Page 166 of 166

Re: Odeszli... [*]

Posted: Mon Oct 23, 2017 10:38 pm
by perry
Jednak stało się, odważyłeś się Greek pozbawić życia część swoich postaci.
Jarmudna miałem okazję znać, duuużo spał.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Mon Jan 01, 2018 6:40 pm
by Karolka
Krótkie wspomnienie o niektórych już daaawno zmarłych. Ale czuje że muszę się z nimi pożegnać.

Jana - wiedźma z Boletusu, która z postaci skazanej na stracenie stała się niespodziewanie niezłym pomysłem. Uwielbiałam grać na Boletusie z powodu tego klimatu odległej, małej, zapomnianej wyspy, bezbronnej wobec piratów, szkoda tylko że tak ciężko było znaleźć kogoś do odgrywania. Żałuję że nie skonczyłam dziennika ani innych ambitnych pomysłów. Liczę jednak na następców :D duch Jany będzie już zawsze krążył nad wyspą. Strzeżcie się małpiej klątwy!

Milenka - krawcowa z Zatoki Borowicza, jedna z ulubionych, najsympatyczniejszych postaci jakie miałam. Dzięki całej ekipie która swego czasu była w mieście i w Kamieńcu. Później Milenka jednak nie nadawała się do życia w pustym mieście pełnym duchów.

Nowa Edeńska - wesoła, niezdarna gaduła z Edenu, charakter powstał z przypadku. Przyjemnie się grało

Kornelia z Oorc - Ulubione miasto, ulubiona postać, cały jej charakter był winą tego miasta (ciągle twierdzę że Oorc jest wyjatkowe) w którym się urodziła, oraz w dużej części tego starego pryka Naba. Wymknęła mi się spod kontroli i tego co dla niej zaplanowałam, postanowiła sama pisać swoją historię, wkurzać innych i mieszać. Gdyby nie zgorzknienie i śpiączka na starość, sporo by jeszcze nawywijała. Trzymałam ją jak długo mogłam

Alina - przeprasza zza grobu za niewypełnienie życiowej misji wypełnienia stodoły sianem

Oraz kilku innych "cichych bohaterów" Cantra :D
Już mi lepiej

Re: Odeszli... [*]

Posted: Thu Feb 08, 2018 9:46 am
by ostatnidon
perry wrote:Czesław Wu z Króliczych Wzgórz.
Prince Fatty z Fu.


A Prince Fatty nie był z Boletusa? Czy to zbieżność imion?

Re: Odeszli... [*]

Posted: Mon Feb 12, 2018 3:03 pm
by cald dashew
Szkoda Aliny, niezła postać była

Re: Odeszli... [*]

Posted: Mon Feb 19, 2018 9:08 pm
by perry
A Prince Fatty nie był z Boletusa? Czy to zbieżność imion?[/quote]
Przebudził się na Fu a zmarł na Boletusie.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Wed Apr 18, 2018 9:42 am
by anomalia
Mało znani Lucien i Danika, oraz kilkoro jeszcze mniej znanych. Odeszli przez moje roztargnienie. Postacie niezbyt ambitne i wyraziste, ale przy moim braku czasu gra takimi sprawiała mi największą przyjemność. Serdecznie pozdrawiam ekipę ze Złotego oraz z Kalila.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Thu Apr 19, 2018 3:38 pm
by perry
Heimdal z Angrenost.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Tue Apr 24, 2018 8:38 pm
by Ariani
Szkoda Heimdala.Wilhelm von Thiel go lubił ;)

Re: Odeszli... [*]

Posted: Sat Apr 28, 2018 6:00 pm
by Koralat
Kailean von Thiel też ;) (w sensie lubiła)

Pozdrawiam!

Re: Odeszli... [*]

Posted: Sat Apr 28, 2018 10:45 pm
by suchy
Duuuuużo czasu minęło od ich śmierci, ale chyba w końcu nigdy o nich nie napisałem.

Jeremi 2771-5458 - emerytowany Łowca Piratów, pierwszy mąż, Srebrny Strażnik i naczelny krawiec Zatoki Urodzaju ;)

Kira z Edenu 2689-5459 - Kapitan Straży, w chwilach, gdy nie spała współopiekunka Edenu.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Sat Jun 02, 2018 8:09 am
by CzterySilnia
Iyluputyuas 4775-5786 Tzw. Dzika. Zważywszy na enigmatyczność tej postaci nie opiszę historii jej pochodzenia, ale tylko że kilkanaście ostatnich lat spędziła we Vlotryan, gdzie, moim zdaniem, powoli uczłowieczała się. Historia, którą niosła w torbach z lalkach nie zostanie nigdy opowiedziana, ponieważ zmarła z głodu. Po usilnych próbach ratunku ze strony wielu osób zabrakło jej czasu. Dziękuję wszystkim :).

Wiedząc, że nic nie da się zrobić w zasadzie ostatni dzień odgrywałem umieranie. I powiem szczerze, że całe doświadczenie było bardzo przykre. Jakbym tracił kogoś bliskiego, choć tak naprawdę tej postaci nie znałem nawet ja. Tak się złożyło, że tego dnia leżałem sobie na łóżku i po prostu czekałem aż śmierć mi ją zabierze.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Sat Jun 02, 2018 8:36 am
by gawi
CzterySilnia wrote:Iyluputyuas 4775-5786 Tzw. Dzika. Zważywszy na enigmatyczność tej postaci nie opiszę historii jej pochodzenia, ale tylko że kilkanaście ostatnich lat spędziła we Vlotryan, gdzie, moim zdaniem, powoli uczłowieczała się. Historia, którą niosła w torbach z lalkach nie zostanie nigdy opowiedziana, ponieważ zmarła z głodu. Po usilnych próbach ratunku ze strony wielu osób zabrakło jej czasu. Dziękuję wszystkim :).

Wiedząc, że nic nie da się zrobić w zasadzie ostatni dzień odgrywałem umieranie. I powiem szczerze, że całe doświadczenie było bardzo przykre. Jakbym tracił kogoś bliskiego, choć tak naprawdę tej postaci nie znałem nawet ja. Tak się złożyło, że tego dnia leżałem sobie na łóżku i po prostu czekałem aż śmierć mi ją zabierze.

Nawet lubiłem postać choć ciężko było się z nią porozumieć, szkoda ze zmarła tym bardziej że złożyło się na to parę przypadków też. Niechaj w innym swym świecie ziemniory dawały jej silę ! :D

Re: Odeszli... [*]

Posted: Sat Jun 02, 2018 5:51 pm
by perry
Sęp z Leśnego Kurortu. Zmarł nagle na zawał.

Re: Odeszli... [*]

Posted: Mon Jun 04, 2018 11:08 am
by Makalaure
Ida z Oorc — schowana w swoim lesie, zupełnie uzależniona od opiekunki Róży, dziękuję wszystkim którzy z nią grali i przepraszam że nie dociągnęłam żadnych wątków do końca

oraz Olga z Rudego Kamieńca, która dawała mi dzienną uspokajającą dawkę szycia, a problemy z chodzeniem coraz bardziej dawały jej się we znaki