nie chcieli mu sprzedac topora. Przemierzal bezdroza BojRad. Po drodze ktos mu sie nie spodobal, wiec stoczyli kilkudniowa walke na kosciane dzidy i drewniane tarcze. Nastepnie opiekun portu Taurenton. W miedzy czasie zabil kolejnego przybysza, ktory przysnal na plazy, rowniez kosciana dzida. Nastepnie poznal Duro i Sileas. Mila parka calkiem... Postanowili przeniesc sie daleko daleko. Oni pojechali rowerem - on pieszo. Po drodze zabil kolejnego biedaka, ktory tym razem sam zaatakowal - znow kosciana dzida! Trafili do Nory. Tam zyli pare ladnych lat, az Duro i Sileas zmarli. Odziedziczyl wszystkie rzeczy, cale miasto, lecz to nie bylo jego miejsce i poplynal dalej, wojowac w swiecie. W ZU udalo mu sie zwerbowac dwoch - jak sie pozniej okazalo - niezlych capow. Poplyneli do [nazwy nie pamietam, wybaczcie] i zabrali sie za porywanie. Najpierw stara kobiete a pozniej... No i wlasnie pech chcial, ze jeden niekumaty zalogant tak dlugo zwlekal, az sie obudzil jakis mężny woj. No to w dlugą i nagle... Serwer stanal na ponad miesiac. Nawet dobrze, bo caly swiat zapomnial o sparwie i moglismy plynac dalej. Az na Alduree, gdzie (jak juz wspomnialem zaloga capow) stwierdzila, ze nie potrzebuje kapitana i wyplynela statkiem w swiat zostawiajac biednego Mirka w Reiktaal. Stamtad przeniosl sie do Arschburga i tam wegetowal prawie az do samej smierci. Kilka dni przed tchnął go Płomyk (taka mloda kobitka), ze na chwile znow zachcialo mi sie grac ale jak widac - na chwile.

PS. gdzies jeszcze byla czwarta ofiara mojej dzidy, ale nie pamietam w ktorym miejscu - w kazdym badz razie zostalo 5 cial.


C.D.N

Return to “Ogólne dyskusje”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest