Marzy mi się.. Cantr III

Ogólna pozapostaciowa dyskusja pomiędzy graczami Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department, Players Department Trainee

Co sądzisz o resecie?

Cantr II powinien byc zresetowany, wszystko od zera
38
30%
Cantr II zostaje, powinien zostać otworzony nowy serwer Cantr III
42
33%
Nie jest idealnie, ale po resecie byłoby jeszcze gorzej
36
28%
Powinno zostać jak jest, bo jest idealnie.
6
5%
Moje postacie mają stołki! Nie chcę ich oddać!
6
5%
 
Total votes: 128
User avatar
Felixis
Posts: 398
Joined: Sun Aug 10, 2014 1:40 pm
Location: Londyn

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Postby Felixis » Mon Apr 13, 2015 2:25 pm

Poteoretyzujmy dalej :D

psychowico wrote:Można wybrać tryb zwykłej wspólnej podróży gdzie po prostu wspólnie wędrujemy, ale wtedy każdy z jej uczestników może uznać to za pościg, żeby tego nie nadużywać.

Czyli jak by to wyglądało? Ktoś wspólnie podróżuje i ma szansę na to, że jeden drugiego przypadkiem unieruchomi? Czy byłoby to odpalane jakimś guzikiem, że akurat teraz ścigasz?

psychowico wrote:To jest słabe. Ale mimo wszystko przynajmniej wymusza współpracę ludzi i poświęcenie jednej postaci na same przygotowanie do podroży, co utrudnia podejmowane inne działania. Być może da się do tego zniechęcić ludzi dobrze przemyśliwując warunki ucieczki.

Niekoniecznie. Już teraz trafiają się nowi, co uciekają na drogę od razu. Wystarczy odczekać, popełnić zbrodnię i zwiewać za nim. Wtedy nawet nie ma grama współpracy :) Chyba że wymusi się "Zgodę" drugiej strony na podróżowanie razem.

psychowico wrote:Całe przeciąganie w Cantrze jest zrobione do niczego. Porwania w świecie realnym i przerzucanie się z pokoju do pokoju jest dużo trudniejsze. Na pewno nie powinna to być centralna część walki, a jedynie mała opcja.

Przeciąganie się przydaje i dobrym i złym postaciom. Można pomyśleć jeszcze o tym, żeby mocniej męczyło (teraz 2% zmęczenia to śmieszna wartość), co ograniczy możliwość przeniesienia całej osady w parę osób bez chwili odpoczynku. Ewentualnie umożliwić próbę długiego wyważania drzwi bez łomu (np. tylko jeśli jest się w pomieszczeniu, a nie na zewnątrz) kosztem zdrowia czy czegoś (bo aktualnie jak Cie zamkną to masz pozamiatane). Samo wyważanie można by zrównoważyć tak, że normalnie drzwi są zwykłe, drewniane i mają jakiś tam procent na wyważenie, ale kosztem iluś tam żelaza można by je wzmocnić (uniemożliwiając lub wydłużając projekt próby wyważania). Nie byłoby to tanie, ale jak ktoś chce areszt zrobić, to wyłoży na to. Z tym że na statkach i w samochodach tak by się nie dało, jedynie w budynkach na lądzie.
"Prędzej czy później dopadnie nas rzeczywistość"
User avatar
psychowico
Posts: 1732
Joined: Wed Mar 02, 2011 9:57 am
Contact:

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Postby psychowico » Tue Apr 14, 2015 11:01 am

Felixis wrote:
psychowico wrote:Można wybrać tryb zwykłej wspólnej podróży gdzie po prostu wspólnie wędrujemy, ale wtedy każdy z jej uczestników może uznać to za pościg, żeby tego nie nadużywać.

Czyli jak by to wyglądało? Ktoś wspólnie podróżuje i ma szansę na to, że jeden drugiego przypadkiem unieruchomi? Czy byłoby to odpalane jakimś guzikiem, że akurat teraz ścigasz?

Coś takiego. Na początku wybierałoby się, czy to pościg. Pościg przypominałby walkę, którą na pewno też bym organizował w podobieństwie do projektu - trwającą.

Felixis wrote:
psychowico wrote:To jest słabe. Ale mimo wszystko przynajmniej wymusza współpracę ludzi i poświęcenie jednej postaci na same przygotowanie do podroży, co utrudnia podejmowane inne działania. Być może da się do tego zniechęcić ludzi dobrze przemyśliwując warunki ucieczki.

Niekoniecznie. Już teraz trafiają się nowi, co uciekają na drogę od razu. Wystarczy odczekać, popełnić zbrodnię i zwiewać za nim. Wtedy nawet nie ma grama współpracy :) Chyba że wymusi się "Zgodę" drugiej strony na podróżowanie razem.

To już ekstremalny przypadek. Ale problem zostaje realny (problem współpracy po ucieczce). Mam parę pomysłów na rozwiązanie takiej sytuacji. Ale nie mam czasu porządnie ubrać tego w słowa, musi to dojrzeć w mojej głowie.

Felixis wrote:
psychowico wrote:Całe przeciąganie w Cantrze jest zrobione do niczego. Porwania w świecie realnym i przerzucanie się z pokoju do pokoju jest dużo trudniejsze. Na pewno nie powinna to być centralna część walki, a jedynie mała opcja.

Przeciąganie się przydaje i dobrym i złym postaciom. Można pomyśleć jeszcze o tym, żeby mocniej męczyło (teraz 2% zmęczenia to śmieszna wartość), co ograniczy możliwość przeniesienia całej osady w parę osób bez chwili odpoczynku. Ewentualnie umożliwić próbę długiego wyważania drzwi bez łomu (np. tylko jeśli jest się w pomieszczeniu, a nie na zewnątrz) kosztem zdrowia czy czegoś (bo aktualnie jak Cie zamkną to masz pozamiatane). Samo wyważanie można by zrównoważyć tak, że normalnie drzwi są zwykłe, drewniane i mają jakiś tam procent na wyważenie, ale kosztem iluś tam żelaza można by je wzmocnić (uniemożliwiając lub wydłużając projekt próby wyważania). Nie byłoby to tanie, ale jak ktoś chce areszt zrobić, to wyłoży na to. Z tym że na statkach i w samochodach tak by się nie dało, jedynie w budynkach na lądzie.


Przeciąganie (ludzi) służy właśnie do zamykania i ubicia bezbronnego wpadaniem tam na sekundę. Przy walce która trwa, a nie jest uderzeniem natychmiastowym, problem by się znacznie osłabił. Jedyny zysk z przeciągania i zamykania, to rozdzielenie broniących się osób. Mimo wszystko duży. Cantr jest jedyną grą w której walczy się na przeciąganie. To nie jest spoko i nie chciałbym powtórzyć tego błędu, projektując nową grę w tym klimacie.

Rozumiem, że przeciąganie można wykorzystać do, np. przeniesienia śpiącej osoby do auta, ale nie o tym mowa. To dałoby się rozwiązać systemem jakiś frakcji.
"Please give us a simple answer, so that we don't have to think, because if we think, we might find answers that don't fit the way we want the world to be."

https://www.kinkykitty.pl

Return to “Ogólne dyskusje”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests