Dobra ZŁA strona Cantra

Ogólna pozapostaciowa dyskusja pomiędzy graczami Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department, Players Department Trainee

User avatar
andrzejek
Posts: 224
Joined: Fri Mar 27, 2015 9:55 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby andrzejek » Thu Aug 06, 2015 9:42 pm

Buka wrote:
Raynus wrote:U mnie w przypadku pirata nie potrzeba było cienia. Wchodził do miasta, był opryskliwy, kpił z władzy i śmiał się w twarz)Łowcom. Ostatecznie nigdzie z tego powodu nie spotkał się z toporem. To dobre zaskoczenie.


Bardzo dobrze, że nie było zamykania na siłę bez żadnych sensownych podejrzeń, pachnącego OOC.
Ale "nie było cienia" to za dużo powiedziane. :) Mogli widzieć charakter, nie mogli wiedzieć, że ten jest piratem.


Mi też ostatnio nie zamykają ludków. Może też OOC wiedzą, że pierwsze co zrobią, to zdobędą nóż ;)
User avatar
rd1988
Posts: 309
Joined: Sun Mar 15, 2015 6:16 pm
Location: Piękne miasto smogu, korków, dziurawych ulic i kiboli.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby rd1988 » Mon Sep 07, 2015 9:27 pm

*siada w odosobnieniu, poprawia kapelusz*

Opowiem wam pewną krótką historię, a może raczej ponarzekam na coś. 2/6 moich postaci to postacie złe. I w przeciwieństwie do reszty dobrych są czasami olewane (nie przez wszystkich), nie tyle przez postaci co graczy którzy każdy uszczypliwy komentarz albo spojrzenie odbierają jako personalny atak w ich stronę.

Po roku gry stwierdzam że rzygam szczęściem. Rzygam uśmiechami od ucha do ucha. Rzygam niepewnymi spojrzeniami. Są przereklamowane. Chcę niszczyć, spiskować, rabować, mordować. Ewentualnie wszystko naraz. Ale o to trudno kiedy po jednym komunikacie w radiu na pomoc rzuca się ludność z siedmiu wysp, a FU nie bo pewnie nikt nie usłyszał, ale gdyby mogli to tez by wyruszyli z misją ratowniczą...

*kręci głową z udawanym zrezygnowaniem*

Hmm, wiem :D Zaraz ktoś odpowie że to pewnie nie jest gra dla mnie. Ale nie ma innych gier tego typu. Przez ten trochę ponad roczny staż zdążyłem przeszukać google. Zresztą pomimo skostniałych aspektów gra jest bardzo fajna i unikatowa. Odpowiedzcie sobie - czy naprawdę podoba wam się wizja wiecznej utopii gdzie większe problemy nie istnieją, gdzie każdy każdego kocha a nowoprzebudzony dostaje wyprawkę w postaci ubrań i żelaznej tarczy na dzień dobry, za nic?

Jestem zwolennikiem zlikwidowania radia albo dodania rzeczy ułatwiających funckjonowanie złym postaciom które i tak już od dawna mają pod górkę. Niedługo coś w tych paru postaciach pęknie i zaczną ich uczyć manierów sztyletem. Strzeżcie się kiedy już dorwą narzedzia mordu. *uśmiecha się złowieszczo, wstaje i opuszcza temat*
Last edited by rd1988 on Mon Sep 07, 2015 10:17 pm, edited 1 time in total.
:twisted:
kbr
Posts: 43
Joined: Thu Aug 06, 2015 12:37 am

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby kbr » Mon Sep 07, 2015 10:03 pm

Po powrocie po 4-5 latach stwierdziłem, że wszyscy zrobili się jacyś niemili, twardzi i ogólnie jakoś ponuro. Seksowne uśmiechnięte laski zmieniły się w twarde babochłopy do których strach podejść, każdy każdego próbuje wkurzyć, nikt się nie lubi. Nie powiem, spodobało mi się, bardziej realnie, ciekawie. Nie jest już tak sielankowo.

A potem przyszedłem tutaj. I tutaj w sumie nic się nie zmieniło. Źle jest, trzeba się więcej zabijać :D Nie wiem, może tak trafiłem, może uderzyła mnie zmiana. Może za 15-latka inaczej na to patrzyłem. Ale mnie tam się podoba to co zastałem.
User avatar
rd1988
Posts: 309
Joined: Sun Mar 15, 2015 6:16 pm
Location: Piękne miasto smogu, korków, dziurawych ulic i kiboli.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby rd1988 » Tue Sep 08, 2015 1:53 am

kbr wrote:Seksowne uśmiechnięte laski zmieniły się w twarde babochłopy do których strach podejść, każdy każdego próbuje wkurzyć, nikt się nie lubi. (...)
A potem przyszedłem tutaj. I tutaj w sumie nic się nie zmieniło. Źle jest, trzeba się więcej zabijać :D Nie wiem, może tak trafiłem, może uderzyła mnie zmiana. Może za 15-latka inaczej na to patrzyłem. Ale mnie tam się podoba to co zastałem.


Ty cholerny szczęściarzu :) Chciałbym się swoimi złoczyńcami znaleźć w takich miejscach. Niestety trafiam na cukierkowe eldorado.
Z doświadczenia ci powiem (nic odkrywczego zapewne) że zależy to od miejsca w którym przebudzi się postać. Jedne miejsca są lepsze od drugich.
:twisted:
dekalina
Posts: 918
Joined: Tue May 20, 2014 2:18 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby dekalina » Tue Sep 08, 2015 8:12 am

Czytałeś pamiętniki Klary Mandary? Wszystko to, co opisała, działo się w ciągu ostatniego roku, nie 4-5 lat temu. Wystarczy mieć tylko trochę ciekawszy pomysł na postać niż wpisywanie *zgrzytnął zębami* lub *odpowiedział sarkastycznie* na końcu zdania.
Pasztetowa
Posts: 42
Joined: Sat Feb 08, 2014 1:13 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby Pasztetowa » Tue Sep 08, 2015 8:26 am

W prawdziwym życiu ci źli też nie mają tak łatwo. Bo wredni ludzie dzwonią na policję, tak z czystej złośliwości, żeby popsuć bandziorom zabawę. A policja nie wiedzieć czemu ich ściga i zamyka, jakby nie mogli się ograniczyć do wypisywania mandatów za złe parkowanie. Takie jest życie. Chcesz byś zły, to musisz się nakombinować, żeby Cię nie złapali, a jak masz pecha to i tak złapią.
User avatar
Frankoniusz
Posts: 161
Joined: Thu Jun 24, 2010 2:28 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby Frankoniusz » Tue Sep 08, 2015 10:43 am

Wbrew pozorom w prawdziwym życiu ludzie mniej chętnie reagują na łamanie prawa niż w cantrze. Zresztą, cantr jest grą i z definicji ma służyć zabawie. Mieszanie do tego realności często mija się z celem.
kbr
Posts: 43
Joined: Thu Aug 06, 2015 12:37 am

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby kbr » Tue Sep 08, 2015 10:55 am

Frankoniusz wrote:Wbrew pozorom w prawdziwym życiu ludzie mniej chętnie reagują na łamanie prawa niż w cantrze. Zresztą, cantr jest grą i z definicji ma służyć zabawie. Mieszanie do tego realności często mija się z celem.


W prawdziwym życiu bardzo często tylko jedna osoba, lub mała grupa widzi dane przestępstwo. Dlatego odwrócenie się i szybkie odejście jest bardzo kuszące. Tutaj widzą wszyscy, to i brak reakcji jakoś nie pasuje.

Nie jest przecież tak źle. Jak nikt nie wie co wyczyniasz, to nikt cię nie złapie. Jak już stajesz się sławny to trumna. Prawie jak w prawdziwym życiu, tylko nie można ukryć twarzy za maską (to nie jest zły pomysł: kominiarka, ukrywa tożsamość osoby noszącej. Widzimy wtedy coś w stylu "mężczyzna/kobieta w masce" i nie możemy go nazwać. Spada mu w stanie agonii czy coś takiego)
User avatar
rd1988
Posts: 309
Joined: Sun Mar 15, 2015 6:16 pm
Location: Piękne miasto smogu, korków, dziurawych ulic i kiboli.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby rd1988 » Tue Sep 08, 2015 11:16 am

dekalina wrote:Czytałeś pamiętniki Klary Mandary? Wszystko to, co opisała, działo się w ciągu ostatniego roku, nie 4-5 lat temu. Wystarczy mieć tylko trochę ciekawszy pomysł na postać niż wpisywanie *zgrzytnął zębami* lub *odpowiedział sarkastycznie* na końcu zdania.


Nie czytałem bo nie znam. Zresztą to jaki ktoś ma pomysł na postać nie ma tu żadnego znaczenia, kiedy gracz postaci B strzela focha i przestaje odgrywać tylko dlatego bo postać A w odpowiedzi na jej nieśmiały uśmiech nazwała ją spasioną świnią*

* - Przynajmniej był szczery. Faktycznie była gruba.
:twisted:
Laura_
Posts: 716
Joined: Sat Dec 03, 2005 7:30 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby Laura_ » Tue Sep 08, 2015 11:47 am

rd o tyle ma rację, że w realnym świecie wcale nie garniemy się do ścigania przestępców, bo jest to, zwyczajnie, niebezpieczne. w grze każdy może sobie pozwolić, a co, w końcu ma 15 postaci, nie?
dekalina
Posts: 918
Joined: Tue May 20, 2014 2:18 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby dekalina » Tue Sep 08, 2015 12:27 pm

rd1988 wrote:
dekalina wrote:Czytałeś pamiętniki Klary Mandary? Wszystko to, co opisała, działo się w ciągu ostatniego roku, nie 4-5 lat temu. Wystarczy mieć tylko trochę ciekawszy pomysł na postać niż wpisywanie *zgrzytnął zębami* lub *odpowiedział sarkastycznie* na końcu zdania.


Nie czytałem bo nie znam. Zresztą to jaki ktoś ma pomysł na postać nie ma tu żadnego znaczenia, kiedy gracz postaci B strzela focha i przestaje odgrywać tylko dlatego bo postać A w odpowiedzi na jej nieśmiały uśmiech nazwała ją spasioną świnią*

* - Przynajmniej był szczery. Faktycznie była gruba.

W takiej sytuacji nie ma znaczenia nawet czy grasz dobrą czy złą. Sama mam jedną, tak skutecznie olewaną, że czasem odechciewa mi się ogrywać. I nie chodzi tu o to, że pozostałe postacie *wzruszają ramionami* na jej propozycje, czy coś w tym stylu. Po prostu nikt jej nie widzi, jakby pozostali gracze włączyli sobie filtr na moje wypowiedzi. Postać nieba by innym przychyliła, ale jest lekko szurnięta, więc wykracza trochę poza przyjęte normy.

A pomysł ma spore znaczenie. Też brakuje mi zła w cantr, ale już wolę mieć w okół same sympatyczne postacie niż słabo odgrywające bycie "tak bardzo złym i strasznym". Te pierwsze przynajmniej nie dają nadziei na coś, co mogłoby być, gdyby się postarać.
gn0m
Posts: 85
Joined: Wed May 08, 2013 1:38 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby gn0m » Mon Sep 14, 2015 2:20 pm

Tak sobie czytam i mam wrażenie że złym postaciom wszyscy stawiają bardzo wysokie wymagania.
Jak zły to co najmniej pirat/morderca (bo złodziej to zwykły wandal którego i tak się złapie i zabije).
Jak dla mnie to piraci raczej zubożają RP niż je wzbogacają.
I proszę mi tu nie wychodzić od razu z Klarą bo:
1) Jej pamiętniki nic nie mówią o odgrywaniu. Odgrywanie widziało tych kilkoro ludzi którzy byli na statku. Pamiętniki to zapis myśli i niektórych wydarzeń które jak były odegrane - nie wiadomo. Już lepszym pokazem odgrywania byłby log z gry.
2) Samego odgrywania też nie nazwałbym wspaniałym. Jeśli miła i normalna osoba w ciągu kilku dni "magicznie" zmienia się w zaślepioną i uzależnioną od swojego kapitana morderczynię to można to określić wieloma słowami ale na pewno nie "dobrym odgrywaniem"

Ale wracając do tematu - dużo bardziej niż piratów brakuje mi w Cantrze typowych ludzkich przywar. Może ja mam pecha i moje postacie trafiają tylko na lukierkowe osady i idealnych ludzi. Ale jakoś w to nie wierzę. Gdzie podziały się zazdrość, chciwość, gniew, manipulatorstwo, lenistwo, awanturnictwo... wymieniać można długo.

Jasne że odgrywanie czegoś takiego jest dużo trudniejsze niż kolejnego bardzo RP pirata który wpada do miasta z jednym, akurat śpiącym człowiekiem, ciągnie go na pokład, morduje bez słowa i rabuje osadę z 10 kilo żelaza które będą leżeć w ładowni do końca świata obok 50 kilo z poprzednich napadów - ale może warto spróbować.
User avatar
Alutka
Posts: 351
Joined: Sun Aug 02, 2015 6:28 pm
Location: Poland, Łódź

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby Alutka » Mon Sep 14, 2015 3:14 pm

gn0m wrote:Ale wracając do tematu - dużo bardziej niż piratów brakuje mi w Cantrze typowych ludzkich przywar. Może ja mam pecha i moje postacie trafiają tylko na lukierkowe osady i idealnych ludzi. Ale jakoś w to nie wierzę. Gdzie podziały się zazdrość, chciwość, gniew, manipulatorstwo, lenistwo, awanturnictwo... wymieniać można długo.


Z mojego (niewielkiego) doświadczenia wynika, że pojawienie się negatywnej postaci w mieście (powiedzmy awanturniczej) powoduje wyjście na wierzch negatywnych cech innych postaci w mieście. Więc skoro jesteś w samych lukierkowych osadach, to może spróbuj dorzucić łyżkę dziegciu do tej słodyczy i zobacz co z tego wyjdzie.
“Man sacrifices his health in order to make money.
Then he sacrifices money to recuperate his health. He is so anxious about the future that he does not enjoy the present; he lives as if he is never going to die, and then dies having never really lived.”
dekalina
Posts: 918
Joined: Tue May 20, 2014 2:18 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby dekalina » Mon Sep 14, 2015 3:31 pm

Najlepiej odegrana "zła" postać, które znam - Żuk - nie jest ani piratem ani mordercą ani nawet złodzieje. Przestrzega praw odwiedzanych miejscowości, albo zwija się stamtąd, jeśli dane prawo wyda mu się wyjątkowo głupie. Ale jednocześnie jest gburowaty, nieczuły, sarkastyczny, nie liczący się z uczuciami rozmówców (chyba, że akurat ma ochotę się z nimi liczyć), a przy tym wszystkim jest tak bardzo "ludzki" i wielowymiarowy, że po prostu gościa kocham. Naprawdę nie o kaliber przestępstw tutaj chodzi.

Co do Klary, całkiem możliwe, że była odgrywana fatalnie. Ale jej pamiętniki pokazują, że można 10 lat piracić, zanim Łowcy się zorientują, że trzeba kogoś ścigać. Więc nie piszcie, że nie ma możliwości odgrywania zła.

Alutka wrote:Z mojego (niewielkiego) doświadczenia wynika, że pojawienie się negatywnej postaci w mieście (powiedzmy awanturniczej) powoduje wyjście na wierzch negatywnych cech innych postaci w mieście. Więc skoro jesteś w samych lukierkowych osadach, to może spróbuj dorzucić łyżkę dziegciu do tej słodyczy i zobacz co z tego wyjdzie.

Taa.. też to widziałam. Postać przez 30 lat milutka i prostolinijna do porzygu, ni stąd ni zowąd wie co to ironia i złośliwość. Tylko dopisku "OOC" na początku linijki brakuje.
User avatar
notized
Posts: 242
Joined: Wed Dec 03, 2014 12:13 pm

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Postby notized » Mon Sep 14, 2015 3:54 pm

dekalina wrote:Co do Klary, całkiem możliwe, że była odgrywana fatalnie. Ale jej pamiętniki pokazują, że można 10 lat piracić, zanim Łowcy się zorientują, że trzeba kogoś ścigać.

Ekhm. Nie, nie całkiem możliwe, a wręcz niemożliwe. Klara była naprawdę dobrą postacią. Każda zmiana jej charakteru, każda "nowość" w niej była odgrywana (choć fakt pozostaje faktem - nie miałam styczności z nią od początku, dopiero później). Graczka dbała o szczegóły.
Łowcy nie mieli do czego się przyczepić. Za chamstwo ścigać nie można, a żadnych dowodów nie znaleźli.
I'm an agent of Chaos.

Return to “Ogólne dyskusje”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest