Jak on/ona mnie wkurza...
Moderators: Public Relations Department, Players Department
- kamil1313
- Posts: 456
- Joined: Mon Apr 13, 2009 11:41 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
Podeszlibyście do osoby, którą pierwszy raz widzicie na oczy, (znacie tylko jej imię, bo ktoś ją palcem pokazał) i zaczęlibyście mówić do niej szeptem? Zafascynowało mnie to, bo tak właśnie ktoś zrobił. Dwudziestoletni mężczyzna, zadokował statkiem, spytał o handel, ktoś mu wskazał zarządcę osady (60-letnią kobietę), a ten jak gdyby nigdy nic sobie do niej szepcze. W realnym świecie byłoby to nie do pomyślenia, w Cantrze jest na porządku dziennym. Niby szczegół, ale co najmniej dziwny
- Leinades
- Posts: 296
- Joined: Fri Mar 23, 2012 7:01 pm
- Location: Poland
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
I to Cię denerwuje? Ja tu nie widzę czego złego. W realnym życiu ktoś Cię informuje i do niej idziesz. Rozmawiasz z osoba sam na sam, najczęściej w biurze jeśli sprawy biznesowe.
-
- Posts: 238
- Joined: Sun Aug 15, 2010 9:51 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
kamil1313 wrote:Podeszlibyście do osoby, którą pierwszy raz widzicie na oczy, (znacie tylko jej imię, bo ktoś ją palcem pokazał) i zaczęlibyście mówić do niej szeptem? Zafascynowało mnie to, bo tak właśnie ktoś zrobił. Dwudziestoletni mężczyzna, zadokował statkiem, spytał o handel, ktoś mu wskazał zarządcę osady (60-letnią kobietę), a ten jak gdyby nigdy nic sobie do niej szepcze. W realnym świecie byłoby to nie do pomyślenia, w Cantrze jest na porządku dziennym. Niby szczegół, ale co najmniej dziwny
No to wprowadź milicję obyczajową i toporem go!
- poziomek90
- Posts: 487
- Joined: Mon Jul 18, 2011 6:38 am
- Location: podkarpacie
Re: Jak on/ona mnie wkurza...

kamil1313 nie wiem jak wytrzymałbyś w USA. Tam w niektórych miejscach już po minucie, dwóch przebywania z tobą w np. jednym pomieszczeniu, wspólnej kolejce itp. zawsze ktoś się do ciebie odezwie i będzie chciał pogadać. Masakra, co?
Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją... / Reason is like ass. Everybody have their.
Józef Piłsudski
Józef Piłsudski
- Aravat
- Posts: 415
- Joined: Tue Jun 27, 2006 9:26 pm
- Location: Ennis, Ireland
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
poziomek90 wrote::shock:
kamil1313 nie wiem jak wytrzymałbyś w USA. Tam w niektórych miejscach już po minucie, dwóch przebywania z tobą w np. jednym pomieszczeniu, wspólnej kolejce itp. zawsze ktoś się do ciebie odezwie i będzie chciał pogadać. Masakra, co?
W Irlandii norma to pozdrawianie się nieznajomych ludzi na la ulicy. A każda okazja (na przykład czekanie na zmianę świateł) jest wykorzystywane na konwersacje. Pierwszych kilka zdań zwykle na temat pogody. Na początku patrzyłem na nich jak na wariatów. W końcu ja, wychowany w dzikiej kulturze Polaków, którzy nie są skorzy do tego aby się przywitać z sąsiadem w windzie, zacząłem się z tym czuć bardzo dobrze. Uśmiech naprawdę nic nie kosztuje. Żeby nie było, że odbiegam od wątku..Wkurzają mnie właśnie wszyscy ci co grają, ale nie stać ich żeby nauczyć swoich postaci otwierania japy...Lepiej w ogóle nie grać..
Wszystko nalezy robic w sposob tak prosty jak to tylko mozliwe i ani troche prosciej....
- kamil1313
- Posts: 456
- Joined: Mon Apr 13, 2009 11:41 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
Nie wiem jak wy, ale ja uważam za zbyt intymne szeptanie do kobiety starszej o 40 lat, którą pierwszy raz na oczy widzę.
@leinades
Owszem, w biurze, ale wtedy mówisz na głos i stoisz w pewnej odległości (co najmniej szerokości biurka). Tu podchodzisz, zbliżasz usta do ucha na kilka(naście) centymetrów i szepczesz...
@leinades
Owszem, w biurze, ale wtedy mówisz na głos i stoisz w pewnej odległości (co najmniej szerokości biurka). Tu podchodzisz, zbliżasz usta do ucha na kilka(naście) centymetrów i szepczesz...
- Leinades
- Posts: 296
- Joined: Fri Mar 23, 2012 7:01 pm
- Location: Poland
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
To jest gra... Jak chcesz to możesz się całować... Bo pewnie nie wychodzi ci to w rl ^^
- in vitro...
- Posts: 1957
- Joined: Sun Feb 26, 2006 11:11 pm
- Location: Lake Bodom
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
od ciebie zależy jak zinterpretujesz słowo "szepcze". ale powysza interpretacja ma taką wadę, że trudno wybrazić sobie podsłuchanie takiego szeptu. wg mnie szept w cantrze oznacza rozmowę na uboczu z przyciszonym głosem, z ewentualnym zbliżeniem do rozmówcykamil1313 wrote:@leinades
Owszem, w biurze, ale wtedy mówisz na głos i stoisz w pewnej odległości (co najmniej szerokości biurka). Tu podchodzisz, zbliżasz usta do ucha na kilka(naście) centymetrów i szepczesz...
cantr się posypał
- kamil1313
- Posts: 456
- Joined: Mon Apr 13, 2009 11:41 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
in vitro... wrote:od ciebie zależy jak zinterpretujesz słowo "szepcze". ale powysza interpretacja ma taką wadę, że trudno wybrazić sobie podsłuchanie takiego szeptu. wg mnie szept w cantrze oznacza rozmowę na uboczu z przyciszonym głosem, z ewentualnym zbliżeniem do rozmówcykamil1313 wrote:@leinades
Owszem, w biurze, ale wtedy mówisz na głos i stoisz w pewnej odległości (co najmniej szerokości biurka). Tu podchodzisz, zbliżasz usta do ucha na kilka(naście) centymetrów i szepczesz...
Jeśli akurat znajdzie się blisko, to może podsłuchać. Poza tym odciągniesz na ubocze osobę będącą wewnątrz pojazdu bez wychodzenia z niego?
- in vitro...
- Posts: 1957
- Joined: Sun Feb 26, 2006 11:11 pm
- Location: Lake Bodom
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
w pojeździe to inna bajka, tam i tak jest za mało miejsca żeby zachować dystans. a np siedząc w samochodzie i gadając nie trzeba nawet wcale przyciszać głosu, żeby ludzie na zewnątrz nie słyszeli rozmowy
cantr się posypał
- BZR
- Posts: 1483
- Joined: Wed Aug 02, 2006 5:44 pm
- Location: Poland
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
To jest kwestia odgrywania.. czasami szept oznacza mówienie na ucho, czasami po prostu rozmowę na uboczu.
- kamil1313
- Posts: 456
- Joined: Mon Apr 13, 2009 11:41 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
BZR wrote:To jest kwestia odgrywania.. czasami szept oznacza mówienie na ucho, czasami po prostu rozmowę na uboczu.
No dobra, niech wam będzie że to była rozmowa na uboczu, ale to można by to rzeczywiście odegrać, bo ja nie wiem, czy ktoś mi szepcze w ucho i czy powinienem go za strzelić w pysk.
- psychowico
- Posts: 1732
- Joined: Wed Mar 02, 2011 9:57 am
- Contact:
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
Jesteś definitywnie przewrażliwiony.
"Please give us a simple answer, so that we don't have to think, because if we think, we might find answers that don't fit the way we want the world to be."
https://www.kinkykitty.pl
https://www.kinkykitty.pl
- kamil1313
- Posts: 456
- Joined: Mon Apr 13, 2009 11:41 am
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
Czy nie na tym polega Cantr? Żeby symulować różne osobowości, nawet te przewrażliwione? 

- BZR
- Posts: 1483
- Joined: Wed Aug 02, 2006 5:44 pm
- Location: Poland
Re: Jak on/ona mnie wkurza...
W pewnej kulturze w polskiej strefie obowiązuje zakaz szeptów, możesz powinieneś jej poszukać w grze?;)
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest