Chyba mam juz dosc!

Ogólne pogawędki, ogłoszenia innych serwisów i inne niezwiązane z Cantr tematy.

Moderators: Public Relations Department, Players Department, Players Department Trainee

User avatar
Matix
Posts: 958
Joined: Thu Sep 29, 2005 7:24 pm
Location: Poland, Wroclaw, localhost
Contact:

Postby Matix » Wed Mar 07, 2007 9:09 pm

W. Lenin wrote:Ucisk ekonomiczny robotników nieuchronnie wywołuje i rodzi wszelkiego rodzaju ucisk polityczny, poniżenie społeczne, pogrążenie duchowego i moralnego życia mas w prostactwie i ciemnocie. Robotnicy mogą zdobyć większe lub mniejsze wolności polityczne w celu walki o swe wyzwolenie ekonomiczne, ale dopóki nie zostanie obalona władza kapitału, żadne wolności nie uchronią ich przed nędzą, bezrobociem i uciskiem.

WSZYSTKIE kraje, które obaliły kapitalizm przez wiele lat cierpiały "nędzę, bezrobocie i ucisk". Wyzwolenie od nich dało im dopiero obalenie komunizmu i wprowadzenie kapitalizmu.

W.Lenin wrote:Religia jest jedną z odmian ucisku duchowego, który wszędzie dławi masy ludowe, przytłoczone wieczną pracą na innych, biedą i osamotnieniem. Bezsilność klas wyzyskiwanych w walce z wyzyskiwaczami równie nieuchronnie rodzi wiarę w lepsze życie pozagrobowe, jak bezsilność dzikusa w walce z przyrodą rodzi wiarę w bogów, diabły, cuda itp. Tego, kto przez całe życie pracuje i cierpi nędzę, religia uczy pokory i cierpliwości w życiu ziemskim, pocieszając nadzieją nagrody w niebie. Tych zaś, którzy żyją z cudzej pracy, religia uczy dobroczynności w życiu ziemskim, oferując im bardzo tanie usprawiedliwienie ich całej egzystencji wyzyskiwaczy i sprzedając po przystępnej cenie bilety wstępu do szczęśliwości niebieskiej. Religia - to opium ludu. Religia - to rodzaj duchowej gorzałki, w której niewolnicy kapitału topią swe ludzkie oblicze, swoje roszczenia do choćby trochę godnego ludzkiego życia.


Widać skąd się biorą te schematyczne słówka Actiona. "Religia to opium dla mas" itd. Całe uzasadnienie jest wręcz śmieszne. O religii można naprawdę wiele mówić, ale gdy ktoś (czyt. Lenin i naśladowcy) mówi takie rzeczy jest zazwyczaj traktowany niepoważni. W momencie gdy zanika tylko jeden z aspektów religii - "etyka" ludzie tracą wolę działania. Lenin zauważył, że rzeczywiście religia jest jednym z motorów determinujących ludzi do działania. Gdy jednak mówi już o "wspólnej" pracy to zapomina o tym motorze:

W.Lenin wrote:spółczesny proletariat staje po stronie socjalizmu, który wprzęga naukę do walki z religijnym otumanieniem i uwalnia robotnika od wiary w życie pozagrobowe przez to, że jednoczy go do rzeczywistej walki o lepsze życie na ziemi.


Do szerszego obalenia tego twierdzenia można przeczytać sobie książkę "Etyka protestancka a duch kapitalizmu" Maxa Webnera. Na studiach ekonomicznych zresztą poruszają temat wpływu religii i jej braku na gospodarkę.

Jeszcze kilka "kwiatków" Lenina, który "chciał dobrze":
W.Lenin wrote:Żądamy, aby religia była sprawą prywatną w stosunku do państwa, ale w żadnym razie nie możemy uważać religii za sprawę prywatną w stosunku do naszej własnej partii.

W.Lenin wrote:Jedynie całkowite spełnienie tych żądań może położyć kres haniebnej i przeklętej przeszłości, kiedy kościół pozostawał w poddańczej zależności od państwa, obywatele rosyjscy zaś pozostawali w poddańczej zależności od kościoła państwowego, kiedy istniały i stosowane były średniowieczne, inkwizycyjne prawa (do dziś zachowane w naszych kodeksach i ustawach karnych), które prześladowały za wiarę lub też niewiarę, gwałciły sumienie człowieka, kojarzyły państwowe posadki i państwowe dochody z rozdawaniem tej czy innej państwowo-kościelnej gorzałki.


W.Lenin wrote:Żądamy całkowitego rozdziału kościoła od państwa, ażeby walczyć z otumanieniem religijnym za pomocą czysto ideowego i wyłącznie ideowego oręża, za pomocą naszej prasy, naszego słowa.


Elementarna wiedza historyczna pozwala nam się dowiedzieć jak Lenin, który chciał dobrze powołał CzeKa oraz walczył z kontrrewolucją (czytaj likwidował przeciwników politycznych). Dobrym przykładem "dobroci" Lenina jest 30 sierpnia 1918.

Tak ten dobry komunizm wiedzie państwo do dobrobytu i jest prowadzony przez dobrych ludzi do prawdziwej świetlanej przyszłości. (skutki dążeń do świetlanej przyszłości utrzymują potencjał gospodarczy Rosji na niskim poziomie, że jedynie pewne strategiczne surowce pozwalają jej przetrwać).

"Dobry" komunizm i jego skutki nie pozwalają podnieść się Polsce do pionu od wielu lat. Dopiero teraz gdy wreszcie wygrała prawica nagle uaktywniły się wzmożone (czytaj 10krotnie większe niż za rządów lewicy) protesty, krytyka wobec władzy. No nic - czerwoni i różowi nie mogą się pogodzić z porażką. Prawica się babra w brudach, które wyciąga nieustannie telewizja. Co dziwne nawiązując na przykład do "Sex afery" (bezpodstawnej?) to inne afery tego typu nigdy nie były tak nagłaśniane.

Wybraliśmy rząd jaki wybraliśmy. To był nasz wybór. Teraz gdy już został wybrany nie próbujmy go obalać co doprowadzi do jeszcze większego chaosu. (a u lewicy spowoduje zacieranie rąk) Ale zaakceptujmy rząd taki jaki jest i starajmy się konstruktywnie krytykować, a nie pluć.
http://www.matix.salon24.pl
User avatar
Elm0
Posts: 1325
Joined: Tue Jan 31, 2006 12:17 pm

Postby Elm0 » Wed Mar 07, 2007 9:50 pm

Prośba o uprzednie czytanie postów innych uczestników dyskusji.
I don't know but I've been told,
Deirdre's got a Network Node.
Likes to press the on-off switch,
Dig that crazy Gaian witch!
Avx
Posts: 515
Joined: Mon Oct 23, 2006 12:11 pm

Postby Avx » Wed Mar 07, 2007 9:59 pm

Matix wrote:W momencie gdy zanika tylko jeden z aspektów religii - "etyka" ludzie tracą wolę działania.


Ja bardzo proszę o jedno. Nie utożsamiajcie ateizmu z komunizmem. Ja sam jestem ateistą a jednocześnie moje poglądy gospodarcze są czymś na pograniczu liberalizmu a libertarianizmu; czyli zdecydowanie jestem wolnorynkowcem.

To zdanie zaś nie jest prawdziwe. Nie straciłem woli działania, podobnie jak nie straciły jej takie osoby jak np. Ayn Rand.

Komuniści wyrabiają ateistom paskudną opinię. Zupełnie niesłusznie, sam światopogląd religijny nic w kwestii poglądów politycznych nie determiniuje.

Co do marksistowskich teorii... Wybaczcie, ale już tyle razy je obalałem na gruncie ekonomicznym, że dziś mi się zwyczajnie nie chce. :) Może później.



PS.
Matix wrote:Dopiero teraz gdy wreszcie wygrała prawica


Prawica ? *pogardliwe parsknięcie* Ależ to "pobożna lewica". Ciągną dalej gospodarczą politykę SLD. Odwracają uwagę od np. podwyżki akcyzy przez wyszukiwanie sobie "wrogów systemu" i "niszczenie układu".

Matix wrote:Teraz gdy już został wybrany nie próbujmy go obalać co doprowadzi do jeszcze większego chaosu.


Nie zaakceptuję nigdy żadnego rządu utrzymującego tak złodziejskie instytucje jak np. ZUS i wysokie podatki.

Matix wrote:czerwoni


Zacznijmy od tego, że czerwoni niewiele przegrali. Fundamenty złodziejskiego systemu (podatki, akcyzy, koncesje, składki obowiązkowe) pozostaną przez PiS nienaruszone.
nemo49
Posts: 566
Joined: Fri Aug 05, 2005 5:49 pm

Postby nemo49 » Wed Mar 07, 2007 10:19 pm

Kochani piewcy kapitalizmu ! Bądźcie łaskawi wziąc pod uwagę, że jego obecny, w miarę cywilizowany kształt został wymuszony najpierw przez Komunę Paryską a potem przez bolszewików w Rosji . Gdyby nie oni to żylibyśmy prawdopodobnie dalej w warunkach zbliżonych do tak malowniczo opisanych przez Dickensa.
Avx
Posts: 515
Joined: Mon Oct 23, 2006 12:11 pm

Postby Avx » Wed Mar 07, 2007 10:26 pm

nemo49 wrote:Kochani piewcy kapitalizmu ! Bądźcie łaskawi wziąc pod uwagę, że jego obecny, w miarę cywilizowany kształt został wymuszony najpierw przez Komunę Paryską a potem przez bolszewików w Rosji . Gdyby nie oni to żylibyśmy prawdopodobnie dalej w warunkach zbliżonych do tak malowniczo opisanych przez Dickensa.


Cywilizowany kształt ? *kolejne pogardliwe parsknięcie, jeszcze głośniejsze niż poprzednio*

Raczej jedna wielka kradzież i ograniczanie rynku. W XIX wieku nie mogło być lepiej niż było, bo technologia stała na niskim poziomie. Ileż razy mam to powtarzać. Upaństwowienie środków produkcji tylko pogorszyłoby sprawę, dzięki takim kwiatkom jak np. utożsamienia pracy z wartością (czyli nierozróżnianie między wartością użytkową a wymienną), brakiem mechanizmu dynamicznego ustalania cen, przejadaniem zasobów itd.

Gospodarkę XIX wiecznych USA uważam za doskonałą. Skutkowała zresztą 10 (miejscami wyższym) procentowym wzrostem ! Obecnie to jakiś pseudo-kapitalizm.
Last edited by Avx on Wed Mar 07, 2007 10:28 pm, edited 1 time in total.
User avatar
Matix
Posts: 958
Joined: Thu Sep 29, 2005 7:24 pm
Location: Poland, Wroclaw, localhost
Contact:

Postby Matix » Wed Mar 07, 2007 10:28 pm

Elm0 wrote:Prośba o uprzednie czytanie postów innych uczestników dyskusji.

Lenin dążył do utworzenia ustroju komunistycznego, tak jak Michnik do trockizmu. Obydwu się nie udało. Problem polega na tym, że podstawy są takie same. Komunizm utopijny jako ustrój nie może istnieć. Do komunizmu realnego dążyła Rosja, Chiny, Państwa Afrykańskie. My byliśmy areną doświadczalną Socjalizmy Realnego. (różnica między komunizmem realnym, a socjalizmem realnym jest dla mnie nieuchwytna :? ).
Pradawne przysłowia mówią, że złe drzewo rodzi złe owoce, a dobre drzewo dobre owoce. Tak jest w przypadku ustrojów.

Avx wrote:Ja bardzo proszę o jedno. Nie utożsamiajcie ateizmu z komunizmem. Ja sam jestem ateistą a jednocześnie moje poglądy gospodarcze są czymś na pograniczu liberalizmu a libertarianizmu; czyli zdecydowanie jestem wolnorynkowcem.


Ateizm z komunizmem ciężko nie wiązać. Lenin jasno mówił, że ateizm jest niezbędny dla partii. Co nie znaczy, że ateizm należy od razu wiązać z komunizmem. Trzeba jednak zauważyć, że to właśnie komunizm był jednym z głównych czynników determinujących rozprzestrzenianie się ateizmu.

To zdanie zaś nie jest prawdziwe. Nie straciłem woli działania, podobnie jak nie straciły jej takie osoby jak np. Ayn Rand.

Mam tu na myśli co innego. Nie uważam, że każda jednostka traci wolę działania, ale że na szerzą skale ateizm uśmierca tą sferę duchową, która determinowała człowieka do działania. Gdy znika dekalog wchodzą albo ścisłe prawa, albo mamy odwrócony dekalog. Religia jest znaczącą częscią kultury. Bojvingowie są dość dobrym przykładem co się dzieje z narodem, który traci kulturę.
http://www.matix.salon24.pl
Avx
Posts: 515
Joined: Mon Oct 23, 2006 12:11 pm

Postby Avx » Wed Mar 07, 2007 10:39 pm

Matix wrote:Trzeba jednak zauważyć, że to właśnie komunizm był jednym z głównych czynników determinujących rozprzestrzenianie się ateizmu.


Czy głównym, hmmm, może w pewnym okresie.

Matix wrote:Nie uważam, że każda jednostka traci wolę działania, ale że na szerzą skale ateizm uśmierca tą sferę duchową, która determinowała człowieka do działania. Gdy znika dekalog wchodzą albo ścisłe prawa, albo mamy odwrócony dekalog.


Każdy członek społeczeństwa jest człowiekiem i o ile jest zdrowy psychicznie posiada tzw. "uczucia wyższe". To samo w sobie gwarantuje pewne ograniczenie jego negatywnych zachowań. Dużą rolę odgrywa również proces socjalizacji osobnika (przystosowywania do życia w zgodzie z określonymi normami społecznymi, potocznie mówiąc wychowanie), przy czym religia nie jest do niego elementem niezbędnym.

Można tak "uformować" człowieka by działał w zgodzie z normami, by sprawiało mu to przyjemność, podczas gdy działanie wbrew nim - prowokowało tzw. "wyrzuty sumienia".

Zresztą, prawie każdy zdrowy człowiek wychowany w kulturze zachodniej tak ma, niezależnie, czy jest ateistą czy nie. Kalkulacja "kary" czy "nagrody" po śmierci nie odgrywa aż takiej roli jak realne i obecne w danej chwili emocje.
User avatar
ActionMutante
Posts: 873
Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am

Postby ActionMutante » Wed Mar 07, 2007 10:55 pm

KOMUNIZMU NIGDY NIE BYLO

Jesli tego nie rozumiesz, nie czytaj reszty.


Jesli dobrze widze, nie mozesz wyzwolic sie z pet dzikiego gonu, wyscigu szczurow( czy jak jeszcze inaczej to chcesz nazwac). Zrozum dla niektorych ludzi ( a ja [jak inni komunisci] chce to rozszerzac na wieksze rzesze[bez skojazen]) dobra materialne nie sa celem samym w sobie, a jedynie srodkiem pomagajacym w zyciu. Styl konsumpcyjny narzucany przez dzisiejsze spoleczenstwo jest destrukcyjny. Pozorna mozliwosc wyboru sprowadza sie do tego w jakiej korporacji zjesz dzis obiad. Ja walcze od dobro ludzkosci- nie tylko i wylacznie swoje. Chora ambicja, to ta prowadzaca do wlasnych kozysci, ambicja ktora kieruje moja osoba pcha mnie dokozysci calej ludzkosci. Praktycy komunizmu likwidowali element niepozadany, ja chce go edukowac...
A gdybysmy pokazali ludziom, ze praca powinna prowadzic do dobra mieszkancow calej ziemi i, ze pracujac jak najmocniej, wszyscy razem- poprawiamy nasz wspolny, rowny poziom zycia? Wyplenili ( moze to zle slowo, ale srac na slowa, sa w koncu niedoskonale) podejscie typu: "Ja mam w dupie prace dla ogolu, bo to nie praca dla mnie"?
No chyba, ze nie przeszkadza Ci w zadnym stopniu fakt, ze podczas gdy Ty zdobywasz tysiace, ludzie umieraja z glodu... Zalezy od punktu siedzenia...
All my friends are dead.
You got dragged outta bed,
Now they're buried and they're dead.
User avatar
ActionMutante
Posts: 873
Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am

Postby ActionMutante » Wed Mar 07, 2007 11:05 pm

Avx- moze wg Ciebie XIXwieczna gospodarka USA byla super i git, ale ja uwazam ja za kurestwo. Wiesz, w koncu jestes kapitalista i to wszystko tlumaczy...
Pracowales kiedys na plantacji bawelny? Ja nie- i nie chcialbym, by ktokolwiek. Dlatego jestem komunista.
Ale skoro sie upierasz, zycze Tobie doswiadczenia tego wspanialego aspektu wyzej wspomnianego "cudownego ustroju gospodarczego".


GDYBY NIE MARKS ZAPIERDALALBYS RAZEM Z OJCEM I MATKA W FABRYCE I PRZYMIERAL GLODEM

PS sorki za dwa posty( balem sie, ze ktos napisze cos przedemna) i za slownictwo(ale mam nadzieje, ze ostrzejsze slowa dotra do adresata i uzmyslowia mu ich wage, a pozatym "Kazdy kompromis jest zgnily" jak mawial ktos lebski)
All my friends are dead.

You got dragged outta bed,

Now they're buried and they're dead.
User avatar
drmartin
Posts: 190
Joined: Sat Mar 25, 2006 8:33 pm
Location: P O L A N D

Postby drmartin » Wed Mar 07, 2007 11:32 pm

Matix wrote:"Dobry" komunizm i jego skutki nie pozwalają podnieść się Polsce do pionu od wielu lat. Dopiero teraz gdy wreszcie wygrała prawica nagle uaktywniły się wzmożone (czytaj 10krotnie większe niż za rządów lewicy) protesty, krytyka wobec władzy. No nic - czerwoni i różowi nie mogą się pogodzić z porażką. Prawica się babra w brudach, które wyciąga nieustannie telewizja. Co dziwne nawiązując na przykład do "Sex afery" (bezpodstawnej?) to inne afery tego typu nigdy nie były tak nagłaśniane.

Wybraliśmy rząd jaki wybraliśmy. To był nasz wybór. Teraz gdy już został wybrany nie próbujmy go obalać co doprowadzi do jeszcze większego chaosu. (a u lewicy spowoduje zacieranie rąk) Ale zaakceptujmy rząd taki jaki jest i starajmy się konstruktywnie krytykować, a nie pluć.


To jest normalnie zabawne *pada na ziemie i zaczyna się śmiać* w Polsce nie było komunizmu, prawica już wygrywała wcześniej wybory, obecny rząd to banda kretynów, upośledzonych fizycznie (nie naśmiewam się i nie dyskryminuje), sprzedali się za koryto, ja nie wybrałem tego rządu tylko mocherowe radio oraz ludzie którzy wierzyli w dyrdymały głoszone przez braci K., tego rządu nie da się konstruktywnie krytykować, wróć tego rządu nie da się w ogóle krytykować bo przecież jest zajebisty, super fajny i w ogóle... Pierwsza dama i prezydent nie maja klasy swojego poprzednika, nawet Wałęsa był lepszym prezydentem, Premier jest krótki umysłowo a gierki jakie uprawia są żałosne, to co zrobił z Marcinkiewiczem to jest najlepszy przykład jak się sprząta państwo według braci, nie zapominajmy też o budowie IV RP która ma być tanim państwem *śmiech* oraz o raporcie z WSI...
"Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić" Albert Einstein
Zapraszam:
http://tmbg.fizyka.umk.pl/
http://www.lorki.pl
User avatar
ActionMutante
Posts: 873
Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am

Postby ActionMutante » Wed Mar 07, 2007 11:48 pm

O Kaczynskim powim tylko jedno ( a raczej zacytuje tekst piosenki) " yeah, he's a social lepper". Dla niekumatych powiem, ze leper z angielskiego znaczy tredowaty.
All my friends are dead.

You got dragged outta bed,

Now they're buried and they're dead.
Avx
Posts: 515
Joined: Mon Oct 23, 2006 12:11 pm

Postby Avx » Wed Mar 07, 2007 11:53 pm

ActionMutante wrote:KOMUNIZMU NIGDY NIE BYLO


Komunizmu według twojej oryginalnej definicji, no ale dobra, niech będzie. Każdy komunizm jest ekonomicznie śmieszny. Na marginesie - nie jestem "kapitalistą" (w sensie: moja rodzina nie ma żadnej firmy), co najwyżej chcę nim być.

ActionMutante wrote:A gdybysmy pokazali ludziom, ze praca powinna prowadzic do dobra mieszkancow calej ziemi i, ze pracujac jak najmocniej, wszyscy razem- poprawiamy nasz wspolny, rowny poziom zycia? Wyplenili ( moze to zle slowo, ale srac na slowa, sa w koncu niedoskonale) podejscie typu: "Ja mam w dupie prace dla ogolu, bo to nie praca dla mnie"?


To są niemożliwe pustosłowia. Bez konkurencji nie jest możliwe stwierdzenie, jakie inwestycje przynoszą realne zyski a jakie były wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Funkcjonują fabryki nierentowne, które społeczeństwo musi utrzymywać. Nie jest możliwe ustalenie cen, już wspominałem, o tym, że marksizm zakłada przestarzałą, laborystyczną teorię wartości. Nie ma bodźców do rozwoju i inowacyjności.

ActionMutante wrote:No chyba, ze nie przeszkadza Ci w zadnym stopniu fakt, ze podczas gdy Ty zdobywasz tysiace, ludzie umieraja z glodu... Zalezy od punktu siedzenia...


Umierają nie dzięki jakiemuś "kapitalizmowi", lecz swoich rządów głupocie.

ActionMutante wrote:Avx- moze wg Ciebie XIXwieczna gospodarka USA byla super i git, ale ja uwazam ja za kurestwo.


Zapewniam, że nikt tam nie umierał z głodu :] Zresztą, dlaczegóż to to USA przypływało miliony imigrantów, na dodatek bynajmniej nie zamierzając umierać tylko wysyłając do rodzin listy pt. "przybywajcie też" ?

Wiesz, jak zaczynał jeden z wybitniejszych ekonomistów liberalnych (Henry Hazlitt) ? Oto jak:

"W późnym wieku, opowiadając dziennikarzowi historię poszukiwania pracy, nie przepuścił okazji, by wyjaśnić coś o ekonomii pracy:
„Nie miałem jakichkolwiek umiejętności. Tak więc dostałbym pracę, utrzymałbym ją przez dwa, trzy dni i zostałbym wyrzucony. Nigdy mnie to nie dziwiło ani nie martwiło, ponieważ czytałem wcześnie rano Times’a, przeglądałem ogłoszenia i miałem pracę praktycznie tego samego dnia. To pokazuje, co się dzieje, gdy mamy wolny rynek. Nie było wówczas czegoś takiego jak minimalne płace. Nie było pomocy, oprócz być może miejsc, gdzie mogłeś dostać jałmużnę w postaci zupy lub czegoś takiego, ale nie było systematycznej opieki społecznej. Miałeś wolny rynek. A więc zwykle byłem w pracy następnego dnia, byłem wyrzucany około trzech lub czterech dni później (…). Nie miałem umiejętności. Lecz za każdym razem uczyłem się czegoś i w końcu zarabiałem około trzech, czterech dolarów tygodniowo”."


ActionMutante wrote:GDYBY NIE MARKS ZAPIERDALALBYS RAZEM Z OJCEM I MATKA W FABRYCE I PRZYMIERAL GLODEM


Absurd. Większa produkcja musi znajdować odbiorców, innymi słowy ceny byłyby niższe zaś produktów na rynku więcej. Dodatkowo zapewne mniej osób pracowałoby w fabrykach, bowiem rozwinięty i zindustrializowany kapitalizm rozwija się zdecydowanie bardziej w kierunku usług.
matt_
Posts: 1030
Joined: Mon Oct 16, 2006 9:17 pm

Postby matt_ » Thu Mar 08, 2007 2:52 am

*upuszcza wątek trzymając się za głowę, z trudem powstrzymując odruch wymiotny*
User avatar
Matix
Posts: 958
Joined: Thu Sep 29, 2005 7:24 pm
Location: Poland, Wroclaw, localhost
Contact:

Postby Matix » Thu Mar 08, 2007 7:15 am

ActionMutante wrote:KOMUNIZMU NIGDY NIE BYLO


Jak już napisałem prawdziwy komunizm (utopijny) był podstawą do stworzenia komunizmu realnego, czy socjalizmu realnego. Komunizmu utopijnego nie da się wprowadzić co jest faktem. Mówię jednak, że dobre drzewo wydaje tylko dobre owoce, a złe drzewo, złe owoce. Totalitaryzm w jakiejkolwiek postaci, nawet gdy każdą jednostkę odizoluje się od wpływu innego niż państwo to gdy tylko pojawią się jakiekolwiek bodźce rzeczywistości nagle zmienia się jej patrzenie na ten ustrój. Prócz gnojków, których bawiło bicie więźniów i wypasanie. Tych już nic nie zmieni, bo czują się jak w niebie.

Jeśli tego nie rozumiesz, nie czytaj reszty.

ActoinMutante wrote:Jesli dobrze widze, nie mozesz wyzwolic sie z pet dzikiego gonu, wyscigu szczurow( czy jak jeszcze inaczej to chcesz nazwac). Zrozum dla niektorych ludzi ( a ja [jak inni komunisci] chce to rozszerzac na wieksze rzesze[bez skojazen]) dobra materialne nie sa celem samym w sobie, a jedynie srodkiem pomagajacym w zyciu. Styl konsumpcyjny narzucany przez dzisiejsze spoleczenstwo jest destrukcyjny. Pozorna mozliwosc wyboru sprowadza sie do tego w jakiej korporacji zjesz dzis obiad.


Prócz dwóch pierwszych dwóch zdań, które są czystą brednią to częściowo zgadzam się z tobą. Rzeczywiście wraz z rozszerzaniem się internacjonalizmu i kosmopolityzmu zanika kultura co prowadzi bezpośrednio masy ludzkie do życia o filozofii konsumpcjonistycznej. Styl konsumpcyjny narzucany przez pewne ośrodki manipulacji (nie społeczeństwo, ale właśnie przez twoje korporacje w których dziągle jadam) jest jak najbardziej destrukcyjny. Ludzie nie zniosą takiej pustki duchowej i jedynym wyjściem jest ich ograniczenie umysłowe. Jak to pokazał Haxley w swojej książce "Nowy wspaniały świat" w której przedstawia społeczeństwo sprowadzone do czystego konsumpcjonizmu. Jedyną radą jaką widzi to: Soma, ograniczenie umysłowe i staranna destylacja środowiska intelektualnego spod szkodliwych wpływów.

Jednak ja mam ciągle wybór. Decyduję kogo wybiorę lub cz w ogóle pójdę na wybory. (co jest też wyborem) Decyduję, czy stanąć po stronie targu w centrum, czy parkingu. Decyduję gdzie skieruję swoje kroki. Mój wybór nie jest bardzo ograniczony. Jest ograniczony jedynie pewnym kodeksem moralnym oraz posiadanymi funduszami. Mogę pisać artykuły do gazet, próbować (zresztą nieskutecznie) uświadamiać ci szkodliwość systemu komunistycznego we wszelkiej postaci. Mogę gdy znów nadejdzie komunizm stanąć w szeregu krzyczących: "Nie róbcie tego!", albo "Precz z komuną".

ActionMutante wrote:Ja walcze od dobro ludzkosci- nie tylko i wylacznie swoje. Chora ambicja, to ta prowadzaca do wlasnych kozysci, ambicja ktora kieruje moja osoba pcha mnie dokozysci calej ludzkosci. Praktycy komunizmu likwidowali element niepozadany, ja chce go edukowac...

W.Lenin wrote:Partia nasza jest związkiem świadomych, czołowych bojowników o wyzwolenie klasy robotniczej. Taki związek nie może i nie powinien być obojętny w stosunku do braku uświadomienia, ciemnoty czy obskurantyzmu w postaci wierzeń religijnych. Żądamy całkowitego rozdziału kościoła od państwa, ażeby walczyć z otumanieniem religijnym za pomocą czysto ideowego i wyłącznie ideowego oręża, za pomocą naszej prasy, naszego słowa.


Popatrz! To samo mówił Lenin, że chce społeczeństwo edukować. Po kilk latach od tego artykułu zarządził jednak 30 sierpnia.

ActionMutante wrote:A gdybysmy pokazali ludziom, ze praca powinna prowadzic do dobra mieszkancow calej ziemi i, ze pracujac jak najmocniej, wszyscy razem- poprawiamy nasz wspolny, rowny poziom zycia? Wyplenili ( moze to zle slowo, ale srac na slowa, sa w koncu niedoskonale) podejscie typu: "Ja mam w dupie prace dla ogolu, bo to nie praca dla mnie"?
No chyba, ze nie przeszkadza Ci w zadnym stopniu fakt, ze podczas gdy Ty zdobywasz tysiace, ludzie umieraja z glodu... Zalezy od punktu siedzenia...


Czy jeśli kto da ci do wyboru pojechać za granicę do pracy za zajebistą sumę jaką niektórzy przez rok nie potrafią wypracować, a zostanie w Polsce i pracowanie za psie pieniądze dla podnoszenia PKB Polskiego, to czy byś wybrał Polskę?
Jeśli nie to z pewnością większośi ludzi nie uda się przekonać, że wspólna praca do czegoś prowadzi. Rosja, Polska, Chiny, państwa Afrykańskie itd. Doświadczyły "idei wspólnej pracy" i do dziś pozostają najbardziej zacofanymi państwami świata.

Pewne prawo ekonomiczne mówi, że wraz ze wzrostem PKB państwa rośnie stopa życia ludzi. Kapitalizm do tego jak najbardziej prowadzi. Zobacz jak wszystko się zmieniło przez lata. Ja pamiętam jeszcze jak kiedyś mimo ciężkiej pracy rodziców żyliśmy na bardzo niskim poziomie. Właściwie z dnia na dzień. W ciągu pięciu lat życie nam się totalnie zmieniło - a praca wciąż była ta sama. Dzięki temu starczyło rodzicom na wznowienie niegdyś porzuconej edukacji i zmianę pracy na lepszą. Komunizm nie zrobiłby tego przez 50 lat.

Nie powiem, że kapitalizm wolnorynkowy jest idealnym ustrojem gospodarczym. Osobiście jestem przeciwny całkowitemu zliberalizowaniu rynku z powodu, że nie istnieje coś takiego jak uczciwa konkurencja tylko interes. Komunistyczna gospodarka byłaby zabójcza, a jej próby stworzenia sprowadziły bogate kraje do upadku. USA ma ustrój gospodarczy - kapitalistyczny. Tam głodują ci, którzy chcą głodować. Ci którzy nie pracują. Jeśli dla tych ludzi chcesz walczyć to życzę powodzenia w tworzeniu gospodarki komunistycznej, gdzie wszystkie głodujące nieroby nagle zjednoczone ideą komunizmu zaczną pracować. Dla mnie to jest śmieszne.

drmartin wrote:To jest normalnie zabawne *pada na ziemie i zaczyna się śmiać* w Polsce nie było komunizmu, prawica już wygrywała wcześniej wybory, obecny rząd to banda kretynów, upośledzonych fizycznie (nie naśmiewam się i nie dyskryminuje), sprzedali się za koryto, ja nie wybrałem tego rządu tylko mocherowe radio oraz ludzie którzy wierzyli w dyrdymały głoszone przez braci K., tego rządu nie da się konstruktywnie krytykować, wróć tego rządu nie da się w ogóle krytykować bo przecież jest zajebisty, super fajny i w ogóle... Pierwsza dama i prezydent nie maja klasy swojego poprzednika, nawet Wałęsa był lepszym prezydentem, Premier jest krótki umysłowo a gierki jakie uprawia są żałosne, to co zrobił z Marcinkiewiczem to jest najlepszy przykład jak się sprząta państwo według braci, nie zapominajmy też o budowie IV RP która ma być tanim państwem *śmiech* oraz o raporcie z WSI...


Prawica konserwatywna i chadecka nigdy w historii III RP nie miała takiego poparcia wyborców. Jeśli chodzi ci o wcześniejsze zwycięstwa prawicy to muszę cię rozczarować. UD, potem UW, a teraz PO są partiami prawicowo liberalnymi lub centro-prawicowymi. (skład mniej więcej taki sam od lat tyle, że PO jest sklejką prawicy konserwatywnej z prawicą liberalną) Na temat charakteru tych partii i ich "zaróżowienia" można poczytać wiele książek. Zapraszam do długiej i pouczającej lektury.

PiS był pośrednio związany z Radiem Maryja tylko podczas kampanii wyborczej, gdy ono złamało pewną nieistniejącą obecnie w mediach zasadę obiektywizmu i poparło PiS. Podobnie zresztą postąpił TVN opowiadając się głośno po stronie PO. Radio maryja nie ma politycznego wpływu na ustawy jakie są serwowane w sejmie. Te ustawy to tylko i wyłącznie wytwór przekonań pewnych ludzi i partii. Obecnego rządu nie uważam za bandę kretynów. Niestety jak widać niektórzy tak jak drmartin nie są zdolni do konstruktywnego krytykowania, tak jak PO kiedyś nie było w stanie zaproponować konstruktywnego votum nieufności. Jedno i drugie nie miało większego snesu i wprowadziło tylko chaos.

Raport WSI. To, że w ogóle znasz tą nazwę to już lepie o tobie świadczy. Czyl oglądasz telewizję, ale nie bardzo przysłuchujesz sie dyskusjom. Co do raportu to jestem zadowolony. Może wreszcie zaczną się "czystki" komunistów i byłych SB, i UB z odpowiedzialnych stanowisk policyjnych. A psiarnia jaka jest to wiemy. Może wreszcie zacznie się to co już dawno zrobiono w innych krajach jak Czechy. Wpierdolono komuchom i wykopano ze społeczeństwa, mediów oraz polityki.

Naprawdę czytanie książek i zwyczajne myślenie pomaga bardziej niż słuchanie i powtarzanie wszystkiego o leci w telewizji niezależnie czy jest to TV Trwam, czy program 1.
http://www.matix.salon24.pl
User avatar
Bziur
Posts: 212
Joined: Sat Oct 22, 2005 9:59 am

Postby Bziur » Thu Mar 08, 2007 7:28 am

*Słysząc wiele razy powtarzany komunizm zaczyna rzygać*
Image

Return to “Dyskusje niezwiązane z Cantr”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 6 guests